Ludzkie koronawirusy - autor: Krzysztof Pyrć z Zakładu Mikrobiologii, Wydział Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii, Uniwersytet Jagielloński, Kraków

Chcesz wydać pracę habilitacyjną, doktorską czy monografię? Zrób to w Wydawnictwie Borgis – jednym z najbardziej uznanych w Polsce wydawców książek i czasopism medycznych. W ramach współpracy otrzymasz pełne wsparcie w przygotowaniu książki – przede wszystkim korektę, skład, projekt graficzny okładki oraz profesjonalny druk. Wydawnictwo zapewnia szybkie terminy publikacji oraz doskonałą atmosferę współpracy z wysoko wykwalifikowanymi redaktorami, korektorami i specjalistami od składu. Oferuje także tłumaczenia artykułów naukowych, skanowanie materiałów potrzebnych do wydania książki oraz kompletowanie dorobku naukowego.

Poniżej zamieściliśmy fragment artykułu. Informacja nt. dostępu do pełnej treści artykułu tutaj
© Borgis - Nowa Medycyna 12/2000
István Vingender
Problemy integracji społecznej na Węgrzech – dewiacje – wybrane uzależnienia*
Social Intergration – Deviancies – Drug Consumption
Wydział Nauk Społecznych i Uzależnień Semelweis Universion (Węgry)
I. O NATURZE DEWIACJI
W naukach społecznych od dawna trwają próby sformułowania precyzyjnej definicji dewiacji, która odpowiadałaby wymogom stawianym definicjom naukowym. Jednak wciąż nie ma ogólnie przyjętej, jednolitej interpretacji tego zjawiska. Dewiacje interpretujemy zwykle wedle dwóch poniższych kryteriów:
1. Za naturalny punkt wyjścia można przyjąć klasyczne już założenie, wedle którego dewiacyjne formy zachowania nie są niczym innym, jak zachowaniami różniącymi się od istniejących norm społecznych lub naruszającymi je. Nietrudno jednak przekonać się, że odejście od norm społecznych i kulturowych nie stanowi jeszcze wystarczającego kryterium dewiacji, chociażby dlatego, że istnieją normy, których pomijanie, i to w różnych formach, nie jest uznawane za dewiację.
2. Społeczeństwa – zależnie od ich uwarunkowań kulturowych – wybierają niektóre postawy czy zachowania, które uznają za naruszenie norm i kwalifikują je jako dewiacyjne. Ocena jest w istocie granicą wyznaczoną przez społeczeństwo pomiędzy tymi naruszeniami norm, które są jeszcze do przyjęcia, a tymi zachowaniami, które są odrzucane.
Kultura społeczna samoistnie nie jest w stanie wykonać, czy też przeprowadzić wspomnianego procesu ocennego, dlatego też potrzebuje takiego podmiotu, lub podmiotów, które podejmą się tego zadania w jego imieniu, albo przynajmniej będą się powoływać właśnie na społeczeństwo podczas formułowania ocen. W społeczeństwach demokratycznych, które w demokracji właśnie upatrują swoją przyszłość, ten zakres zadań, należy do instytucji sfery cywilnej. W innych społeczeństwach zaś zadania te podejmują przedstawiciele władzy.
Jakie wartości, normy i subkultury tworzą punkt wyjścia do formułowania ocen, a raczej ich kryteriów. Społeczeństwo uważa, że dewiacyjne są takie zachowania, które są obce zachowaniom przeciętnym, które z kolei z powodów historycznych i kulturowych są przez członków danej społeczności akceptowane. Bywa też, że dana postawa okazuje się niezwykle szkodliwa dla społeczeństwa jako całości, a ściślej dla tej jego części, która nie uległa dewiacji. Niebezpieczeństwa grożące całemu społeczeństwu, grożą także tym osobom, które już są dewiantami. Tak więc czyny popełnione przez te osoby i niekorzystne dla nich samych ich następstwa stają się kryterium przy formułowaniu ocen.
Nie ulega wątpliwości, że każde dewiacyjne zachowanie ma swoje obiektywne określenie, które nie może służyć za wystarczające. Ma ono także subiektywną granicę, wyznaczoną przez społeczeństwo i jego system instytucjonalny. Dlatego też kiedy mówimy o dewiacyjnym zachowaniu, mamy w istocie na myśli konkretne formy manifestowania się takiego zachowania. W efekcie zespół zachowań dewiacyjnych powstałych w ten sposób – zależnie od tego z jakim społeczeństwem mamy do czynienia – składa się z różnych elementów. Powinniśmy przy tym pamiętać, że krąg postaw naruszających istniejące normy jest o wiele szerszy niż krąg dewiacji, a ponieważ czynniki wpływające na oceny, a co za tym idzie także kultura społeczna ulegają zmianie, zmienić się może także to, co nazywamy dewiacją. Dlatego też w każdym przypadku możemy mówić o zachowaniu zbliżającym do tzw. kręgu dewiacyjnego lub oddalającym od niego. Można w tym miejscu przytoczyć przykład węgierski, który świadczy o niezwykle niezdecydowanym przebiegu przemian, pełnym kontrowersji. Chodzi tu o zmianę w ocenie palenia tytoniu, która zbliża ten nałóg do postawy dewiacyjnej. Z drugiej strony można wspomnieć o homoseksualizmie, który, w ocenie, coraz wyraźniej oddala się od postawy napiętnowanej oceną dewiacji. Można powiedzieć, że dewiacje otoczone są niezliczoną ilością takich postaw i zachowań, które nie naruszają istniejących norm, ale też nie są ich odzwierciedleniem, w ocenie zaś różnią się od postaw dewiacyjnych, stanowiąc jednocześnie punkt wyjścia do uzyskania statusu postaw dewiacyjnych.
II. O TEORIACH DEWIACJI
Społeczno-kulturowe tło dewiacji, poza określeniem kręgu dewiacji, pozwala także na określenie jak często w danym społeczeństwie, a ściślej w danym otoczeniu społecznym i w danej epoce pojawiają się postawy i zachowania odbierane jako szczególnie dotkliwe naruszenia norm. To oczywiste, że nie ma społeczeństwa całkowicie wolnego od dewiacji. Nie jest natomiast rzeczą obojętną czy w danym społeczeństwie postawy naruszające normy pozostają na poziomie tolerowanym, ponieważ można nad nimi zapanować, czy też określają życie całego społeczeństwa, przenikając w jego głąb, co sprawia, że nawet te grupy społeczne, które wolne są od dewiacji, muszą się liczyć z jej stałą obecnością i jej wpływem na ich życie. We współczesnym społeczeństwie węgierskim mamy niewątpliwie do czynienia z taką właśnie sytuacją. Członkowie społeczeństwa postępują zatem tak w życiu codziennym, że stale liczą się z tym, iż postawy naruszające normy będą tak czy inaczej trwale obecne w ich otoczeniu, a nawet w ich życiu. W społeczeństwie węgierskim konieczność liczenia się z postępowaniem innych jest czymś coraz bardziej widocznym właśnie w kontekście dewiacji.
W społeczeństwie węgierskim ilość dewiacyjnych form postępowania jest wyjątkowo wysoka. Postawy, które stanowią naruszanie norm można tu podzielić na dwie grupy: z jednej strony są to tradycyjne postawy naruszające normy, których częstotliwość występowania pozostaje wysoka od kilkudziesięciu, kilkuset lat. Charakterystyczne, że są to przede wszystkim tzw. postawy samoniszczące (alkoholizm, samobójstwa oraz po części choroby umysłowe). Obserwujemy także wzrost liczby nowo powstających dewiacji, które dawniej nie były charakterystyczne dla ogólnej sytuacji społeczeństwa węgierskiego. W okresie minionej dekady wykazują one bardzo wyraźnie widoczną tendencję wzrostową (przestępczość, różne formy agresji, rasizm, zaburzenia emocjonalne różnego typu, które w większości przypadków nie są kwalifikowane jako dewiacje, ale częstokroć właśnie prowadzą do dewiacji). Można stwierdzić, że społeczeństwo węgierskie dysponuje „nadwyżką” dewiacji: wskaźnik ilości samobójstw jest bardzo wysoki i wynosi ok. 35 promilli (kilka lat temu wskaźnik ten wynosił niemal 50 promilli), na podstawie wzoru Jellinka szacuje się, że liczba alkoholików wynosi ponad milion (oznacza to, że co ósmy obywatel jest nałogowcem). Około dwustu tysięcy osób regularnie zażywa narkotyki, rocznie dochodzi do ponad dwustu tysięcy ujawnionych przestępstw. Czterdzieści procent dorosłej ludności kraju cierpi na różnego typu neurozy. Niepokoi nie tylko duża liczba zachowań dewiacyjnych, lecz także tendencje obserwowane w ich przemianach: w okresie minionej dekady zmalała jedynie liczba samobójstw – liczba alkoholików wzrosła czterokrotnie oraz dziesięciokrotnie liczba osób zażywających narkotyki. Liczba przestępstw wzrosła pięciokrotnie oraz co najmniej trzykrotnie zachorowalność na choroby psychiczne. Spadek liczby samobójstw w okresie kilku minionych lat zawdzięczać można pomocy psychologicznej i psychoterapeutycznej oraz wyższej jakości środków antydepresyjnych. Istotne znaczenie ma także coraz popularniejsze leczenie we wczesnym stadium choroby. Kolejnym czynnikiem jest coraz bardziej uzasadniona hipoteza, wedle której inne dewiacje „zmniejszają” liczbę samobójstw, albowiem np. w przypadku alkoholizmu śmierć następuje w wyniku ostrego stanu marskości wątroby, a zatem chory „nie ma czasu”, by popełnić samobójstwo. Jeśli chodzi o wskaźnik śmiertelności spowodowany marskością wątroby, to Węgry zajmują pierwsze miejsce w Europie. Wynikająca stąd śmiertelność wśród mężczyzn jest o półtora razy wyższa niż w Mołdowie, która ma drugą pozycję na naszym kontynencie, trzykrotnie wyższa niż w sąsiadującej z nami Słowacji czy w Rosji i siedem razy większa niż w Polsce, czy w Finlandii. Największa śmiertelność dotyczy mężczyzn w wieku 30-40 lat. W przypadku kobiet sytuacja jest tylko nieznacznie lepsza: zajmujemy drugie miejsce w Europie, po Mołdowie¹. Powstaje pytanie: co jest powodem tak wysokiego poziomu dewiacji w społeczeństwie węgierskim?
Próby tłumaczenia powstawania i rozprzestrzeniania się zachowań dewiacyjnych czynnikami natury biologiczno-genetycznej prowadzą właściwie donikąd. Natomiast argumenty natury psychologicznej dają głębsze wyjaśnienie roli czynników z zakresu psychologii społecznej i czynników natury indywidualnej, które leżą w tle dewiacji. Modalny stan ducha społeczeństwa węgierskiego można opisać jako smutny, pesymistyczny i pełen poczucia winy. Model ten tłumaczy wysoki wskaźnik dewiacji, w tym zachowań samodestrukcyjnych. Jednocześnie jednak analiza stanu ducha w społeczeństwie również każe zadać pytanie „dlaczego”. Nie ulega wątpliwości, że bezpośrednią przyczyną powstawania dewiacji jest suma czynników natury duchowej, ale w ich kształtowaniu się pierwszorzędną rolę odgrywają czynniki natury historycznej i kulturowej.
Dziś w większości teorii socjologicznych powszechność postaw dewiacyjnych tłumaczy się stopniem zintegrowania społeczeństwa. Z punktu widzenia zintegrowania społeczeństwa zasadnicze znaczenie ma tzw. anomia. Durkheim określał anomię jako stan niedoboru wartości, wynikający z zaniku, a właściwie dewaluacji dawnych wartości, przy jednoczesnym braku nowego systemu wartości i norm. Stan taki prowadzi do tego, że ludzie – nie mając norm, nie rozróżniają dobra od zła, nie wiedzą w istocie co jest dopuszczalne, a co nie. Merton przyczyny wspomnianej sytuacji społecznej upatrywał w rozziewie pomiędzy oczekiwaniami społecznymi, kulturowo uzasadnionymi celami życiowymi a będącymi do dyspozycji, zistytucjonalizowanymi środkami do ich osiągnięcia. Dahrendorf tłumaczył ją rozluźnieniem więzów społecznych, McIver rozluźnieniem więzów społecznych i emocjonalnych. Habermas pisał o kontrowersjach integracji systemowej i integracji kulturowej. U wszystkich wspomnianych tu autorów pojawia się problem integralności społeczeństwa, jego zorganizowania, sprawności funkcjonowania oraz przewidywalności. Anomia jest wyraźniejsza w okresie przeobrażeń społecznych i to zarówno w związku z regresami społecznymi jak i w związku z szybkimi, postępowymi przemianami.
W okresie minionych stu pięćdziesięciu lat rozwój społeczeństwa węgierskiego był w istocie historią społeczeństwa będącego w stanie ciągłej anomii. Dochodziło do licznych przemian politycznych, gospodarczych i kulturowych, natomiast stosunkowo szybki rozwój społeczny był często postępowy, ale – częściej – miał jednak charakter regresywny. Dezintegracja społeczna stała się niemal czymś trwałym – można było się o tym przekonać obserwując z jednej strony stosunki społeczne w skali makro (struktura, mobliność, skala wartości, kultura etc.), z drugiej zaś relacje społeczne w skali mikro (szkolnictwo, rodzina, sfera cywilna, religia, praca etc.). Cechą charakterystyczną społeczeństwa węgierskiego jest to, że stan anomii istniał tam niemal zawsze zarówno w obszarze makro- jak i mikrospołecznym, niemal nie zdarzało się, by jeden z tych poziomów umacniał integralność społeczną, osłabianą przez drugi.
Kolejną cechą charakterystyczną społeczeństwa węgierskiego jest to, że anomie wrosły głęboko w tkankę społeczną. Kryzysy wynikające z utraty wartości i norm, brak środków niezbędnych do realizacji celów kulturowych, braki w zakresie legitymizacji społecznej najczęściej nie pozostawały jedynie na poziomie świadomości społecznej, nie tylko były powodem kryzysów kulturowych i z zakresu psychologii społecznej. Wrosły bowiem w system instytucjonalny, w strukturę społeczeństwa i mechanizmy jego funkcjonowania, niejako zobiektywizowały się i stały się trwałym elementem struktur makrospołecznych. Dlatego też dziś społeczeństwo węgierskie musi pokonać nie tylko aktualnie powstające anomie, lecz także następstwa anomii z przeszłości i których konsekwencje wciąż jeszcze są odczuwalne.
III. SPECYFIKA DEWIACJI WYSTĘPUJĄCYCH W SPOŁECZEŃSTWIE WĘGIERSKIM
Szybkie i intensywne przeobrażenia społeczne oraz anomie pozostawiły trwałe ślady w strukturze węgierskiego społeczeństwa. Skutki takiego stanu rzeczy widoczne są zarówno w systemie strukturalnym społeczeństwa, jak i w systemie relacji pomiędzy poszczególnymi grupami społeczeństwa i wreszcie w funkcjonowaniu systemu instytucjonalnego oraz w cechach życia społecznego.
Ferenc Erdei, jeden z klasyków węgierskiej socjologii, pisząc o społeczeństwie węgierskim okresu międzywojennego, traktował w istocie o dwóch społeczeństwach. Istotą tej dwoistości było to, że w wyniku opóźnień w rozwoju społecznym wciąż jeszcze istniał i funkcjonował feudalny model społeczny i jednocześnie, czy też równolegle, rodzące się właśnie społeczeństwo mieszczańskie. Przedstawiciele obu grup – w pierwszej były to struktury stanowe lub w wielu aspektach do stanowych podobne, w drugiej zaś grupy o charakterze mieszczańskim, identyfikujące się z wyznawanymi przez nie wartościami, ideałami gospodarczymi i społecznymi, zwyczajami, tradycjami i modelami życia, które znacznie różniąc się od siebie, stanowiły w istocie czynnik konfrontacyjny. Prowadziło to do tego, że podziały stały się czymś trwałym, rodziło segregację społeczną, dyskryminację i w efekcie wiodło do braku poczucia identyfikacji społecznej i braku integracji. Dychotomiczny system wartości, w którym każdy z systemów przeciwstawiał sobie ten drugi, dla obu stron oznaczał, że dla wyznawanej przez nie kultury istnieje jakaś alternatywa, zaś bardziej lub mniej zinterioryzowane wartości nie były stabilne i pozostawały niejednoznaczne w oczach większości obywateli. Wszystko to prowadziło do znacznych zaburzeń komunikacji społecznej.
Począwszy od lat pięćdziesiątych podjęto likwidację tej społecznej dwoistości, ale czyniono to metodami administracyjnymi – grupy stanowe i mieszczańskie przestały istnieć, albowiem zostały pozbawione zaplecza gospodarczego. Z drugiej strony jednak elementy kulturowe, które stanowiły o charakterze tych grup (wartości, normy, tradycje, mentalność) mogły być zlikwidowane co najwyżej na poziomie manifestu politycznego. W żywej wówczas kulturze wartości te istniały nadal jako czynniki kształtujące świadomość, choć zostały pozbawione nośników społecznych (jednostek strukturalnych, legalnych form zorganizowania, legalnej symboliki wzorów życia etc.). Powstała taka pozbawiona bazy nadbudowa społeczna, którą w ówczesnych warunkach społecznych należało uznać za nielegalną. To zaś sprawiało, że nie mogła się ona manifestować, choć pozostawała integralną częścią świadomości społecznej i kultury. Tę podwójną schizofrenię, która dotknęła świadomość społeczną, pogłębiał trzeci konflikt, wynikający z faktu, że ówcześnie wyznawane wartości były niejako „tłumione” takim manifestowanym zespołem wartości i norm, które były z gruntu obce dla większości społeczeństwa. Otóż ów zespół wartości i norm, narzucony społeczeństwu przez władze – choć dla większości był zupełnie obcy – trzeba było oficjalnie zaakceptować i stosować i to nie tylko „od święta”, lecz także w bardzo wielu obszarach życia codziennego. Utrata kulturowej tożsamości, jeśli ktoś woli, anomia właśnie, obecna była jednocześnie w trzech płaszczyznach:
1. Kultura feudalna – kultura mieszczańska.
2. Własna, zinterioryzowana kultura – obcy jej porządek społeczny i wzorce życia.
3. Kultura tradycyjna – kultura wymuszona.
Okres minionych kilkudziesięciu lat upłynął na Węgrzech pod znakiem opisywanej tu schizofrenii świadomości społecznej. W stosunku do lat pięćdziesiątych, zmieniło się jedynie to, że większość społeczeństwa, przynajmniej częściowo, zaczęła się identyfikować z oczekiwaniami kulturowymi, które uznawała za obce. Doszło zatem do pewnego rodzaju socjalizacji, do aktywizacji społeczeństwa, również na płaszczyźnie społecznego myślenia i sfery emocji. Oczywiście, interioryzacja ta przebiegała w sposób niezwykle zróżnicowany i to na wielu poziomach. To, że scjalizacja nowych systemów wartości przebiegała w sposób „nierówny”, z punktu widzenia jednostki oznaczał, że spodziewane zachowania społeczne, postawy i emocje, zarówno na poziomie makro – jak i mikrospołeczności były trudne do przewidzenia i niepewne.
Ale o wiele bardziej dotkliwe kłopoty z poczuciem tożsamości zaczęły się wówczas, kiedy po zmianie systemu politycznego, zistytucjonalizowany dotąd system wartości utracił ważność. Większość społeczeństwa musiała sobie zdać sprawę z tego, że postąpiła niesłusznie, myślała, czuła i działa fałszywie wówczas, kiedy poddała się społecznym i kulturowym oczekiwaniom lansowanym w okresie minionych kilku dekad. Po raz kolejny doszło więc do sytuacji, w której ludzie musieli wyrzec się pewnych aspektów własnego życia, ponieważ okazały się one nieważne i niesłuszne. Jednym z bardzo charakterystycznych, tylko pozornie nieistotnych przejawów sygnalizowanej tu sytuacji było to, że po zmianie systemu politycznego każdy mógł skorygować swój życiorys przechowywany u pracodawcy.

Powyżej zamieściliśmy fragment artykułu, do którego możesz uzyskać pełny dostęp.

Płatny dostęp do wszystkich zasobów Czytelni Medycznej

Aby uzyskać płatny dostęp do pełnej treści powyższego artykułu oraz WSZYSTKICH około 7000 artykułów Czytelni, należy wprowadzić kod:

Kod (cena 30 zł za 30 dni dostępu) mogą Państwo uzyskać, przechodząc na tę stronę.
Wprowadzając kod, akceptują Państwo treść Regulaminu oraz potwierdzają zapoznanie się z nim.

Nowa Medycyna 12/2000
Strona internetowa czasopisma Nowa Medycyna

Pozostałe artykuły z numeru 12/2000: