Wydawnictwo Medyczne Borgis
Czytelnia Medyczna » Anestezjologia Intensywna Terapia » 4/2003 » Przegląd zagranicznych czasopism anestezjologicznych
- reklama -
Mamy sprzęt do ręcznej obróbki krawędzi i ślizgów - serwis narciarski Warszawa
- reklama -
© Borgis - Anestezjologia Intensywna Terapia 4/2003
Akça O. i inni

Przegląd zagranicznych czasopism anestezjologicznych

Review of foreign anaesthesiological journals Anesthesiology
Akça O. i inni
Wzrost zawartości dwutlenku węgla poprawia natlenienie tkanek
Outcomes Research Institute and Department of Anesthesiology, University of Louisville, Louisville, Kentucky, USA.
Anesthesiology 2002, t. 97, nr 4 (październik), s. 801.
Zakażenie rany operacyjnej jest jednym z poważniejszych powikłań. Decydującym okresem są pierwsze godziny, mimo że zakażenie wykrywane jest dopiero po kilku dniach po operacji. Czynnikami o podstawowym znaczeniu są miejsce i rozległość zabiegu, natlenienie tkanek, choroby towarzyszące, czas podania profilaktycznej dawki antybiotyku, ciepłota ciała podczas operacji oraz niedobór objętości krwi. Pierwszą linią obrony przed zakażeniem jest niszczenie drobnoustrojów przez leukocyty obojętnochłonne w warunkach tlenowych. Tlen jest substratem tego procesu, a reakcja zależy przede wszystkim od prężności tlenu w tkankach. Ryzyko zakażenia jest odwrotnie proporcjonalne do prężności tlenu w tkance podskórnej PsqO2. O dostępności tlenu do tkanek decydują: jego prężność we krwi tętniczej, stężenie hemoglobiny, rzut serca i przepływ miejscowy krwi. Wzrost prężności dwutlenku węgla powoduje wzrost rzutu serca, np. podwyższenie PaCO2 o 10-12% powoduje wzrost rzutu o 15%. Autorzy sprawdzali hipotetyczne założenie, że u chorych w znieczuleniu ogólnym obwodowe natlenienie tkanek wzrasta jako funkcja prężności dwutlenku węgla we krwi tętniczej.
U 10 ochotników w znieczuleniu sewofluranem w stężeniu 1,5-2,0 MAC i stężeniem tlenu w mieszaninie oddechowej 30% oznaczano prężność tlenu w tkance podskórnej – PsqO2, SpO2, rzut serca nieinwazyjną metodą Ficka na podstawie pomiarów wydechowej zawartości dwutlenku węgla, podczas gdy PaCO2 utrzymywano przez 45 min na poziomie 20, 30, 40, 50 lub 60 mm Hg (2,7; 4; 5,3; 6,7; 8 kPa).
Stwierdzono, że wzrostowi PaCO2 towarzyszył proporcjonalny wzrost wskaźnika sercowego i prężności tlenu w tkance podskórnej.
Umiarkowane podwyższenie prężności dwutlenku węgla podczas operacji zwiększa stężenia tlenu w tkance podskórnej, co może zwiększyć odporność na zakażenie rany operacyjnej.
Myles P.S. i inni
Ryzyko powikłań oddechowych i zakażenia ran u chorych operowanych ambulatoryjnie
Department of Anesthesia and Pain Management, Alfred Hospital, Victoria, Australia.
Anesthesiology 2002, t. 97, nr 4 (październik), s. 842.
Palenie papierosów jest czynnikiem zwiększającym
ryzyko operacji i znieczulenia; nie wiadomo natomiast, czy ma znaczenie w chirurgii ambulatoryjnej.
Badania wykonano u 489 osób dorosłych operowanych ambulatoryjnie. Za osoby niepalące uznawano pacjentów, którzy nigdy nie palili, a prężność wydechowa tlenku węgla COEXP była niższa o 10 ppm. Chorzy z wywiadem palacza nie palili papierosów od ponad 28 dni; u palaczy aktualnych COEXP przekraczała 10 ppm. Porównano częstość występowania powikłań oddechowych (spadek wysycenia hemoglobiny tlenem, kaszel, kurcz głośni, kurcz oskrzeli, bezdech) i zakażenia rany operacyjnej (zaczerwienienie, rozejście się rany, dodatnie posiewy bakteryjne z koniecznością zastosowania antybiotyku) u palaczy i osób nie palących.
Większość palaczy paliła papierosy aż do dnia operacji. Powikłania oddechowe wystąpiły u 32,8% palaczy i 25,9% niepalących, zakażenie rany u 3,6% palących i 0,6% niepalących.
Powyższe dane potwierdzają większe zagrożenie powikłaniami okołooperacyjnymi u osób palących papierosy, nawet młodych, z krótkim wywiadem i stanowią przyczynek do energicznego promowania niepalenia.
Johnston W.E. i inni
Korzystny wpływ dodatniego ciśnienia końcowo wydechowego na hemodynamikę podczas operacyjnego zamknięcia światła aorty zstępującej
Department of Anesthesiology, University of Texas Southwestern Medical Center, Dallas, Texas, USA.
Anesthesiology 2002, t. 97, nr 4 (październik), s. 875.
Postępowanie podczas śródoperacyjnego zamknięcia aorty brzusznej jest niełatwe. Często chorzy są dodatkowo obarczeni nadciśnieniem tętniczym, chorobą niedokrwienną serca lub zaburzeniami kurczliwości lewej komory, co dramatycznie zmienia reakcję hemodynamiczną na założenie zacisku. W zależności od poziomu, założenie zacisku może spowodować gwałtowny wzrost obciążenia wstępnego i następczego lewej komory, co stwarza szczególne zagrożenie niedokrwieniem mięśnia serca w okresie około- operacyjnym. Sposobami osłabienia reakcji hemodynamicznej są: hemodilucja, środki rozszerzające naczynia krwionośne, pogłębienie anestezji wziewnej. Każda z tych metod ma szereg wad, a dokładna regulacja ciśnienia tętniczego jest trudna i nieprzewidywalna, np. hemodilucja ogranicza wprawdzie wzrost oporu naczyniowego, ale upośledza stabilność hemodynamiczną i grozi znacznym spadkiem ciśnienia po zwolnieniu zacisku, z koniecznością stosowania wielokrotnie wyższych dawek fenylefryny. Lotne środki znieczulające mogą upośledzać kurczliwość serca, powodując ostry wzrost obciążenia następczego, ponadto ich stężenie w tkankach uniemożliwia szybkie spłycenie anestezji po zwolnieniu zacisku aorty.
Leki rozszerzające naczynia krwionośne, jak nitrogliceryna, mogą zmniejszać obciążenie wstępne oraz sprzyjają rozszerzeniu wieńcowych naczyń podwsierdziowych, ale systemowa reakcja na znaczny wzrost ciśnienia tętniczego jest słaba. Leki silniejsze, jak nitroprusydek sodowy, skutecznie obniżają ciśnienie w tętnicy głównej, ale zmniejszają przepływ trzewny z potencjalnym uszkodzeniem narządów poniżej zacisku. Ponadto, aby zapobiec nadmiernemu spadkowi ciśnienia po otwarciu aorty, przetaczanie płynów w celu zwiększenia objętości naczyniowej musi być rozpoczęte jeszcze w okresie zamknięcia aorty. Jest to trudne, ponieważ przy już znacznie podwyższonym ciśnieniu dodatkowo wzrasta i objętość wyrzutowa i ciśnienie układowe.
Jedną z proponowanych metod regulacji hemodynamiki podczas etapu zaciśnięcia tętnicy głównej jest stosowanie dodatnich ciśnień końcowo-wydechowych.
Badania doświadczalne wykonano u świń. W okresie, gdy na tętnicę główną założony był zacisk powyżej odejścia tętnicy trzewnej stosowano PEEP 15 cm H2O (1,5 kPa), z równoczesnym zwiększeniem objętości wewnątrznaczyniowej 6% skrobią hydroksyetylowaną 10 ml kg-1. PEEP obniżano do 0 po zdjęciu zacisku z aorty. Oznaczano średnie ciśnienie tętnicze (MABP), rzut serca (CO) i objętość wyrzutową (SV). Wyniki porównano z grupą kontrolną, w której nie stosowano PEEP.
Zaciśnięcie aorty powodowało dwukrotny wzrost obwodowego oporu naczyniowego. Średnie ciśnienie tętnicze wzrastało w grupie z PEEP = 0, natomiast u zwierząt, u których stosowano PEEP = 15 cm H2O wzrostu nie obserwowano, a rzut serca i objętość wyrzutowa były obniżone o prawie 50%. Przetaczanie skrobi w obu grupach powodowało wzrost CO i SV.
Po zwolnieniu zacisku z tętnicy głównej następował spadek ciśnienia u wszystkich zwierząt, ale w grupie, w której stosowano PEEP i przetaczano roztwór koloidowy był on znamiennie mniejszy.
Autorzy stwierdzają, że PEEP o wartości 15 cm H2O ogranicza wzrost ciśnienia po zaciśnięciu aorty w odcinku brzusznym umożliwiając równoczesne zwiększenie objętości wewnątrznaczyniowej. Obniżenie PEEP do 0 cm H2O po przywróceniu przepływu w aorcie wiązało się z mniejszym spadkiem ciśnienia, niż przy postępowaniu tradycyjnym.
Opisana metoda może być korzystna u chorych podczas operacji aorty brzusznej.
Buggy D.J. i inni
Prężność tlenu w ranie pooperacyjnej podczas analgezji zewnątrzoponowej lub dożylnej
Department of Anesthesia, Leicester University, Leicester, United Kingdom.
Anesthesiology 2002, t. 97, nr 4 (październik), s. 952.
Skuteczne gojenie się rany operacyjnej zależy
przede wszystkim od czynności leukocytów obojętnochłonnych zabijających drobnoustroje w warunkach tlenowych. Prężność tlenu w tkankach (PTO2) jest czynnikiem szczególnie ważnym, ponieważ bakteriobójcza zdolność leukocytów jest bezpośrednio od niej zależna. Ponadto PTO2 wpływa na odkładanie się kolagenu decydującego o zwartości blizny. Zakażenie rany operacyjnej jest zależne od prężności tlenu w jej obrębie (PTO2). Przewyższające warunki prawidłowe stężenie tlenu w ranie zmniejszają częstość zakażeń ponad dwukrotnie z 11 do 5%.
Zabieg operacyjny i ból wyzwalają odpowiedź ze strony układu nerwowego i dokrewnego oraz cytokin znaną jako reakcja stresowa. Pobudzenie w jej następstwie układu współczulnego może wywołać kurcz tętniczek, zmniejszenie perfuzji tkanek i spadek PTO2.
Autorzy testowali hipotezę, że prężność tlenu w ranie operacyjnej jest wyższa w zewnątrzoponowej analgezji okołooperacyjnej niż anestezji dożylnej i pooperacyjnej analgezji morfiną.
Metodą randomizowanej podwójnie ślepej próby 32 chorych poddanych operacjom w obrębie jamy brzusznej podzielono na dwie grupy po 16 osób. W grupie I zabiegi wykonywano w znieczuleniu ogólnym izofluranem połączonym ze znieczuleniem zewnątrzoponowym bupiwakainą; analgezję pooperacyjną zapewniano kontrolowanym przez chorego znieczuleniem zewnątrzoponowym ciągłym. U chorych w grupie II zastosowano znieczulenie całkowicie dożylne, a w okresie pooperacyjnym kontrolowaną przez pacjenta dożylną analgezję morfiną. W ciągu 24 godzin porównywano prężność tlenu w obrębie rany pooperacyjnej i ciepłotę ciała.
Stwierdzono, że pomimo niższej temperatury ciała chorych znieczulanych zewnątrzoponowo (różnica 0,7°C ? 0,5°) prężność tlenu w ranie operacyjnej była wyższa (64,4 ? 14 mm Hg; 8,5 ? 1,9 kPa), niż u chorych znieczulanych dożylnie (50,7 ? 15 mm Hg; 6,7 ? 2 kPa). Również nasilenie bólów w okresie pooperacyjnym określane w skali VAS było znacznie mniejsze w grupie I.
Badania powyższe udowodniły, że sprzyjające gojeniu się rany natlenienie tkanek jest lepsze u chorych, u których w okresie okołooperacyjnym stosowane jest znieczulenie zewnątrzoponowe.
Ben Abraham R., Rudick V., Weinbroum A.A.
Praktyczne wskazówki ratownictwa ofiar bioterroryzmu: urazy konwencjonalne z towarzyszącym zatruciem środkami działającymi na układ ner-wowy
Department of Anesthesiology and Critical Care Medicine, Tel Aviv Sourasky Medical Center, Tel Aviv, Israel.
Anesthesiology 2002, t. 97, nr 4 (październik), s. 989.
Środki neurotoksyczne (NA – Neurotoxic Agents)
tabun, sarin i soman zsyntetyzowali Niemcy przed II wojną światową jako pestycydy organoorganiczne. Najnowszy, oznaczony symbolem VX, opracowano w Wielkiej Brytanii w celu zwalczania insektów. Testowany w Stanach Zjednoczonych został zakazany przez prezydenta Nixona, po przypadkowym wycieku z opryskiwacza powietrznego, co spowodowało śmierć 6000 owiec. Środki te powodują śmierć po skażeniu powietrza oraz po bezpośrednim kontakcie ze skórą. Stężenia w powietrzu powodujące zgon 50% osób narażonych wynoszą dla tabunu 400, sarinu – 100, somanu – 50, dla VX – 10 mg m-3 min-1. Przy skażeniu powierzchniowym śmierć 50% populacji wywoła tabun w dawce 1000, sarin – 1700, soman – 100, VX – 10 mg.
NA są uważane za najgroźniejsze ze wszystkich śmiertelnych broni chemicznych znanych ludzkości. Np. stężenie śmiertelne VX jet 500 razy niższe niż cyjanku. Tabun, sarin i soman są fosforanami organicznymi zawierającymi fluorowany cyjanek. Są bezbarne, bezwonne, ich pary są cięższe od powietrza. Środki z grupy VX są mniej lotnymi fosforanami organicznymi, zawierają siarkę, zagrażają głównie w postaci płynnej. Ilość, czas trwania i droga narażenia decydują o przebiegu klinicznym zatrucia. Wynika on z silnego pobudzenia cholinergicznego w następstwie nadmiaru acetylocholiny w układzie nerwowym ośrodkowym, obwodowym i autonomicznym. Wpływ na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, mięsień serca i gruczoły wydzielnicze jest skutkiem działania muskarynowego (antidotum – atropina), natomiast wpływ na zwoje wegetatywne i mięśnie szkieletowe wynika z działania na receptory nikotynowe (antidotum – oksymy).
Objawy zatrucia są następujące:
– ze strony OUN – drgawki, śpiączka, zaburzenia oddechowe,
– sercowo-naczyniowe – pobudzenie układu współczulnego i receptorów nikotynowych (przyspieszenie czynności serca, wzrost ciśnienia), a następnie pobudzenie receptorów muskarynowych (zwolnienie tętna, blok serca, wydłużenie odcinka QT, niemiarowość, spadek ciśnienia),
– oddechowe – podrażnienie i obrzęk górnych dróg oddechowych, zwiększone wydzielanie w oskrzelach, kurcz oskrzeli (działanie muskarynowe), porażenie mięśni oddechowych (działanie nikotynowe),
– ze strony przewodu pokarmowego – wzmożenie perystaltyki, nudności, wymioty, bóle skurczowe, ciężka biegunka (działanie muskarynowe),
– ze strony układu moczowego – nietrzymanie moczu (działanie muskarynowe),
– gruczoły wydzielające – łzawienie, ślinienie (działanie muskarynowe), wzmożone wydzielanie potu (działanie muskarynowe wtórne do pobudzenia zwojów przez acetylocholinę).
Objawy oddechowe dominują przy ekspozycji na pary NA; śmierć następuje w ciągu kilku minut. Natomiast przy skażeniu powierzchniowym dominują objawy ze strony mięśni szkieletowych, prowadzące do pełnego porażenia. Istnieją również znacznie większe zagrożenia dla ratowników, wynikające z kontaktu z ubraniem i ze skórą ofiary.
Służby Medyczne Armii Izraela polecają następujące postępowanie:
– w zatruciach lekkich – atropina 2 mg s.c. (u dzieci 0,02 mg kg-1) co 20 min aż do pełnej atropinizacji (zaczerwienienie, suchość skóry, przyspieszenie czynności serca, zmniejszenie wydzielania oskrzelowego i kurczu oskrzeli), utrzymywanej co najmniej przez 24 godziny; skopolamina 0,25 mg i.m. co 4-6 godz. (nie stosować u dzieci!); pralidoksym 1-2 g i.m. jednorazowo (u dzieci 15-20 mg kg-1); obidoksym 250 mg i.m. co 2 godz. max. 3 dawki (u dzieci <2 lat 62,5 mg i.m. podzielone na 3 dawki, 2-10 lat – 125 mg co 2 godz., max. 3 dawki).
– w zatruciach ciężkich – atropina 2 mg i.v. (u dzieci 2 mg lub 0,02-0,1 mg kg-1) co 5-10 min. aż do pełnej atropinizacji utrzymywanej co najmniej przez 48 godzin, u osób starych kolejne dawki 1 mg; skopolamina 0,25 mg i.v. w ciągu pierwszych 30 min, następnie co 4-6 godz. (nie stosować u dzieci!); pralidoksym 1-2 g i.v. jednorazowo; obidoksym 250 mg i.v. przetaczane w ciągu 30 min, następnie co 2 godz. max. 3 dawki do 2,0 g (u dzieci 250 mg co 2 godz., max. 3 dawki, dodatkowe 5 dawek można podać w razie uzyskania poprawy klinicznej).
Integralną częścią leczenia była wentylacja zastępcza, benzodwuazepiny (najchętniej midazolam 0,05?0,1 mg kg-1 i.v. lub i.m.) w celu zniesienia pobudzenia oraz leki podtrzymujące układ sercowo-naczyniowy. Należy pamiętać, że NA upośledzają zdolność układu krążenia i oddechowego do kompensacji skutków urazu fizycznego oraz że rana stanowi wrota dla NA.
Konieczne jest niedopuszczanie do wtórnego skażenia personelu medycznego, zwłaszcza anestezjologów.
Rigby-Jones A.E. i inni
Farmakokinetyka propofolu stosowanego we wlewie ciągłym u noworodków, niemowląt i małych dzieci w ciężkim stanie ogólnym w oddziale intensywnej terapii
Paediatric Intensive Care Unit, Bristol Royal Chidren´s Hospital, Bristol, UK.
Anesthesiology 2002, t. 97, nr 6 (grudzień), s. 1393.
Ostatnio stosowanie propofolu w sedacji dzieci poniżej 16 roku życia jest przeciwwskazane w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych ze względu na wzrost śmiertelności oraz występowanie zespołu charakteryzującego się znacznym zwolnieniem czynności serca, rabdomiolizą, kwasicą metaboliczną, spadkiem ciśnienia tętniczego i zgonem. Nie poznano również dokładnie farmakokinetyki tego środka u ciężko chorych noworodków i niemowląt.
U 21 dzieci w wieku od 1 tygodnia do 12 lat, w ciężkim stanie ogólnym, stosowano propofol w dawce 4?6 mg kg-1 h-1 z morfiną 20 mcg kg-1 h-1. w sedacji trwającej do 28 godzin. Określano stężenie propofolu we krwi pełnej, klirens, objętość dystrybucji. Stwierdzono, że prowadzona w ten sposób sedacja jest zadowalająca, natomiast kinetyka jest zaburzona. Zwiększona objętość dystrybucji oraz obniżony klirens powodują wydłużenie czasu eliminacji.
Wilson M.J.A. i inni
Randomizowane badanie porównawcze technik znieczulenia zewnątrzoponowego: tradycyjnej i dwóch zachowujących czynność ruchową
Badanie grupy COMET; Department of Anesthesiology, Birmingham Women´s Hospital, Birmingham, UK.
Anesthesiology 2002, t. 97, nr 6 (grudzień), s. 1567.
Znieczulenie zewnątrzoponowe zapewnia najlepszą
analgezję, ale wiąże się ze zwiększonym odsetkiem porodów zabiegowych, a także z wydłużeniem czasu trwania porodu i koniecznością stosowania wyższych dawek oksytocyny. Anestezjolodzy powinni stosować taką technikę znieczulenia, jaka w najmniejszym stopniu zaburza naturalne mechanizmy, daje najwięcej szans na poród samoistny oraz nie wpływa w sposób zasadniczy na możliwość chodzenia rodzącej.
U 1054 pierworódek stosowano analgezję podczas porodu: u 351 – 0,25% bupiwakainą (metoda tradycyjna), u 344 – połączone znieczulenie podpajęczynówkowe (1 ml 0,25% bupiwakainy i 25 mcg fentanylu) z zewnątrzoponowym (15 mg bupiwakainy i 30 mcg fentanylu, powtarzane dawki 10 mg bupiwakainy), u 337 – zewnątrzoponowe z ciągłym wlewem niskich dawek – LDI (15 mg bupiwakainy i 30 mcg fentanylu, wlew ciągły 10 mg bupiwakainy z fentanylem 2 mcg h-1). Rodzące oceniały doznania bólowe w skali VAS.
Stwierdzono, że proponowane 2 nowsze metody zapewniają podobną, jak w metodzie tradycyjnej, analgezję przy utrzymanej możliwości chodzenia. Czas trwania poszczególnych okresów porodu był podobny we wszystkich grupach. Dawki uzupełniające w metodzie LDI podawane były przez położne, co znacznie odciążało anestezjologa.
Autorzy są przekonani, że powszechne wprowadzenie metod analgezji porodu z możliwością chodzenia wyeliminuje całkowicie metodę tradycyjną.
Lagasse R.S.
Bezpieczeństwo anestezji: model, czy mit?
Department of Anesthesiology, Montefiore Medical Center, Bronx New York, USA.
Anesthesiology 2002, t. 97, nr 6 (grudzień), s. 1609.
Prześledzono archiwa medyczne od 1966 do 2000 r.
obejmujące 3566 baz danych i 525 publikacji; zgromadzone dane opracowano statystycznie. Śmiertelność związana z anestezją określana jest jako zgony w okresie okołooperacyjnym, do których przyczyniły się błędy anestezjologiczne. Klasyfikowane są w dwóch kategoriach: błędu ludzkiego i błędu systemowego – organizacyjnego.
Do błędów ludzkich zaliczono:
– niewłaściwą technikę (zbyt krótki cewnik wprowadzony do żyły szyjnej przemieszcza się wywołując krwiak),
– nieprawidłowe posługiwanie się sprzętem (nieprzestrzeganie obowiązującej procedury sprawdzania i przygotowania sprzętu jest przyczyną jego wadliwego działania i zgonu chorego),
– nieuwzględnianie znanych danych – wywiadu, badań laboratoryjnych, (podanie środka, o którym wiadomo, że jest alergenem dla chorego),
– nieuwzględnianie właściwych kryteriów (niesprawdzenie kryteriów zezwalających na rozintubowanie jest przyczyną zbyt wczesnego usunięcia rurki dotchawiczej i następczej niewydolności oddechowej),
– niedostateczną wiedzę (niewłaściwa interpretacja wskaźników hemodynamicznych doprowadza do obrzęku płuc).
Za błędy systemowo-organizacyjne uznano:
– przypadki związane z techniką anestezji (popunkcyjne bóle głowy po prawidłowo wykonanym znieczuleniu podpajęczynówkowym),
– wady sprzętu (złe funkcjonowanie aparatury, pomimo właściwej kontroli i przestrzegania obowiązujących procedur jest przyczyną zgonu),
– błąd systemu komunikacji (zbyt późne zawiadomienie starszego anestezjologa mimo wykorzystania właściwych kanałów łączności),
– niedobory zaopatrzenia (brak środków krwiozastępczych powoduje zgon w przypadku masywnego krwawienia),
– niedostateczny nadzór (nadzorujący anestezjolog nie jest w stanie zapobiec popełnieniu błędu ludzkiego przez szkolącego się lekarza, wskutek nadmiernego obciążenia równoczesnym nadzorem nad kilkoma osobami).
Najcięższe powikłania – zgon, trwałe kalectwo – zależą przede wszystkim od stanu chorego, a więc od ryzyka według skali ASA. Śmiertelność okołooperacyjna zależna od anestezji w ostatniej dekadzie wynosi przeciętnie 1 zgon na 13 000 znieczuleń.
Należy spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że cesarz jest nagi, obalając mit o spadku śmiertelności związanej ze znieczuleniem. Badania międzynarodowe ułatwiłyby ustalenie standardów oceny zagrożeń i modelu bezpieczeństwa.
Amar D.
Okołooperacyjne przedsionkowe zaburzenia rytmu serca (tachyarytmia)
Department of Anesthesiology and Critical Care Medicine, Well Medical College of Cornell University, New York, USA.
Anesthesiology 2002, t. 97, nr 6 (grudzień), s. 1618.
Zaburzenia czynności serca w postaci nadmiernego zwolnienia, przyspieszenia rytmu, z równoczesną niemiarowością, mogą wystąpić przed anestezją, podczas zabiegu, ale najczęściej w ciągu pierwszego tygodnia po operacji. W momencie pojawienia się nieprawidłowego rytmu występują objawy w postaci duszności, uczucia kołatania serca, zawrotów głowy, omdlenia, zaburzeń oddechowych i/lub spadku ciśnienia tętniczego. Są zazwyczaj dobrze tolerowane przez osoby młode, natomiast u chorych w podeszłym wieku mogą być przyczyną groźnych dla życia zaburzeń hemodynamicznych.
Czynnikami sprzyjającymi zaburzeniom rytmu serca są:
– patologia przedsionków serca: starzenie się – wiek> 60 lat (zwłóknienie, zapalenie),rozciągnięcie jam przedsionków (zastoinowa niewydolność serca, wada zastawkowa);
– czynniki wyzwalające: nadkomorowe pobudzenia dodatkowe, nadmierne pobudzenie układu współczulnego/przywspółczulnego, ostre rozciągnięcie ścian przedsionka;
– czynniki pogarszające: uraz chirurgiczny (odnerwienie współczulne, cewnikowanie przedsionka); wzmożone napięcie układu współczulnego (wysoka częstość akcji serca); pooperacyjna reakcja zapalna: uogólniona (CRP, IL-6), zapalenie osierdzia, mięśnia serca; przyspieszenie czynności serca wywołane przez operację lub inne czynniki: chirurgiczna zmiana konfiguracji przedsionka, zaburzenia kanałów jonowych.
W zapobieganiu i leczeniu przedsionkowych zaburzeń rytmu serca stosowane są:
– leki blokujące receptory beta adrenergiczne – esmolol, metoprolol,
– środki blokujące kanały wapniowe – diltiazem, werapamil,
– leki umiarawiające – flekainid, propafenon, amiodaron,
– kardiowersja elektryczna,
– blokada układu współczulnego – znieczulenie zewnątrzoponowe,
– środki przeciwkrzepliwe.
Wybór postępowania zależy od ciężkości zaburzeń, okresu, w jakim się pojawiają oraz stanu ogólnego chorego.
Elżbieta Sokół-Kobielska
British Journal of Anaesthesia
Ickx B.E. i inni
Efekt zwiększenia objętości krwi krążącej za pomocą nowej hydroksyetylowanej skrobi HES 130/0,4 oraz preparatu HES 200/0,5 podczas ostrej hemodilucji normowolemicznej
Department of Anaesthesiology, Erasmus University Hospital, Bruksela, Belgia.
British Journal of Anaesthesia, 2003, t. 91, nr 2 (sierpień), s. 196.
Syntetyczne koloidy znajdują szerokie zastosowanie u pacjentów chirurgicznych ze względu na swoje właściwości zwiększania i utrzymywania objętości krwi krążącej. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się roztwory hydroksyetylowanej skrobi (HES). Współcześnie stosowane roztwory HES różnią się właściwościami farmakologicznymi w zależności od masy cząsteczkowej skrobi in vivo, która bezpośrednio determinuje czas utrzymywania się roztworu w osoczu z jednej strony oraz działania niepożądane z drugiej.
Poszukiwania i produkcja nowych roztworów HES nakierowane są na poprawę ich profilu farmakologicznego: uzyskania krótszego okresu półtrwania zarówno u pacjentów z prawidłową, jak i z upośledzoną czynnością nerek, co w efekcie ma wyeliminować kumulację preparatu w osoczu nawet po podaniu kilku kolejnych dawek preparatu. Takim nowym preparatem skrobi jest HES 130/0,4 (Voluven(r), Fresenius Kabi, Bad Homburg, Niemcy).
Przeprowadzona prawidłowo ostra normowolemiczna hemodilucja może być skuteczną metodą zmniejszającą konieczność przetaczania krwi allogenicznej podczas operacji. Jednocześnie z powodu nagłej wymiany płynów w łożysku naczyniowym stanowi doskonały model do badania efektu utrzymania objętości krwi krążącej różnych roztworów koloidów.
Prezentowane badanie porównuje farmakodynamiczne właściwości HES 130 i HES 200 po szybkim przetoczeniu pojedynczej dużej objętości (do 2 litrów) roztworu podczas wykonywania ostrej normowolemicznej hemodilucji u pacjentów poddawanych dużym operacjom brzusznym.
Prospektywnemu badaniu poddano 40 pacjentów ASA II i III. Po indukcji znieczulenia u każdego pacjenta wykonywano ostrą normowolemiczną hemodilucję, upuszczając do 2 litrów krwi z żyły obwodowej tak, aby osiągnąć stężenie Hb około 8 g dl-1. Jednocześnie krew zastępowano taką samą objętością roztworu HES 130 lub HES 200. W trakcie badania u każdego pacjenta oznaczano parametry hemodynamiczne: czynność serca, średnie ciśnienie tętnicze krwi, ciśnienie zaklinowania w tętnicy płucnej i ciśnienie w prawym przedsionku, pojemność minutową serca oraz frakcję wyrzutową prawej komory. Przy użyciu standardowych wzorów obliczano: CI, SVI, SVR, LVSWI, DO2.
W okresie okołooperacyjnym przetaczano pacjentom płyny zgodnie z rutynowymi standardami (8 ml kg-1 h-1 w okresie śródoperacyjnym i 2 ml kg-1 h-1 w okresie pooperacyjnym). W razie konieczności zastosowania roztworów zwiększających objętość krwi krążącej przetaczano koloidy inne niż badane preparaty skrobi. Krew uzupełniano wówczas, gdy stężenie Hb wynosiło <7 g dl-1 w okresie śródoperacyjnym i 8 g dl-1 w okresie pooperacyjnym.
W prezentowanym badaniu wymiana około 40% objętości krwi krążącej spowodowała w obu grupach pacjentów podobne zmiany hemodynamiczne. W bezpośrednim okresie pooperacyjnym CI wzrósł znacząco, natomiast SVR obniżył się w porównaniu z wartościami wyjściowymi w obu grupach. CI pozostawał niezmieniony w okresie śródoperacyjnym. DO2 wzrósł, a następnie powrócił do stanu wyjściowego. Poza tym nie stwierdzono żadnych różnic w pomiarach hemodynamicznych pomiędzy obu grupami pacjentów. Zapotrzebowanie na krystaloidy i koloidy było podobne w obu grupach. Całkowita utrata krwi oraz ilość przetoczonych jednostek krwi allogennej były także porównywalne w obu grupach.
Na podstawie uzyskanych wyników stwierdzono, że preparat skrobi HES 130 ma tak samo korzystne jak HES 200 natychmiastowe działanie utrzymujące objętość krwi krążącej w bezpośrednim okresie po podaniu (do 5 godzin).
Natychmiastowy efekt działania koloidu zależy przede wszystkim od liczby cząsteczek czynnych osmotycznie, co odzwierciedla wartość ciśnienia preparatu koloidoosmotycznego. Liczba tych cząsteczek zależy od średniej masy cząsteczkowej skrobi in vitro i od stężenia preparatu. W podobnym stężeniu HES 130 zawiera więcej cząsteczek osmotycznie czynnych oraz mniejszą liczbę cząsteczek o dużej masie w porównaniu z HES 200. Powoduje to wolniejszą eliminację nerkową preparatu. Jednocześnie HES 200 charakteryzuje się szybszą fazą dystrybucji. W związku z tym, natychmiastowy efekt zwiększenia objętości krwi krążącej po obu preparatach jest podobny, natomiast różnice w zapotrzebowaniu płynowym zaczynają pojawiać się dopiero 5 godzin po przetoczeniu badanych preparatów skrobi. Mniejsza masa cząsteczkowa HES 130 nie kompensuje większego stężenia w osoczu HES 200 czy 450, które posiadają znacząco dłuższe czasy półtrwania.
W badaniu stwierdzono dobre natychmiastowe i średnie odległe efekty utrzymania objętości osocza za pomocą preparatu HES 130 w porównaniu z HES 200. Jest to dobry preparat zwiększający objętość krwi krążącej podczas ostrej normowolemicznej hemodilucji u pacjentów poddawanych rozległym operacjom brzusznym.
Munsterhjelm E. i inni
Propacetamol nasila hamujące czynność płytek krwi działanie diklofenaku u ochotników
Department of Anaesthesiology and Intensive Care Medicine, Helsinki University Hospital, Finlandia.
British Journal of Anaesthesia, 2003, t. 91, nr 3 (wrzesień), s. 357.
Niesteroidowe leki przeciwzapalne (non-steroidal
anti-inflammatory drugs – NSAIDs) oraz acetaminofen (paracetamol), są to leki o udokumentowanym skutecznym działaniu przeciwbólowym wykorzystywanym w leczeniu bólu pooperacyjnego.
Mechanizm działania NSAIDs polega na hamowaniu cyklooksygenazy (COX), kluczowego enzymu metabolizmu prostaglandyn. Zahamowanie COX-1 jest odpowiedzialne za właściwości antyagregacyjne tych leków, natomiast ich działanie przeciwbólowe wynika z hamowania COX-2. Z kolei właściwości analgetyczne acetaminofenu wynikają prawdopodobnie z ośrodkowego hamowania COX-3. Dodatkowo acetaminofen działa również obwodowo hamując COX?1, a tym samym posiadając słabe właściwości antyagregacyjne. Łączne stosowanie NSAIDs i acetaminofenu może nasilać ich działania niepożądane wynikające z blokowania COX.
Randomizowanemu badaniu, opartemu na podwójnej ślepej próbie z grupą placebo, poddano 10 zdrowych ochotników płci męskiej w wieku 21-30 lat. Otrzymywali w 30-minutowym wlewie: diklofenak 1,1 mg kg-1; diklofenak 1,1 mg kg-1 i propacetamol 30 mg kg-1 lub placebo. Próbki krwi na badanie czynności płytek pobierano w 5. i 90. minucie oraz w 22?24 godziny po podaniu leków i wykonywano agregometrię fotometryczną, analizę czynności płytek (PFA-100TM) oraz ocenę uwalniania tromboksanu B2.
Przed podaniem leków czynność płytek krwi była prawidłowa u wszystkich poddanych badaniu ochotników. W 5 minut po zakończeniu podawania zarówno samego diklofenaku jak i diklofenaku z propacetamolem stwierdzono natychmiastowe całkowite zahamowanie czynności płytek. Nie stwierdzono różnic w stopniu zahamowania czynności płytek pomiędzy tymi dwoma grupami, a tym samym nie stwierdzono nasilenia działania diklofenaku przez propacetamol. Natomiast w 90 minut po zakończeniu podawania leków czynność płytek w grupie diklofenaku zaczynała powracać do normy, a w grupie diklofenaku i propacetamolu utrzymywała się nadal ich osłabiona czynność agregacyjna. W 22-24 godziny po zakończeniu wlewów czynność płytek w obu grupach powróciła całkowicie do normy.
Autorzy wykazali nasilenie wywołanego diklofenakiem hamowania czynności płytek przez propacetamol. Następstwa takiego działania można rozpatrywać pod kątem zarówno potencjalnych zalet jak i niebezpieczeństw. Znane jest korzystne działanie NSAIDs w profilaktyce choroby zakrzepowo-zatorowej, a z drugiej strony ryzyko wystąpienia krwawień w okresie okołooperacyjnym. Addycyjne działanie propacetamolu należy brać pod uwagę, rozważając ryzyko krwawienia lub powikłań zakrzepowych w okresie okołooperacyjnym.
Viitanen H. i inni
Skuteczność przeciwbólowa acetaminofenu i/lub diklofenaku po operacji adenoidektomii w trybie chirurgii jednego dnia u dzieci
Department of Anaesthesia, Central Hospital of Seinajoki, Finlandia.
British Journal of Anaesthesia, 2003, t. 91, nr 3 (wrzesień), s. 363.
Adenoidektomia jest często wykonywana u dzieci
w trybie jednego dnia. Nasilenie bólu po operacji, występującego u ok. 80% dzieci, ściśle koreluje z zapotrzebowaniem na opioidy w okresie pobytu dziecka w szpitalu. Ważne więc wydaje się być skuteczne leczenie bólu w bezpośrednim okresie okołooperacyjnym. Zarówno niesteroidowe leki przeciwzapalne (NSAIDs) jak i acetaminofen zmniejszają zapotrzebowanie na opioidy w okresie pooperacyjnym u dorosłych i dzieci. Zmniejszone zapotrzebowanie na opioidy m.in. zmniejsza ryzyko wystąpienia działań niepożądanych i skraca okres budzenia się pacjenta. Sa to szczególnie istotne elementy chirurgii jednego dnia. Jednoczesne stosowanie NSAIDs i acetaminofenu, leków o różnym mechanizmie działania, mogłoby poprawić skuteczność leczenia bólu po operacji. Jest to szeroko praktykowane.
W codziennej pracy klinicznej, jednakże poddawane bywa w wątpliwość addycyjne działanie tych leków.
Celem randomizowanego, opartego na podwójnej ślepej próbie, badania z grupą placebo, była ocena skuteczności przeciwbólowej acetaminofenu i diklofenaku podawanych doodbytniczo, pojedynczo lub lącznie, podczas indukcji znieczulenia ogólnego dzieciom poddawanym operacji adenoidektomii w ramach chirurgii jednego dnia.
Badaniu poddano 160 dzieci w wieku 1-6 lat z ryzykiem okołooperacyjnym ASA I. Dzieci nie premedykowano. Po wkłuciu do żyły i indukcji wziewnej (sewofluran, podtlenek azotu i tlen) podawano miwakurium 0,2 mg kg-1 dla ułatwienia intubacji dotchawiczej oraz 10 mcg kg-1 alfentanylu. Znieczulenie kontynuowano wziewnie. Podczas operacji nie poda- wano więcej opioidów. Bezpośrednio po intubacji dotchawiczej dzieciom podawano doodbytniczo: 15 mg kg?1 ibuprofenu; 40 mg kg-1 acetaminofenu; oba te leki jednocześnie lub placebo. Po zakończeniu operacji pacjenci przebywali w sali wybudzeń, gdzie oceniano ból w skali Objective Pain Scale wg Hannallaha i wsp. (0-2 pkt za płacz, ruchy, pobudzenie i odpowiedź słowną). Jeśli punktacja wynosiła 3 i więcej, to dzieci otrzymywały meperydynę w dawce 5 mg przy masie ciała <20 kg i 10 mg przy masie ciała> 20 kg. Odnotowywano czas podania pierwszej dawki leku oraz dawkę całkowitą. W sali wybudzeń dzieci przebywały co najmniej 90 minut. W domu podczas pierwszej doby pooperacyjnej otrzymywały ibuprofen 10 mg kg?1 doustnie lub doodbytniczo (maksymalnie 3 dawki).
Ostatecznej analizie poddano 159 pacjentów. Wszystkie 4 grupy były porównywalne pod względem charakterystyki pacjenta, czasu trwania znieczulenia i rodzaju operacji (dodatkowo myringotomia, zastosowanie elektrokoagulacji). Całkowite zapotrzebowanie na meperydynę było znacząco mniejsze w grupach, które otrzymały acetaminofen i/lub ibuprofen, co wskazywałoby na ich działanie wspomagające właściwości przeciwbólowe opioidów w 19-28%. Liczba dzieci wymagających więcej, niż dwie dawki meperydyny, była znacząco większa w grupie placebo niż w pozostałych grupach. Stopień sedacji był znacząco wyższy w grupach dzieci otrzymujących acetaminofen. Dzieci otrzymujące ibuprofen mogły być znacznie wcześniej wypisane do domu niż dzieci z innych grup. W domu podczas pierwszych 24 godzin po operacji dzieci z grupy otrzymującej ibuprofen i acetaminofen znacznie rzadziej (49%) wymagały podaży ibuprofenu w porównaniu z dziećmi z innych grup (74-77%).
Autorzy stwierdzają, że profilaktyczne zastosowanie acetaminofenu razem z ibuprofenem nie wpływa na zapotrzebowanie na inne leki przeciwbólowe w bezpośrednim okresie pooperacyjnym, natomiast zmniejsza zapotrzebowanie na analgetyki w domu. Niespodziewane różnice w stopniu sedacji u dzieci (znacząco wyższe w grupach otrzymujących acetaminofen) autorzy tłumaczą jego działaniem ośrodkowym, nasilającym sedacyjne działanie meperydyny.
Heavner J.A. i inni
Ocena okresu budzenia się pacjentów w wieku podeszłym po dwugodzinnym lub dłuższym znieczuleniu ogólnym z użyciem desfluranu lub sewofluranu
Department of Anesthesiology, Texas Tech University Health Sciences Center, Lubbock, Texas, USA.
British Journal of Anaesthesia, 2003, t. 91, nr 4 (październik), s. 502.
Sewofluran i desfluran to wziewne środki anestetyczne, których właściwości farmakokinetyczne pozwalają na szybką eliminację leku z ustroju i szybkie budzenie się pacjentów po znieczuleniu. Budzenie się po desfluranie jest szybsze niż po sewofluranie ze względu na różnice w rozpuszczalności obu gazów. Może to stanowić dużą zaletę leku w przypadku długo trwającego znieczulenia u pacjentów w wieku podeszłym.
W przedstawianym badaniu porównano czas budzenia się pacjentów w wieku ? 65 lat poddanych różnego rodzaju operacjom, które wymagały znieczulenia ogólnego trwającego dwie lub więcej godzin.
Randomizowanemu badaniu poddano 50 pacjentów z ryzykiem okołooperacyjnym ASA I, II lub III w wieku 65 lat i więcej, poddanych różnorodnym operacjom planowym, których czas trwania przewidywano na dwie lub więcej godzin. Po indukcji znieczulenie ogólne podtrzymywano desfluranem 2-6 vol% z podtlenkiem azotu (60%) i tlenem lub sewofluranem 0,6-1,75 vol% z podtlenkiem azotu i tlenem. W razie konieczności pacjenci dodatkowo otrzymywali frakcjonowane dawki fentanylu, wekuronium oraz katecholaminy i beta-blokery. W badaniu oceniano całkowity czas znieczulenia, calkowity czas operacji, czas ekstubacji, czas do otwarcia oczu (wczesne budzenie), czas do wykonywania prostych poleceń, czas do uzyskania pełnej orientacji, czas do wywiezienia pacjenta z sali operacyjnej, występowanie wymiotów, stosowanie leków przeciwwymiotnych oraz czas wypisu z sali wybudzeń.
Nie stwierdzono istotnych różnic pomiędzy obydwiema grupami pacjentów w czasie trwania operacji i znieczulenia oraz w czasie wypisu pacjentów z sali wybudzeń. Natomiast czas do ekstubacji, czas do otwarcia oczu (wczesne budzenie), czas do wykonywania prostych poleceń oraz do uzyskania pełnej orientacji był znacząco krótszy w grupie desfluranu niż sewofluranu.
Nie stwierdzono różnic w nasileniu bólu (skala VAS) i nudności oraz w kojarzeniu (test DSST – Digit-Symbol Substitution Test) w obu grupach pacjentów. Zużycie śród- i pooperacyjne leków analgetycznych było podobne w obu grupach. Wyniki testu DSST w obu grupach były gorsze w bezpośrednim okresie budzenia w porównaniu z badaniem przedoperacyjnym, a następnie stopniowo poprawiały się.
Autorzy stwierdzają, że po różnorodnych operacjach u pacjentów w podeszłym wieku wczesne budzenie się jest znacząco szybsze po desfluranie niż po sewofluranie. Ocena późnych objawów budzenia się jest ograniczona brakiem odpowiednio czułych testów.
Long C.P. i inni
Ocena skuteczności przeciwbólowej nowego plastra zawierającego tetrakainę użytego przed nakłuciem żyły u noworodków

Szanowni Państwo, w przypadku tego artykułu po wniesieniu opłaty uzyskają Państwo dostęp tylko do streszczenia!
School of Pharmacy, Queen´s University Belfast, UK.
British Journal of Anaesthesia, 2003, t. 91, nr 4 (październik), s. 514.
W ostatnich dwóch dekadach coraz częściej podnosi się problem odpowiedniego leczenia bólu u noworodków. Nakłucie żyły lub stopy to przykłady bolesnych procedur będących przyczyną stresu w tej grupie wiekowej. Konieczne jest więc zastosowanie odpowiedniego leczenia przeciwbólowego w takich sytuacjach.
Znieczulenie powierzchniowe przed nakłuciem żyły u dzieci za pomocą kremu EMLA wprowadzono w roku 1980. Krem EMLA zawiera 2,5% lidokainę oraz 2,5% prylokainę. Nie znosi on bólu podczas nakłucia pięty. Poza tym ze względu na przypadki methemoglobinemii u małych dzieci jest on przeciwwskazany u niemowląt poniżej 3 miesiąca życia. Żel z tetrakainą (Ametop) charakteryzuje się szybszym początkiem działania i dłuższym działaniem przeciwbólowym niż krem EMLA, jednocześnie nie zawierając prylokainy nie powoduje ryzyka wystąpienia methemoglobinemii.
Skuteczne działanie przeciwbólowe żelu z tetrakainą podczas nakłucia żyły zostało udokumentowane w ostatnio prowadzonych badaniach. Nie stwierdzono natomiast takiego działania podczas nakłucia pięty. Zarówno krem EMLA jak i żel Ametop SA są proste w przygotowaniu i zastosowaniu. Mają jednakże również swoje wady: należy nałożyć je w odpowiednim czasie przed spodziewaną procedurą; na krem lub żel należy nakleić plaster, który może stać się przyczyną uszkodzenia delikatnej skóry noworodka, szczególnie przedwcześnie urodzonego; poza tym trudno jest przewidzieć dawkę leku wchłoniętego przez skórę.
Autorzy pracy przedstawili nowy plaster zawierający ściśle określoną dawkę aktywnej tetrakainy i opisali jego przydatność u noworodków. Plaster zbudowany jest z hydroksypropylocelulozy w postaci krążka średnicy 0,283 cm2 zawierającego tetrakainę w dawce 1 mg cm-2.
Badaniu poddano 32 noworodków, urodzonych przedwcześnie i o czasie (średni wiek ciążowy wynosił 36 tygodni; zakres 32-42 tygodnie ciąży) w wieku 3-18 (średnio 6) dni. Badanie było randomizowane, z grupą kontrolną – placebo, oparte na podwójnej ślepej próbie.
Wszystkim dzieciom wykonywano nakłucie żyły w celu pobrania próbki krwi na badanie stężenia bilirubiny. Na wierzch dłoni, po uprzedniej dezynfekcji skóry, naklejano plaster z tetrakainą lub placebo i pozostawiano na 30 minut. Następnie wykonywano zabieg. Ból na ukłucie igłą oceniano za pomocą noworodkowej skali obrazkowej (neonatal facial coding score – NFCS) oraz na podstawie obecności płaczu.
Nie stwierdzono różnic w charakterystyce pacjentów w obu grupach. Średnia kumulacyjna punktacja w skali NFCS 5 sekund przed ukłuciem igłą była taka sama w obu grupach, natomiast 5 sekund po ukłuciu punktacja wyniosła 0 w grupie z tetrakainą oraz 12,5 w grupie placebo. U 14 z 15 noworodków w grupie tetrakainy (93%) nie stwierdzono wystąpienia lub zaobserwowano tylko niewielkie objawy bólu w odpowiedzi na zabieg nakłucia żyły. Natomiast w grupie placebo tylko u 6 z 17 (35%) nie stwierdzono objawów bólu.
Opisany plaster z tetrakainą posiada doskonałe właściwości przylepne i pozostaje nadal prawidłowo umocowany aż do 2 godzin od założenia, nie powodując żadnego urazu w miejscu przyklejenia. Nie obserwowano żadnych lokalnych reakcji skórnych w obu grupach pacjentów. Wykazano znakomite działanie przeciwbólowe plastra z tetrakainą, zarówno u dzieci urodzonych przedwcześnie, jak i o czasie. Bardzo ważną zaletą plastra jest znana dawka leku wchłaniana w ściśle określonym miejscu i czasie, co trudne jest do uzyskania za pomocą stosowanych dotąd konwencjonalnych żeli i kremów. Dodatkową zaletą przedstawianego plastra jest sposób mocowania za pomocą przylepca, który nie powoduje uszkodzenia otaczającej skóry.
Alhashemi J.A., Kaki A.M.
Wpływ podanego podpajęczynówkowo tramadolu na ból po operacji przezcewkowej resekcji gruczołu krokowego
Department of Anesthesia and Critical Care, Kong Abdulaziz University Hospital, Jeddah, Arabia Saudyjska.
British Journal of Anaesthesia, 2003, t. 91, nr 4 (sierpień), s. 536.
Dobrze poznane jest przeciwbólowe działanie podpajęczynówkowo podawanych opioidów. Równie dobrze znane jest ryzyko wystąpienia depresji oddechowej po opioidach. Tramadol, ośrodkowo działający analgetyk, charakteryzuje się minimalnym działaniem depresyjnym na układ oddechowy. Poza tym hamuje on również wchłanianie zwrotne serotoniny i noradrenaliny w rdzeniu kręgowym i nie wykazuje działania neurotoksycznego. Jego skuteczność przeciwbólowa po podaniu zewnątrzoponowym po dużych operacjach w obrębie jamy brzusznej i po cięciu cesarskim opisywano już wcześniej. Nie badano dotychczas jego skuteczności po podaniu podpajęczynówkowym.
Autorzy przedstawili randomizowane badanie oparte na podwójnej ślepej próbie z grupą placebo, którego celem było określenie skuteczności przeciwbólowego działania podanego podpajęczynówkowo tramadolu po operacji przezcewkowej resekcji gruczołu krokowego (TURP).
Badaniu poddano 64 pacjentów z ryzykiem operacyjnym ASA I-III. Wszystkim pacjentom wykonano znieczulenie podpajęczynówkowe na poziomie L3-4 lub L4-5 w pozycji siedzącej stosując igłę 25-G typu pencil-point. Wszyscy pacjenci otrzymali 15 mg 0,5% bupiwakainy. Chorym w grupie T podano 25 mg (0,5 ml) tramadolu, a w grupie S – 0,5 ml roztworu soli fizjologicznej. Śródoperacyjnie, w razie konieczności, podawano pacjentom 25-50 mcg fentanylu iv, 5 mg efedryny iv i/lub 0,3 mg atropiny iv.
Po operacji natężenie bólu oceniano w skali wizualno-analogowej VAS od 0 do 10. Stopień sedacji oceniano za pomocą 3-stopniowej skali. Ocenę przeprowadzano co godzinę przez pierwszych 8 godzin po operacji, a następnie co 4 godziny do końca pierwszej doby pooperacyjnej. Bez względu na punktację VAS każdego pacjenta pytano w tym czasie o potrzebę otrzymania leku przeciwbólowego. Pacjenci mogli otrzymać lek w każdym momencie badania. Do leczenia bólu w pierwszej dobie pooperacyjnej stosowano tylko morfinę – 2-3 mg dożylnie w sali wybudzeń lub 5 mg domięśniowo co 3 godziny w oddziale. W razie koniecznosci pacjenci otrzymywali domięśniowo 10 mg metoklopramidu i/lub 25 mg difenhydraminy. Podczas badania notowano ilość podanej morfiny po operacji, czas podania pierwszej dawki, czas pobytu w szpitalu, wystąpienie działań niepożądanych m.in. nudności, wymiotów, świądu, niewydolności oddechowej, popunkcyjnych bólów głowy.
Obie grupy pacjentów były porównywalne w swojej charakterystyce poza masą ciała. Żaden z badanych pacjentów nie wymagał podania fentanylu, atropiny lub dodatkowego znieczulenia podczas operacji. Nie stwierdzono różnic w zapotrzebowaniu na morfinę w okresie pooperacyjnym między obydwoma grupami pacjentów. Różnic tych nie stwierdzono również po uwzględnieniu masy ciała pacjentów w obu grupach. Stopień sedacji był porównywalny w obu badanych grupach. Wprawdzie obserwowano trend wzrastania punktacji VAS w grupie S, jednakże stwierdzane różnice nie były statystycznie znamienne. Czas podania pierwszej dawki morfiny, czas pobytu w szpitalu były podobne w obu grupach. Działania niepożądane występowały rzadko i z częstością porównywalną w obu grupach.
Autorzy stwierdzają, ze tramadol w dawce 25 mg podany podpajęczynówkowo nie zmniejsza zapotrzebowania na leki przeciwbólowe w okresie pooperacyjnym po operacji TURP. Wprawdzie obserwowano wyższą w skali VAS ocenę bólu przez pacjentów, którzy otrzymali sól fizjologiczną, jednakże były to różnice nieznamienne statystycznie. Być może dawka tramadolu była zbyt mała, niemniej oparta na farmakodynamicznych badaniach porównawczych innych opioidów. Być może pewną rolę odgrywa fakt małego powinowactwa tramadolu do receptorów ?, które są miejscem działania opioidów podawanych podpajęczynówkowo. Ostatecznie jednoznacznie wykazano, ze tramadol podany podpajęczynówkowo w dawce 25 mg nie różni się w swoim działaniu od soli fizjologicznej i nie zmniejsza zapotrzebowania na leki przeciwbólowe po operacji TURP.
Małgorzata Arłukiewicz-Piwowar
European Journal of Anaesthesiology
Rolfseng O.K., Skogvoll E., Borchgrevink P.C.
Znieczulenie zewnątrzoponowe porodu bupiwakainą z sufentanylem lub fentanylem: badanie randomizowane
Department of Anaesthesiology, Trondheim University Hospital, Trondheim, Norge.
European Journal of Anaesthesiology, 2002, t. 19, nr 11 (listopad), s. 812.
Równoczesne zastosowanie środków miejscowo
znieczulajacych i opioidów zewnątrzoponowo w analgezji porodu pozwala na zmniejszenie podawanych dawek obu leków. Środek miejscowo znieczulający jest konieczny, ale jego dawka powinna być jak najmniejsza, by nie wywoływać blokady ruchowej, co uniemożliwia chodzenie i zwiększa prawdopodobieństwo porodu zabiegowego. Niskie dawki zmniejszają także zagrożenie jakim jest całkowite znieczulenie podpajęczynówkowe, zaś objawy zatrucia w razie podania donaczyniowego, są słabiej wyrażone.
Sufentanyl i fentanyl są opioidami lipofilnymi, dzięki czemu w porównaniu ze środkami hydrofilnymi skraca się czas wystąpienia działania, analgezja jest przewidywalna i pewna, a objawy uboczne w postaci nudności, świądu, zaburzeń oddechowych występują rzadziej.
Badania u 95 rodzących wykonano w celu ustalenia, który z opioidów jest bardziej przydatny. Stosowano bupiwakainę w stężeniu 0,1% z dodatkiem fentanylu 3,5 mcg ml-1 lub sufentanylu 1 mcg ml-1.
W obu grupach czas wystąpienia analgezji i jej nasilenie były jednakowe. Wszystkie rodzące mogły stać i przejść 20 m bez asysty. Nie obserwowano niepokojących objawów ubocznych. Nudności i wymioty występowały nieco rzadziej w grupie rodzących otrzymujących fentanyl.
Stwierdzono, że znieczulenie zewnątrzoponowe porodu bupiwakainą z dodatkiem fentanylu bądź sufentanylu (stosunek dawek 1:3,5) zapewnia zadowalającą analgezję z niską częstością objawów ubocznych. Nie wykazano istotnych klinicznie różnic między obu opioidami.
M. Dormus i inni:
Remifentanyl w ostrej porfirii przerywanej
Department of Anaesthesiology and Reanimation, Inonu University, Turgut Ozal Medical Centre, Malatya, Turkey.
European Journal of Anaesthesiology 2002, t. 19, nr 11 (lis-topad), s. 839.
Porfirie są grupą heterozygotycznych chorób dzie
dzicznych lub nabytych charakteryzującą się enzymatycznym zaburzeniem syntezy hemu. Podstawowowymi substancjami na szlaku biosyntezy są porfiryny. Hem, kompleks żelaza i protoporfiryny IX wiąże się z różnymi białkami. Stanowi grupę prostetyczną hemoglobiny i mioglobiny oraz wszystkich cytochromów grających rolę w procesach utleniania i hydroksylacji. Porfirie ujawniają się wskutek niedoboru enzymu swoistego dla syntezy hemu i cechują się nagromadzeniem substancji pośrednich porfiryn. Z prekursorów – sukcynylokoenzymu A i glicyny, pod wpływem ALA syntetazy, powstaje kwas delta-amino- ?lewulinowy – ALA. Szybkość i zakres reakcji regulowane są przez produkt końcowy – hem. Z dwóch cząsteczek ALA powstaje porfobilinogen. Jest on protoporfiryną wykorzystywaną w syntezie hemu. Inne porfiryny są reaktywnymi utleniaczmi i wydalane są z moczem. Stężenie hemu w mitochondriach jest niskie we wszystkich postaciach porfirii; z tego względu wzmożona aktywność ALA syntetazy prowadzi do nagromadzenia porfiryn w tkankach. Nie ma wyraźnej predylekcji związanej z płcią, ale ostre ataki występują częściej u kobiet w wieku rozrodczym. Rzadko obserwowane są przed pokwitaniem i po menopauzie. Stany z obniżonym stężeniem hemu – zaburzenia hormonalne, głodzenie, odwodnienie, stres, gorączka i zakażenie – wywołują ostry atak porfirii z bólami brzucha, chwiejnością autonomiczną, zaburzeniami elektrolitowymi, objawami neuropsychiatrycznymi. Osłabienie mięśniowe bywa przyczyną porażenia czterokończynowego, niewydolności oddechowej, a nawet zgonu. Ból brzucha jest skutkiem zaburzeń czynności jelit i neuropatii układu autonomicznego. Odwodnienie i zaburzenia elektrolitowe mogą być bardzo ciężkie. U chorych z ostrą przerywaną porfirią występuje częstoskurcz i wzrost ciśnienia tętniczego. U ciężarnych ataki porfirii występują w 27-95% i są przyczyną wysokiej śmiertelności (42%), poronień oraz niskiej wagi urodzeniowej noworodków.
W okresach pomiędzy atakami nie występują żadne objawy choroby. Pierwszy ostry atak może być wywołany przez leki upośledzające syntezę hemu, lub zwiększające jego zużycie. Niełatwo jest przewidzieć, jakie środki farmakologiczne mogą wywołać ostry atak, ponieważ ich wpływ na procesy fizjologicznej syntezy nie jest jednorodny. Ostry atak wywołany przez leki obserwuje się jedynie w ostrej porfirii przerywanej.
Anestezjolog musi zdawać sobie sprawę, jakie środki mogą wyzwolić napad porfirii. Ustalona jest lista leków bezpiecznych. Kryterium stanowi występowanie ostrej reakcji oraz obecność porfiryn i ich metabolitów w moczu.
Można stosować znieczulenie ogólne lub przewodowe. Benzodwuazepiny zapobiegają stresowi okołooperacyjnemu. Niedozwolony jest tiopental i inne barbiturany, ponieważ są substancjami wywołującymi napad.
Propofol może zwiększać stężenie porfobilinogenu i ALA; potwierdzono, że jest środkiem bezpiecznym. Stosowane mogą być wszystkie opioidy, z wyjątkiem pentazocyny. Szczególnie przydatny u chorych z porfirią jest remifentanyl podlegający szybkiemu rozkładowi przez esterazy ustrojowe.
Bezpieczne są anestetyki wziewne: podtlenek azotu, halotan, enfluran, i izofluran; nie ma natomiast danych dotyczących sewofluranu i desfluranu. Znieczulenie przewodowe nie jest przeciwwskazane, o ile nie wywoła zaburzeń autonomicznych. Stosowano zewnątrzoponowo i podpajęczynówkowo zarówno amidowe jak i estrowe środki miejscowo znieczulające.
El Kettani C. i inni
Obrzęk płuc po zatorze powietrznym podczas operacji wewnątrzczaszkowych
Department of Anaesthesiology and Intensive Care, Amiens University Hospital, Amiens, France.
European Journal of Anaesthesiology 2002, t. 19, nr 11 (lis-topad), s. 846.
Zator powietrzny podczas anestezji jest powikłaniem procedur neurochirurgicznych wykonywanych u chorych w pozycji siedzącej. Autorzy opisują przypadek zatoru powietrznego u 66-letniego chorego operowanego z powodu guza w okolicy zatoki strzałkowej. Po zdjęciu płata kostnego nastąpił nagły spadek ET CO2 oraz Sp O2. ciśnienia tętniczego ze wzrostem ośrodkowego ciśnienia żylnego. Zabieg operacyjny przerwano, mimo braku zmian osłuchowych. Przez cewnik w żyle głównej górnej odessano 40 ml powietrza. Dalszy przebieg operacji był niepowikłany; chorego rozintubowano. Po trzech godzinach nastąpiło przyspieszenie oddechów ze spadkiem Sp O2. Osłuchowo stwierdzono trzeszczenia u podstawy płuc. Radiogram klatki piersiowej wykazał obrzęk płuc z obustronnym przesiękiem w jamie opłucnej. Leczenie polegało na wzbogaceniu tlenem mieszaniny oddechowej i podawaniu środków moczopędnych. Chorego wypisano do domu po 7 dniach.
Przyczyną obrzęku płuc po zatorze powietrznym jest przypuszczalnie przeciek przez naczynia włosowate płuc. Strukturalne uszkodzenie naczyń włosowatych jest następstwem wzmożonego napięcia ich ścian spowodowanego niedrożnością mechaniczną dla odpływu krwi z prawej komory. Najnowsze badania świadczą o toksycznym działaniu pęcherzyków powietrza na śróbłonek naczyń płucnych. Uszkodzenie śródbłonka wywołane jest przez toksyczne metabolity tlenowe uwalniane z leukocytów. Przepuszczalność naczyń wzmożona przez pęcherzyki powietrza maleje pod wpływem dysmutazy nadtlenkowej – enzymu usuwającego rodniki tlenowe. Leukocyty obojętnochłonne gromadzą się wokół pęcherzyków powietrza w małych tętniczkach. Po epizodzie zatoru powietrznego wzrasta przepływ bogatobiałkowej chłonki, co również świadczy o wzroście przepuszczalności w obrębie mikrokrążenia.
Obrzęk płuc może nastąpić bezpośrednio po masywnym zatorze lub po kilku godzinach po kilkakrotnych epizodach zassania powietrza. Może być także następstwem niewielkiego zatoru, nie rozpoznanego środoperacyjnie. Charakteryzuje się nagłym początkiem, znaczną rozległością i szybkim ustępowaniem. Objawami klinicznymi są kaszel, przyspieszenie oddychania, pienista, różowa wydzielina z dróg oddechowych, sinica i niewydolność oddechowa. Zawartość białka w płynie odsysanym z tchawicy jest wysoka. Radiologicznie stwierdza się obrzęk płuc rozległy, jednostronny lub ograniczony do jednego płata płuca, ale zawsze z towarzyszącym przesiękiem w jamie opłucnej.
Obrzęk płuc może spowodować wtórne pogorszenie stanu neurologicznego oraz ciężkie zaburzenia hemodynamiczne wymagające wspomagania kurczliwości serca oraz przetaczania dużych objętości osocza w celu wyrównania strat białka w wysięku obrzękowym.
Slappendel R. i inni
Czy ibuprofen zwiększa okołooperacyjną utratę krwi podczas alloplastyki stawu biodrowego?
Department of Anaesthesiolgy, St Maartensklinik, Nijmegen, Netherlands.
European Journal of Anaesthesiology 2002, t. 19, nr 11 (lis-topad), s. 829.
Niesteroidowe leki przeciwzapalne (NSAID) stosowane są w okresie okołooperacyjnym w celu zwalczania bólu i ograniczenia obrzęku poprzez hamowanie działania cyklooksygenazy (COX). Cyklooksygenaza jest podstawowym enzymem uczestniczącym w biosyntezie prostanoidów. Od 1990 r. wiadomo, że występuje on co najmniej w dwóch postaciach: COX-1 i COX?2. COX-1 występuje w żołądku, jelitach, nerkach i krwinkach płytkowych. Syntetyzuje prostaglandyny, które regulują procesy fizjologiczne uczestniczące w ochronie błony śluzowej przewodu pokarmowego oraz podtrzymują czynność nerek i homeostazę naczyniową. Określane to jest jako „czynności gospodarcze”. W przeciwieństwie do tego COX?2, uczynniona przez kilka cytokin lub lipopolisacharyd, wytwarza znaczne ilości prostanoidów, które przede wszystkim biorą udział w patofizjologii procesów zapalnych.
Działanie lecznicze NSAID jest głównie wynikiem zahamowania COX-2, podczas gdy działanie szkodliwe (zaburzenia czynności krwinek płytkowych, przewodu pokarmowego i nerek) jest skutkiem wpływu na COX-1. Prowadzi to do upośledzenia syntezy tromboksanu i upośledzenia agregacji krwinek płytkowych.
U 50 chorych zakwalifikowanych do całkowitej wymiany stawu biodrowego, podzielonych na dwie grupy stosowano: w grupie I – placebo, w grupie II – 600 mg ibuprofenu dziennie w ciągu 2 tygodni przed operacją. Oceniano utratę krwi w okresie okołooperacyjnym. W grupie kontrolnej wynosiła średnio 796 ml, w grupie otrzymującej ibuprofen była o 45% wyższa – 1161 ml.
Oceniano również zależność między podaniem ibuprofenu a stopniem agregacji krwinek płytkowych i wytwarzaniem tromboksanu. Pojedyncza dawka 300?800 mg powodowała zahamowanie agregacji, rozpoczynające się po 2 godzinach i trwające 24 godziny Po podaniu 200, 400 i 800 mg stwierdzano u zdrowych ochotników zahamowanie agregacji krwinek płytkowych na okres odpowiednio 6, 8 i 11 godzin. Biorąc pod uwagę okres półtrwania ibuprofenu należy przerwać jego stosowanie 24 godziny przed operacją. Przed wymianą stawu biodrowego wskazane jest zastąpienie go innym lekiem przeciwbólowym np. paracetamolem lub środkiem wybiórczo blokującym COX-2 na 3 doby poprzedzające zabieg. Zapewni to zmniejszenie utraty krwi.
Himpe D.G. i inni
Transport tlenu i czynność mięśnia serca po przetoczeniu 5% roztworu albumin, 5 i 6% hydroksyetylowanej skrobi i 4% żelatyny u królików
Department of Anaesthesia and Intensive Care, Middelheim General Hospital, University of Antwerp, Belgium.
European Journal of Anaesthesiology 2002, t. 19, nr 12 (grudzień), s. 860.
Utrzymanie prawidłowego dostarczania tlenu do
tkanek jest jednym z podstawowych aspektów leczenia chorych w stanie krytycznym. Zależne jest ono od zawartości tlenu we krwi tętniczej i od rzutu serca, który z kolei zależny jest od obciążenia wstępnego, następczego oraz kurczliwości mięśnia serca. Koloidy są stosowane rutynowo w celu utrzymania właściwej objętości wewnątrznaczyniowej i obciążenia wstępnego. Są substancjami o wysokim ciężarze cząsteczkowym; podwyższają ciśnienie onkotyczne, wiążą wodę i nie przenikają łatwo przez błonę naczyniową. Syntetyczne roztwory, skrobia 6%, żelatyna 4%, o ciśnieniu onkotycznym równym osoczowemu, wybiórczo zwiększają objętość płynu wewnątrznaczyniowego. Natomiast nie wszystkie koloidy wywierają jednakowy wpływ na czynność serca.
Oceniano doświadczalnie wpływ 5% roztworu albumin, 6% skrobi hydroksyetylowanej i 4% żelatyny na transport tlenu, czynność lewej komory w warunkach prawidłowych, po obciążeniu płynami, po 10 min po niedokrwieniu mięśnia serca i po reperfuzji.
Przetoczenie koloidów wpływało korzystnie na dostarczanie tlenu i czynność lewej komory we wszystkich grupach. Szybkość narastania ciśnienia w lewej komorze (dp/dtmax) i dostarczanie tlenu były obniżone podczas niedokrwienia i reperfuzji. Spadek dp/dtmax, a więc upośledzenie stanu czynnościowego mięśnia serca, był największy u zwierząt otrzymujących hydroksyetylowaną skrobię.
Konieczne są badania na większych zwierzętach oraz ludziach, by wyciągnąć właściwe wnioski co do stosowania koloidów u osób z zaburzeniami czynności serca.
Zimmer C. i inni
Zależne od płci różnice wydzielania kortyzolu pod wpływem bodźców szkodliwych
Department of Clinical Psychology, University of Freiburg, Freiburg, Germany.
European Journal of Anaesthesiology 2002, t. 19, Supplement 26, s. 3.
Istnieją dowody, że kobiety i mężczyźni reagują odmiennie na bodźce szkodliwe; kobiety są bardziej wrażliwe na ból.
U 37 kobiet i 39 mężczyzn badano reakcję na zanurzenie rąk w lodowatej wodzie. Oceniano czas tolerancji zimna, nasilenie bólu (VAS) oraz poziom kortyzolu w ślinie.
Wykazano dłuższy czas tolerancji u mężczyzn, bez istotnych różnic w odczuwaniu bólu. Poziom kortyzolu w ślinie wzrastał szybciej i wykazywał podczas badania wyższe wartości u mężczyzn.
Wyniki badań wykazują silniejszą reakcję kortyzolową na bodźce szkodliwe u mężczyzn, ale nie można jej przypisać wyłącznie różnicy płci.
Elżbieta Sokół-Kobielska
Resuscitation
Liu X. i inni
Zastosowanie środków buforujących w czasie resuscytacji krążeniowo-oddechowej ułatwia reperfuzję mózgu po powrocie samoistnego krążenia i łagodzi poresuscytacyjną kwasicę mózgową
Uppsala University Hospital, Department of Surgical Sciences/Anaestehsiology and Intensive Care, SE-75185 Uppsala, Sweden.
Resuscitation 2002, t. 55, nr 1, s. 45.
Nagłe zatrzymanie krążenia (NZK) prowadzi zarówno do kwasicy oddechowej jak i metabolicznej. Wyrównywanie jej środkami farmakologicznymi budzi wiele kontrowersji i wymaga dalszych wielokierunkowych badań. Autorzy postanowili zbadać wpływ wodorowęglanu sodu i tribonatu (połączenie trimetamolu [tris], octanu sodu, wodorowęglanu sodu i fosforanu sodu) oraz hypertonicznego roztworu soli na hemodynamikę i przepływ mózgowy krwi oraz utlenowanie i stan równowagi kwasowo-zasadowej w krążeniu systemowym i tkance mózgowej w czasie resuscytacji i po uzyskaniu powrotu samoistnego krążenia. Badania przeprowadzono na 45 domowych świniach. Zostały one poddane 5-minutowemu zatrzymaniu krążenia a następnie 7-minutowej resuscytacji z masażem pośrednim. Zwierzęta otrzymywały wodorowęglan sodu albo tribonat w dawkach 1 mmol kg?1 albo odpowiednią objętość roztworu soli, adrenalinę w dawkach frakcjonowanych i w końcu zostały poddane defibrylacji. Monitorowano parametry hemodynamiczne krążenia układowego, przepływ krwi w korze mózgowej, stan równowagi kwasowo-zasadowej w krwi tętniczej, mieszanej krwi żylnej, krwi z opuszki żyły szyjnej wewnętrznej jak też gazometrię oraz pCO2 i pH tkanki mózgowej. Kwasicę tkanki mózgowej odnotowywano znacznie wcześniej niż kwasicę krwi tętniczej. Po przywróceniu samoistnego krążenia, w czasie i po okresowej hipotensji tętniczej, pH krwi z opuszki żyły szyjnej wewnętrznej i tkanki mózgowej jak też przepływ przez korę mózgu był mniejszy po zastosowaniu soli niż u zwierząt, które otrzymywały środki alkalizujące. Zastosowanie środków buforujących w czasie resuscytacji ułatwia reperfuzję kory mózgowej i łagodzi poresuscytacyjną kwasicę mózgową w okresie obniżonego ciśnienia i przepływu w czasie reperfuzji. Alkaloza tętnicza, często obserwowana w czasie CPR po podaniu buforów, może być spowodowana niskim przepływem w krążeniu układowym, co wpływa również na niekorzystny wynik końcowy.
Silfast T., Paakkonen H., Górski J.
Wpływ śledzenia na monitorze rytmu serca na jakość wykonywanych czynności resuscytacyjnych
Department of Anesthesiology and Intensive Care Medicine, Helsinki University Central Hospital, P.O.Box 1122, FIN-70821 Kuopio, Finland.
Resuscitation 2002, t. 55, nr 1, s. 25.
Wprowadzenie automatycznych i półautomatycznych defibrylatorów zewnętrznych znacznie rozszerzyło krąg osób posługujących się tymi urządzeniami w czasie resuscytacji w warunkach przedszpitalnych. Niektóre z defibrylatorów mają ekrany, na których można śledzić zapis EKG: można potwierdzić np. brak tętna, określić aktualny charakter rytmu i jego zmiany w czasie czynności resuscytacyjnych.
Celem pracy było przekonanie się, czy obserwowanie zapisu EKG na ekranie defibrylatora może mieć wpływ na jakość wykonywanej resuscytacji w symulowanych sytuacjach testowych. Grupę badawczą stanowiło 60 strażaków, studentów Narodowej Szkoły Ratownictwa w Finlandii. W tym kraju strażacy zabezpieczają pomoc medyczną na poziomie BLS w wielu placówkach pomocy doraźnej. Zgodnie z programem obowiązującym w szkole studenci zostali przeszkoleni w zakresie umiejętności oceny objawów życiowych i wykonywania podstawowych czynności resuscytacyjnych na manekinie ALS firmy Laerdal. Następnie zapoznano ich z mechanizmami nagłej śmierci sercowej, zapisami podstawowych rytmów serca jak też z koncepcją wczesnej defibrylacji i działaniem defibrylatorów. Studentów podzielono na 2 grupy po 30 osób każda: pierwsza grupa posługiwała się standardowym defibrylatorem Laerdal Heart Start 3000TM (HS 3000), który był rutynowo stosowany w tej szkole i jest zalecany przez ERC. Druga grupa ćwiczyła na defibrylatorze Heart Start 911TM (HS 911). Oba defibrylatory miały podobny zakres możliwości, w tym komendy głosowe i tekstowe, a główna różnica polegała na tym, że defibrylator HS 3000 miał dodatkowo wyświetlacz rytmu. W obu grupach stosowano defibrylację zgodnie z opracowanym protokołem. Studenci ćwiczyli w grupach 2-osobowych a wykonywanie przez nich resuscytacji na manekinie było monitorowane i sprawdzane przy użyciu uprzednio ustalonej sekwencji rytmów w symulowanej sytuacji zatrzymania krążenia. Zespoły używające defibrylatora z wyświetlaczem rytmu częściej przerywały wykonywanie CPR dla sprawdzenia tętna niż ci, którzy nie widzieli zapisu. Okres wykonywania CPR pomiędzy analizami rytmu był krótszy w grupie, która widziała zapis na ekranie. Wyniki autorów sugerują, że zauważenie na monitorze jakiejś zorganizowanej aktywności serca może zostać zinterpretowane jako powrót samoistnego krążenia z koniecznością częstszego sprawdzania tętna dla jego weryfikacji co powoduje przerywanie czynności BLS. Zaburza to tok postępowania ustalony algorytmami i może wywierać negatywny wpływ na całość postępowania resuscytacyjnego. Autorzy dochodzą do wniosku, że automatyczne defibrylatory zewnętrzne z możliwością komend głosowych i tekstowych, ale bez wyświetlaczy rytmu są odpowiedniejsze w aspekcie rutynowego ich stosowania przez służby paramedyczne.
Meyer R.J. i inni
Poresuscytacyjna dysfunkcja prawej komory: określenie i leczenie dobutaminą
Department of Pediatrics and Department of Medicine, University of Arizona Sarver Heart Center, University of Arizona College of Medicine, Tuckson, AZ, USA.
Resuscitation 2002, t. 55, nr 2, s. 187.
Dysfunkcja lewej komory serca po resuscytacji z
powodu zatrzymania krążenia jest dokładnie opisana. Dobutamina poprawia jej czynność w zakresie frakcji wyrzutowej, objętości wyrzutowej i czasu izowolumetrycznej relaksacji. Funkcja prawej komory (PK) po resucytacji nie była dotychczas badana.
Celem pracy było zbadanie czynności PK serca po resuscytacji i określenie czy dobutamina wpłynie na poprawę jej funkcji. Czynność PK badano u 28 świń domowych przed i po resuscytacji podjętej po 15 minutach nieleczonego migotania komór. U 12 zwierząt zastosowano dobutaminę w dawce 12 mcg kg-1 min-1 podczas gdy pozostałym 16 zwierzętom leku nie podawano uznając je za grupę kontrolną. W grupie nieleczonej dysfunkcja PK manifestowała się znacznym spadkiem frakcji wyrzutowej PK i wzrostem ciśnienia końcowo-rozkurczowego w stosunku do wartości wyjściowych po 30 min, 2 i 5 godzinach po resuscytacji. U zwierząt leczonych dobutaminą obserwowano wyraźnie lepszą funkcję PK po resuscytacji w porównaniu z grupą kontrolną a wartości obu mierzonych parametrów nie różniły się w stosunku do wartości wyjściowych. Na podstawie powyższej pracy autorzy stwierdzają, że po przedłużonym zatrzymaniu krążenia w następstwie migotania komór należy się liczyć z wystąpieniem skurczowej i rozkurczowej dysfunkcji PK objawiającej się spadkiem wartości frakcji wyrzutowej i podwyższeniem ciśnienia końcowo-rozkurczowego. Wykazano skuteczność dobutaminy.
Ashton A. i inni
Wpływ zmęczenia ratownika na jakość wykonania ciągłego zewnętrznego ucisku klatki piersiowej trwającego dłużej niż 3 minuty
Department of Anaesthesia Stepping Hill Hospital, Stockport SK2 7JE, UK.
Resuscitation 2002, t. 55, nr 2, s. 151.
Aktualne wytyczne dotyczące resuscytacji krążeniowo-oddechowej zalecają, aby w przypadku asystolii lub rozkojarzenia elektromechanicznego ucisk klatki piersiowej był wykonywany nieprzerwanie przez co najmniej 3 minuty. Badania autorów miały na celu wykazanie, czy dochodzi do zmęczenia ratownika w czasie 3 minut wykonywania ucisku mostka a jeśli tak, to czy wpływa to na częstotliwość i jakość ucisków. W badaniach uczestniczyło 40 osób: 20 kobiet i 20 mężczyzn posiadających biegłą umiejętność wykonywania resuscytacji (lekarze i pielęgniarki pracujący w oddziałach intensywnej terapii, ratunkowym, salach pooperacyjnych). Uwzględniono też ich inne dane demograficzne jak wiek, wagę, wzrost i zawód. Do ćwiczeń użyto manekina Laerdal SkillmeterTM Resusci-Ann(r). Rejestrowano całkowitą liczbę wykonywanych ucisków klatki piersiowej, w tym liczbę ucisków skutecznych. Jako skuteczny przyjęto ucisk przemieszczający mostek na głębokość 4-5 cm. Ratownicy wykonywali ucisk w sposób ciągły z częstotliwością 100 min-1 przez dwa następujące po sobie 3-minutowe okresy, oddzielone tylko 30-sekundową przerwą potrzebną dla sprawdzenia tętna, zapisu EKG, zmiany pozycji ratownika itp.
Całkowita liczba wykonywanych ucisków u wszystkich ratowników utrzymywała się na poziomie ok. 100 min-1 przez cały czas trwania doświadczenia. Jednakże liczba skutecznych ucisków spadała progresywnie w czasie resuscytacji następująco: w pierwszej minucie notowano 82 min-1, w drugiej – 68, w trzeciej – 52, w czwartej – 70, w piątej – 44 i w szóstej – 27.
Zaobserwowano dodatnią korelację pomiędzy ilością prawidłowych uciśnięć a wzrostem i wagą ratowników w obu 3-minutowych okresach. Nie stwierdzono natomiast wpływu wieku i zawodu. Kobiety osiągały znamiennie mniej skutecznych ucisków w czasie pierwszego 3-minutowego okresu resuscytacji w porównaniu z mężczyznami; 7 osób (5 kobiet i 2 mężczyzn) nie było w stanie podjąć resuscytacji w drugim 3-minutowym okresie z powodu wyczerpania. Autorzy dochodzą do wniosku, że zmęczenie ratownika wpływa ujemnie na jakość wykonania ucisków klatki piersiowej, a przez to na skuteczność resuscytacji, jeśli jest on wykonywany bez przerwy przez okres powyżej 3 minut. Efekt ten może być większy u kobiet z powodu ich mniejszego wzrostu. Sugerują ponadto rotację ratowników wykonujących masaż serca w odstępach krótszych niż 3 minuty. Ponieważ sam ratownik nie jest w stanie zaobserwować pogorszenia jakości swoich działań, kierownik zespołu reanimacyjnego powinien dokładnie monitorować ten problem i rozważyć zmianę ratownika we właściwym momencie.
Dyson E., Smith G.B.
Najczęściej występujące wady sprzętu resuscytacyjnego – wytyczne dotyczące kontrolowania wyposażenia i leków stosowanych w resuscytacji krążeniowo-oddechowej u dorosłych
Department of Intensive Care Medicine, Queen Alexandra Hospital, Portsmouth 5O6 3 LY, UK.
Resuscitation 2002, t. 55, nr 2, s. 137.
Aktualne wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji (ERC), zarówno w zakresie BLS jak i ALS, tylko w niewielkim stopniu zajmują się wyposażeniem choć wiadomo, że od jego dostępności i sprawności w znacznym stopniu zależy powodzenie działań ratowniczych. Ponieważ nigdy nie da się przewidzieć kiedy zaistnieje konieczność użycia sprzętu, musi on być zawsze gotowy do natychmiastowego użycia. Praca jest poświęcona identyfikacji najczęstszych błędów i wad, które prowadzą do nieprawidłowego działania sprzętu resuscytacyjnego, przedstawia też zalecenia odnośnie rodzaju niezbędnego wyposażenia, jak też propozycje dotyczące charakteru i częstotliwości planowanych kontroli tego wyposażenia i leków w oparciu o uprzednio opracowany, łatwy do zapamiętania schemat.
Błędy wyposażenia mogą zależeć od wielu czynników, które można przedstawić w 3 kategoriach:
1)wady urządzenia podstawowego jak np. błędy lub niedoskonałości konstrukcji wewnętrznej, błędy fabryczne, przypadkowe wady materiałowe;
2)wpływ czynników zewnętrznych jak np. przerwy w dostawie prądu, gazu lub zakłócenia częstotliwości fal radiowych lub elektromagnetycznych;
3)błąd człowieka: bez wątpienia osoba obsługująca urządzenie najczęściej jest przyczyną jego nieprawidłowego działania. Zależeć to może od niedostatecznej wiedzy, braku doświadczenia czy praktyki, jak też nadzoru. Niewystarczająca kontrola wyposażenia jak i nieodpowiednie działania zapobiegawcze prowadzić mogą do trudnych do wykrycia później, poważnych nieprawidłowości. Brak doświadczenia w używaniu danego sprzętu, brak jego spisu jak też instrukcji obsługi znacznie nasila możliwość wystąpienia nieprawidłowości. Wzorując się na znanym alfabecie resuscytacyjnym ABC, który ułatwia zapamiętanie sekwencji działań, autorzy proponują jego rozszerzenie od A do H jako proste zestawienie potrzebnego do resuscytacji sprzętu.
Airway – drożność dróg oddechowych
– kieszonkowa maska twarzowa,
– zapasowa zastawka jednokierunkowa do tej maski,
– rurki ustno-gardłowe nr 2, 3 i 4,
– rurki nosowo-gardłowe nr 6 i 7,
– rurki intubacyjne nr 6, 7, 8, 9,
– 2 laryngoskopy,
– zapasowa żaróweczka do laryngoskopu,
– 2 zapasowe baterie,
– łopatki do laryngoskopu: duża i standardowa,
– maski krtaniowe nr 3, 4 i 5: Combitube (mały rozmiar) lub PTLA (rurka oddechowa gardłowo-tchawicza o podwójnym świetle),
– cewniki do odsysania nr 12 i 14 FR po 5 sztuk,
– urządzenie do odsysania wraz z przewodami i końcówkami typu Yankauera – 2 sztuki,
– bougie do intubacji,
– prowadnica,
– cewnik do wymiany rurki intubacyjnej,
– strzykawka 20 ml do napełniania mankietu uszczelniającego rurki intubacyjnej,
– kleszczyki Magilla,
– maść poślizgowa,
– plaster bawełniany 1,5 m,
– filtr bakteryjny,
– Minitrach lub zestaw do nacięcia chrząstki pierścieniowatej (cricothyroidotomia).
Breathing – oddychanie
– ręczny resuscytator z dodatkowym zbiornikiem na tlen,
– maski twarzowe nr 4, 5 i 6,
– przewód tlenowy 5 m,
– maska tlenowa z workiem zapasowym,
– źródło tlenu,
– klucz do butli tlenowej.
Circulation – krążenie
– kaniule dożylne nr 14, 16 i 18 G,
– zestawy do wlewów dożylnych – 4 szt.,
– cewniki do żył centralnych nr 14 G – 2 szt.,
– strzykawka do gazometrii.
Drugs – leki
pierwszego rzutu:
– adrenalina 1/10 000, 10 ml,
– atropina 1 mg/3 mg,
– amiodaron 300 mg,
– chlorek wapnia 10%, 10 ml,
– wodorowęglan sodu roztwór 8,4%,
– sól do przepłukiwania strzykawek;
drugiego rzutu:
– lidokaina, diltiazem, werapamil, esmolol, chlorek potasu, 50% magnez.
Electricity – elektroterapia
– defibrylator ręczny/automatyczny,
– żel do elektrod defibrylatora,
– elektrody do EKG – 10 sztuk.
Fluids – płyny
– 0,9% NaCl, 250 ml,
– 5% dekstroza, 500 ml,
– 0,2% lidokaina w 5% dekstrozie, 500 ml,
– preparaty żelatyny, 500 ml.
Gloves – rękawiczki
– rękawiczki niesterylne duży rozmiar – 6 par.
Hardware – drobne narzędzia ręczne
– brzytwa jednorazowego użycia,
– nożyczki,
– plaster mikroporowaty 1˝ 1 rolka,
– bandaże 2˝,
– elastoplast 3˝ 1 rolka,
– opatrunki do mocowania kaniul dożylnych – 4 sztuki,
– kranik trójdrożny,
– strzykawki 2 ml, 5 ml, 10 ml, 20 ml – po 6 sztuk,
– igły do strzykawek białe, zielone, pomarańczowe po 6 sztuk,
– strzykawka do próbek krwi tętniczej (gazometria),
– gaziki dezynfekujące 6 sztuk,
– pudełko na odpadki.
Dla potrzeb resuscytacji istotne znaczenie ma zapewnienie następujących warunków:
– utrzymanie drożności światła rurek ustno-gardłowych (możliwość ich zatkania przez zaschniętą wydzielinę przy nieodpowiednim czyszczeniu), rurek intubacyjnych, masek krtaniowych, Combitube,
– sprawne urządzenia do tlenoterapii, prawidłowe połączenia ich systemów zastawkowych, szczelność układów wentylacyjnych (maski twarzowe, rezerwuary tlenowe, resuscytatory ręczne),
– pełna sprawność funkcjonalna laryngoskopu w zakresie źródła światła, rozmiaru łopatek, możliwości wymiany (zawsze powinny być 2 laryngoskopy),
– dostępność zestawu do krikotyroidotomii,
– dostępność skutecznego urządzenia odsysającego z cewnikami różnych rozmiarów i odpowiednimi łączami,
– resuscytacja układu krążenia wymaga dostępności różnego rodzaju kaniul dożylnych w tym kaniul do żył centralnych, kompletu leków i płynów, pełnej sprawności defibrylatora, z odpowiednimi elektrodami, pastą przewodzącą, znajomości jego obsługi itp.
Zaproponowano pewne sposoby służące ograniczeniu błędów wyposażenia używanego w resuscytacji jak upraszczanie systemów, optymalizacja informacji, rozsądna automatyzacja, standaryzacja wyposażenia resuscytacyjnego jak i jego częste kontrole. Istotne znaczenie mają ponadto regularne treningi personelu, częste powtarzanie scenariuszy symulacyjnych, regularne omawianie wydarzeń i opracowywanie końcowych wyników klinicznych, przygotowywanie raportów o wypadkach skrajnych.
Maria Referowska
Anestezjologia Intensywna Terapia 4/2003

- reklama -
Strona główna | Reklama | Kontakt
Wszelkie prawa zastrzeżone © 1990-2012 Wydawnictwo Medyczne Borgis Sp. z o.o.