Zastanawiasz się, jak wydać pracę doktorską, habilitacyjną lub monografie? Chcesz dokonać zmian w stylistyce i interpunkcji tekstu naukowego? Nic prostszego! Zaufaj Wydawnictwu Borgis - wydawcy renomowanych książek i czasopism medycznych. Zapewniamy przede wszystkim profesjonalne wsparcie w przygotowaniu pracy, opracowanie dokumentacji oraz druk pracy doktorskiej, magisterskiej, habilitacyjnej. Dzięki nam nie będziesz musiał zajmować się projektowaniem okładki oraz typografią książki.

© Borgis - Anestezjologia Intensywna Terapia 1/2005, s. 63-68
Sesja historyczno-naukowa w 10 rocznicę śmierci Prof. dr. med. Stanisława Pokrzywnickiego i>„Nie zapominaj o przeszłości patrząc w przyszłość&rdquo
Słowa kluczowe: historia, anestezjologia, personalne.
W dniu 24 listopada 2003 r. – Klinika Anestezjologii i Intensywnej Terapii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie zorganizowała Sesję naukowo-historyczną poświęconą pamięci Prof. dr med. Stanisława Pok-rzywnickiego, w 10. rocznicę Jego śmierci.
Otwarcia Sesji dokonał kierownik kliniki – Prof. dr hab. Z. Rybicki. Powitał przybyłych gości: córkę i wnuczkę Profesora, profesorów seniorów, pracowników nauki, bliskich współpracowników Stanisława Pokrzywnickiego oraz liczne grono młodych lekarzy anestejologów.
Słowo wstępne wygłosił Gen. bryg. prof. dr hab. med. Marek Markuszewski mówiąc m.in.: „Przed oczyma mam obraz życzliwego skromnego człowieka o wielkiej wiedzy, kulturze i humanizmie. W odniesieniu do Pana płk prof. dr med. Stanisława Pokrzywnickiego w pełni spełniają się słowa Horacego – NON OMNIS MORIAR, o czym dowodnie świadczy nasza obecność na konferencji będącej laudacją na Jego cześć”.
Program konferencji obejmował referaty poświęcone Profesorowi Stanisławowi Pokrzywnickiemu:
- Maria Szymańska-Kowalska – Pierwsza w Polsce Katedra Anestezjologii
- Witold Jurczyk – Zasługi w tworzeniu anestezjologii w Polsce
- Zdzisław Rondio – O działalności wydawniczej i kierowaniu czasopismem
- Wojciech Gaszyński – Dokonania w anestezjologii wojskowej
Oraz inne:
- Elżbieta Sokół-Kobielska – Od kurary do esmeronu. Czy to przepaść, czy tylko różnica?
- Dariusz Maciejewski – Jak postęp technologiczny podnosi standard sztucznej wentylacji
(w przygotowaniu do druku w kolejnym numerze AIT).
PIERWSZA W POLSCE KATEDRA ANESTEZJOLOGII
Maria Szymańska-Kowalska
Dzisiejsza sesja ma na celu przypomnienie młodszym pokoleniom anestezjologów rozmiaru dokonań Prof. dr med. Stanisława Pokrzywnickiego w zakresie organizacji i rozwoju polskiej anestezjologii, które są ogromne i nie do przecenienia dla rozwoju tej gałęzi medycyny w kraju.
Prof. dr med. Stanisław Pokrzywnicki był wspaniałym człowiekiem o wielkim poczuciu godności i honoru, o nadludzkiej, wręcz judymowskiej pasji pracy oraz fanatycznym zapale w realizacji swoich planów, a jednocześnie mądrym przewidującym nauczycielem, przyjacielem młodzieży i Mistrzem dla swoich uczniów.
Pierwsza w Polsce Katedra Anestezjologii wraz z Zakładem powstała 4 grudnia 1961 roku w Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi; była usytuowana przy ul. Żeromskiego 113. Jej kierownikiem został doc. dr med. Stanisław Pokrzywnicki, zaś asystentami byli lekarze Antoni Majka późniejszy adiunkt, Maria Szymańska, Wojciech Raczkowski, Sawina Szyrmer i Janusz Kobielski. Pielęgniarką anestezjologiczną, później oddziałową, była Gabriela Rózga a sekretarką Maria Niewiarowska. Należy tu chociaż wspomnieć o nieocenionej pomocy Pani Marii Pokrzywnickiej – żony Profesora, która zupełnie bezinteresownie pomagała zespołowi, zwłaszcza w pokonaniu zawiłości języka angielskiego.
Chociaż zespół anestezjologów Katedry był nieliczny, to tworzył grupę ludzi zżytych, ambitnych, dążących do samodoskonalenia w toku pozytywnej rywalizacji i gotowych do dzielenia się swoją wiedzą z coraz liczniej przybywającymi słuchaczami kursów podstawowych i w miarę upływu czasu, także doskonalących w zakresie anestezjologii.
Budzenie ambicji zespołu w dążeniu do doskonalenia zawdzięczaliśmy naszemu Nauczycielowi i Mistrzowi Prof. Stanisławowi Pokrzywnickiemu, który chętnie i bezinteresownie dzielił się z nami swą wiedzą, ale stawiał również przed nami wygórowane wymagania, budził ambicje i zachęcał do zdrowej rywalizacji.
Mistrz Pokrzywnicki doskonale panował nad swoim warsztatem pracy, dawał nam poczucie bezpieczeństwa, a dla wielu z nas był także życiowym przewodnikiem i autorytetem duchowym.
W styczniu 1965 roku Katedrę Anestezjologii przeniesiono do Warszawy, gdzie początkowo w ramach 2 Centralnego Szpitala Wojskowego, a następnie Centrum Kształcenia Podyplomowego Wojskowej Akademii Medycznej, działała wprawdzie pod tym samym kierownictwem ale już z o wiele większym zespołem i w lepszych warunkach. Długa droga do tego miejsca nie była łatwa.
Płk prof. dr med. Stanisław Pokrzywnicki urodził się 7 maja 1909 roku we wsi Sójki w powiecie kutnowskim. Świadectwo dojrzałości uzyskał w Ogólnokształcącej Szkole Średniej w Kutnie w 1929 r. W latach 1930-1936 odbywał studia na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warszawskiego, uzyskując dyplom lekarza w 1936 r. W latach 1936-1939 był lekarzem 6 Pułku Lotnictwa we Lwowie. W 1939 r., 17 września, po bitwie pod Łodzią, wraz z jednostką wojskową przekroczył granicę rumuńską i następnie przez Bejrut, Marsylię w 1940 r. przedostał się do Anglii, gdzie do 1947 r. był lekarzem w Polskim Dywizjonie 302, Lotnictwa Królewskich Sił Powietrznych Anglii.
Po skończonej wojnie specjalizował się w anestezjologii w Oksfordzie u Prof. Sir Roberta Macintosha i jesienią 1947 r. powrócił do Polski wraz z rodziną – żoną Marią, Irlandką i córką Evelyne, do swego rodzinnego gniazda w Kutnie, z doskonałymi opiniami od ówczesnych światowych autorytetów anestezjologii, profesorów Macintosha, Mushina i Stonehama.
W tamtych czasach nie mógł realizować swego planu organizacji anestezjologii w Polsce a nawet miał ogromne trudności ze znalezieniem jakiejkolwiek pracy. Po długich poszukiwaniach znalazł zatrudnienie w II Klinice Chirurgicznej Uniwersytetu Łódzkiego, kierowanej przez pionierów chirurgii polskiej – początkowo prof. Jerzego Rutkowskiego, a następnie prof. Jana Molla, gdzie pracował w latach 1948-1961, jako anestezjolog - starszy asystent, adiunkt i docent.
W 1949 r. uzyskał stopień doktora medycyny na podstawie rozprawy pt. „ 63 przypadki zastosowania ciał czynnych kurary w znieczuleniu ogólnym”, a w 1955 r. stopień docenta.
4 grudnia 1961 r. został powołany do wojska na stanowisko kierownika pierwszej w Polsce Katedry Anestezjologii w Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi.
W styczniu 1965 r. Katedra Anestezjologii została przeniesiona do Warszawy do Centralnego Szpitala Wojskowego Akademii Medycznej, przekształconego następnie w Instytut Kształcenia Podyplomowego WAM, którym Profesor kierował aż do przejścia na emeryturę.
W 1965 r. Rada Państwa nadała doc. dr Stanisławowi Pokrzywnickiemu tytuł profesora nadzwyczajnego, zaś w 1975 r. tytuł profesora zwyczajnego.
W latach 1962-1974 Profesor pełnił funkcję Specjalisty Krajowego w zakresie anestezjologii przy Ministrze Zdrowia i Opieki Społecznej, a od 1968 do 1974 r. był Naczelnym Anestezjologiem Wojska Polskiego.
W latach 1962-1970 był prezesem Towarzystwa Anestezjologów Polskich, a latach 1968-1972 wice-przewodniczącym Światowej Federacji Towarzystw Anestezjologicznych.
Był członkiem honorowym Czechosłowackiego Towarzystwa Lekarskiego im. J. F. Purkinjego oraz Towarzystwa Anestezjologii i Reanimacji Niemieckiej Republiki Demokratycznej, a także Towarzystwa Anestezjologów Polskich oraz Sekcji Ratownictwa.
Był doktorem honoris causa Poznańskiej, Śląskiej i Wojskowej Akademii Medycznej.
Od 1968 do 1988 r. pełnił funkcję Redaktora Naczelnego pierwszego w krajach Europy Środkowo-Wschodniej czasopisma z zakresu anestezjologii: „Anestezjologia Intensywna Terapia” i w latach 1973-1976 jego angielskiej wersji. W latach 1961-1968 był Przewodniczącym Komisji Anestezji i Resuscytacji Komitetu Nauk Klinicznych Wydziału VI Polskiej Akademii Nauk.
Był redaktorem naczelnym wielu podręczników, w tym pierwszego w języku polskim tłumaczenia anestezjologii – W. D. Wylie´go i H. C. Churchill-Dawidsona. Był autorem 58 prac naukowych, promotorem 29 prac doktorskich oraz opiekunem co najmniej 8 prac habilitacyjnych
Za kadencji Prof. dr med. Stanisława Pokrzywnickiego wzrosła liczba anestezjologów w Polsce z zaledwie 26 wyspecjalizowanych w 1960 r. do ponad 2 tysięcy w 1994 r. Profesor zorganizował ponad sto kursów podstawowych i doskonalących, w których uczestniczyło ponad tysiąc lekarzy. Jego wieloletnim wysiłkom i staraniom zawdzięczamy także utworzenie oddziałów/działów anestezjologii i intensywnej terapii w naszym kraju.
W 1984 r. Prof. dr med. Stanisław Pokrzywnicki przeszedł w stan spoczynku. 20 listopada 1993 roku zmarł i został pochowany na Cmentarzu Wojskowym – Powązki w Warszawie, kwatera G-1–3.
WSPOMNIENIE O NAUCZYCIELU
Witold Jurczyk
Profesor Stanisław Pokrzywnicki napotkał niezwykłe trudności w początkach w swojej działalności w kraju. Głównie było to spowodowane niezrozumieniem znaczenia rozwoju tej nowej dyscypliny. Potwierdzeniem tego niechaj będzie fakt, iż Stanisław Pokrzywnicki, jedyny w Polsce lekarz posiadający specjalizację z zakresu anestezjologii, po złożeniu licznych ofert, znalazł zatrudnienie w poradni dermatologicznej w Kutnie. W tamtejszym szpitalu wykonywał czasami znieczulenia i kiedy podczas jednego z nich zastosował kurarę, a było to w 1947 r., ropoczął nowoczesną drogę polskiej anestezjologii. Kiedy wrócili z wojennej tułaczki lekarze chirurdzy, wskazali oni na uzyskiwanie lepszych wyników operacyjnych, kiedy znieczulenie do zabiegu wykonywał wyszkolony w tych dzałaniach lekarz, który w krajach anglosaskich dawno już zastapił „Leona, Stasia czy siostrę Kasię”. Profesor Sir Robert Macintosh, nauczyciel Stanisława Pokrzywnickiego mawiał, że „dobry chirurg potrzebuje anestezjologa zaś zły – musi z nim współpracować”. Na szczęście ci, którzy zaakceptowali rozwój anestezjologii byli nie tylko dobrymi, lecz także i mądrymi chirurgami – głównie byli to profesorowie uniwersyteccy (Manteufel, Kieturakis, Dębicki, Bross, Butkiewicz, Nielubowicz, Moll, Drews, Bogusz, Nowicki). Wkrótce, właśnie oni ułatwili szkolenie w anestezjologii niektórym swoim młodszym współpracownikom – dzisiaj znanym pionierom polskiej anestezjologii.
Wreszcie, zatrudniony przez Prof. Rutkowskiego w Łodzi, Stanisław Pokrzywnicki znalazł właściwy dla siebie warsztat pracy. Już w 1949 r. praca pt. „63 przypadki zastosowania ciał czynnych kurary w znieczuleniu ogólnym” stanowiła podstawę do nadania stopnia doktora medycyny, a kilka lat później dr Stanisław Pokrzywnicki uzyskał tytuł docenta. W ten sposób stał się pierwszym w Polsce anestezjologiem o statusie samodzielnego pracownika nauki. Została zatem otwarta w Polsce droga dla rozwoju anestezjologii jako nauki. Jeśli trudy organizacyjne i szkoleniowe dzielił doc. Stanisław Pokrzywnicki początkowo z Mieczysławem Justyną, to w polskich naukach medycznych stał się jedynym, na którego barkach spoczywała odpowiedzialność za dalsze losy tej nowej specjalności lekarskiej nie tylko w Polsce, lecz także i na kontynencie europejskim.
Stanisław Pokrzywnicki uważał bowiem, że anestezjologia, podobnie jak każda inna specjalność lekarska, może się rozwijać jedynie wówczas, kiedy ma oparcie w strukturach akademickich. I tu należy doszukiwać się przyczyny Jego niestrudzonych starań o utworzenie w uczelni macierzystej w Łodzi samodzielnego Zakładu Anestezjologii. Wobec niepowodzeń skorzystał z oferty Wojskowej Akademii Medycznej i na tym terenie zorganizował pierwszą w Polsce – a także pierwszą w krajach Europy Środkowej i Wschodniej Katedrę Anestezjologii. W swym postanowieniu nie mogły Go już powstrzymać spóźnione decyzje uczelni cywilnej – tym bardziej, że tylko przez poprawę warunków mieszkaniowych WAM umożliwiła Stanisławowi Pokrzywnickiemu pełne, bez reszty zaangażowanie się nie tylko w rozwój wojskowej kadry anestezjologicznej, lecz przede wszystkim w stworzenie podstaw organizacyjnych dla pierwszej w kraju placówki naukowo-badawczej. Dopiero wówczas – tak uważał – mógł rozpocząć zaplanowaną i ukierunkowaną działalność naukową. Późniejsze doświadczenia z innych cywilnych ośrodków akademickich potwierdzają słuszność założeń Profesora Pokrzywnickiego. Można bowiem zauważyć gwałtowny rozwój działalności naukowej (może bezpieczniej nazwać ją w jej początkowej fazie działalnością publikatorską) dopiero z chwilą, gdy anestezjolodzy wydzielili się z organizacyjnych struktur dyscyplin zabiegowych.
Profesor Pokrzywnicki skoncentrował się na rozwoju kadry naukowej, własny rozwój stawiał na drugim miejscu. Nie korzystał bowiem, ze znanego w wielu ośrodkach zwyczaju pomnażania własnego dorobku przez dopisywanie się do publikowanych przez swoich współpracowników prac. Tym procederem pogardzał i nie zyskiwali uznania w Jego oczach ci, którzy to uprawiali – a było ich wielu. Inna rzecz, że istniejące prawodawstwo wymuszało od kandydatów do kolejnych awansów naukowych podwajanie ich dorobku naukowego. Ten patologiczny zapis funkcjonuje do dzisiaj, czyniąc nauce wielkie szkody.
Dorobek naukowy Profesora Pokrzywnickiego wedle tej oceny był skromny, lecz o wysokiej merytorycznej wartości (55 publikacji). Do Jego osiągnięć naukowych należy zatem doliczyć dorobek naukowy Jego uczniów i współpracowników. Do tych ostatnich zaliczają się też anestezjolodzy spoza wojskowej służby zdrowia. Jak ogromną wiedzą trzeba się legitymować, aby służyć pomocą w doborze tematyki badawczej, podczas konsultacji w przebiegu jej wykonania, a potem podczas końcowej redakcji. Niejednokrotnie Jego własne pomysły były realizowane przez innych, bez śladu w piśmiennictwie, które wskazywałoby na Jego udział. Często zabrakło zwykłych słów podziękowania za pomoc i opiekę. W ten sposób powstało mnóstwo publikacji, prac doktorskich i habilitacyjnych. A gdyby dołączyć do tego niezliczoną liczbę recenzji doktorskich, habilitacyjnych, opinii napisanych dla nadania tytułów profesorskich – to wszystko, co wykonywał sam, do czasu, kiedy mogli mu w tym dziele pomóc inni samodzielni pracownicy naukowi, przekracza możliwości oceny wszystkiego co stworzył i współtworzył. Należy też zaznaczyć, że w owym czasie funkcją wspierającą rozwój nauk medycznych były Komitety Polskiej Akademii Nauk i ich Komisje. Kiedy powołano taką w zakresie Anestezjologii i Reanimacji, Profesor Pokrzywnicki został jej pierwszym i długoletnim przewodniczącym. Patronował i kontrolował wiele przedsięwzięć badawczych realizowanych w większości polskich uczelni medycznych. Zmartwiłby się zapewne dzisiejszym stanem tej działalności.
Profesor Pokrzywnicki był współtwórcą Towarzystwa Anestezjologów Polskich i w początkowym okresie jego wiceprezesem. W 1962 r. po burzliwym walnym zebraniu został Prezesem zastępując w tej funkcji Doc. Mieczysława Justynę. Siedzibę nowego Zarządu przeniesiono na życzenie Profesora, na dwadzieścia lat, do Poznania. Tam bowiem, już od roku działał pierwszy Oddział tego Towarzystwa, które rozwijało się dalej. Inne ośrodki skorzystały z tej zachęty i utworzyły własne oddziały terenowe Towarzystwa. Zarządzanie zostało zdecentralizowane, a fakt ten spowodował zaktywizowanie się działalności anestezjologów w terenie. W siedzibach akademickich bezsprzecznie przyspieszony został proces powstawania zakładów anestezjologii. Często tworzono je na początku przy katedrach chirurgii, później przekształcając w jednostki samodzielne. Nie we wszystkich uczelniach powołanie jednostki akademickiej uzależniano od wcześniejszej habilitacji kandydata na stanowisko kierownicze. Należy podkreślić, że udział Profesora Pokrzywnickiego w inicjowaniu rozwoju placówek terenowych miał podstawowe znaczenie. Często jego osobista interwencja, opinia i pomoc były konieczne w utworzeniu zakładu akademickiego. O fakcie tym piszący regionalną historię anestezjologii zapominają – zostawiając pełnię chwały autorytetom lokalnym. Mimo to, ich zasługi nigdy nie były przez Profesora negowane. Fakt ten dodatkowo podkreśla Jego wielkość jako człowieka i dojrzałego badacza.
Swoim autorytetem wsparł Profesor Pokrzywnicki inicjatywę środowiska poznańskiego zorganizowania w 1967 r. II Międzynarodowego Sympozjum Anestezjologicznego. Odbyło się ono przy udziale ponad 300 profesorów z zagranicy. Wzięli w nim udział wszyscy znaczący w owym czasie anestezjolodzy – w tym prawie wszyscy kierownicy istniejących wówczas europejskich katedr anestezjologicznych. To otwarcie polskiej anestezjologii na Zachód zaowocowało poważnymi kontaktami naukowymi i zawodowymi przez m.in. zwiększenie udziału Polaków w zjazdach i konferencjach naukowych, w publikacjach naukowych, a także przyjęciem Polski do składu Światowej Federacji Towarzystw Anestezjologicznych. Profesora Pokrzywnickiego wybrano na z-cę przewodniczącego Światowej Federacji. Gwarantem wysokiego poziomu polskiej anestezjologii był dla środowisk zagranicznych Profesor Pokrzywnicki – uczeń Profesora Macintosha z Oksfordu. Uzyskiwanie specjalizacji na drodze egzaminu było wówczas ewenementem w historii anestezjologii europejskiej. Faktu tego młodzi uczeni nie przypisują Stanisławowi Pokrzywnickiemu. Był on wspaniałym człowiekiem, niezwykle mądrym przewidującym nauczycielem, rozkochanym w anestezjologii profesorem, przyjacielem tych, którzy szukali w nim oparcia. Szczególnie ważnym, w sensie obecności na rynku europejskim, było wydawanie przez kilka lat wersji angielskiej czasopisma naszego Towarzystwa. Nigdy przedtem, ani potem w indeksie cytowań nie znalazło się tyle nazwisk polskich autorów. Decyzją maluczkiego krótkowzrocznego decydencika wersję tę zamknięto. Nie pomogły nasze z prof. Rondio interwencje i przekonywania. Głupota odniosła zwycięstwo. Konsekwencje ponosimy do dnia dzisiejszego.
Profesor byłby zapewne niezwykle zmartwiony, gdyby wiedział o tym, jak bardzo zaniechano prezentowania działalności naukowej na rzecz spektakularnych wystąpień w promocyjnych sympozjach firm farmaceutycznych i sprzętu medycznego. Uzależnianie się środowiska naukowego od producentów nie było popierane przez Profesora Pokrzywnickiego. Jego zdaniem odciągało ono od realizacji niezależnych samodzielnych zadań, które stają przed kierownikami jednostek akademickich. Profesora Pokrzywnickiego martwiła też perspektywa możliwości obsadzenia części katedr przez zagranicznych kierowników, a to głównie z powodu mało aktywnej postawy wielu anestezjologów, niepodejmujących intensywnej działalności naukowej w celu uzyskania stopni naukowych, pozwalających im na zajęcie stanowisk kierowniczych po odchodzących na emeryturę profesorach. Proces ten może stać się bardziej widoczny i bolesny dla polskiej społeczności medycznej po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej.
W imię pamięci dla Profesora Pokrzywnickiego zajmijmy się prawdziwą a nie pozorną działalnością naukową i przygotowujmy następców tak, aby polskich studentów i lekarzy specjalistów także i w przyszłości uczył polski nauczyciel. Niechaj polski świat anestezjologiczny pamięta o testamencie Stanisława Pokrzywnickiego. Dla nas, Jego uczniów, pozostanie twórcą polskiej anestezjologii, organizatorem struktur akademickich, które stały się fundamentem dla naukowej działalności klinicznej i eksperymentalnej.
O DZIAŁALNOŚCI WYDAWNICZEJ I KIEROWANIU CZASOPISMEM
Zdzisław Rondio*
Przypominając przeszłość, trzeba zawsze brać pod uwagę warunki środowiskowe w określonym czasie i miejscu. Pamiętamy o powojennych brakach polskiego piśmiennictwa medycznego, w tym praktycznie nieznanego w zakresie nowoczesnej anestezjologii. Wiemy dobrze, jak ważne jest słowo pisane jako źródło postępu wiedzy. „Przeszłość jest obca, ale jednocześnie jest nam bliska, bo uczy jak mamy patrzeć na świat”. Twórczość naukowa i działalność dydaktyczna ma swój najgłębszy sens w pracach drukowanych oraz przedstawianych w czasie posiedzeń naukowych.
Cel ten przyświecał Profesorowi Pokrzywnickiemu przez cały czas twórczej pracy, a czasopismo „Anestezjologia Intensywna Terapia” do ostatnich lat było istotną częścią Jego życia. Rozrachunek z przeszłością zaczyna się często od uczciwego pamiętnikarstwa i publicystyki historycznej [1], tak też stało się i w naszym Towarzystwie. Początek nowoczesnej anestezjologii, praca sygnalizująca zastosowanie w Polsce środków zwiotczających, została odnotowana w czasopiśmie ogólnolekarskim (Pol Tyg Lek) [2]. Później, poza pojedynczymi publikacjami w tym i w innych pismach, pierwsze publikacje zblokowane tematycznie pojawiły się w pamiętnikach Zjazdów Towarzystwa Anestezjologów Polskich (TAP) jako Aktualne Zagadnienia Anestezjologii: referaty I Zjazdu – 25 września 1959 r. [3] (na temat przewlekłego oddechu kontrolowanego i udziału anestezjologa w zwalczaniu powikłań pooperacyjnych, 20 prac, ok. 100 str.), II Zjazdu – 7-8 grudnia 1962 r. [4] (problemy ożywiania, znieczulenia do zabiegów diagnostycznych i w neurochirurgii; 66 prac wraz z tematami różnymi, razem prawie 300 str.). Można powiedzieć, że publikacje te zapoczątkowały kronikę naukową anestezjologii jako nowoczesnej, dojrzałej nauki, która pojawiła się w naszym kraju bezpośrednio po zakończeniu II Wojny Światowej. Wobec naglących potrzeb praktycznych rozwoju tej specjalności i jej roli oraz pozycji w medycynie, już w czasie wojny i powojennych klęsk żywiołowych, stała się ona przedmiotem działań licznych organizacji humanitarnych. Szczególne znaczenie w naszej specjalności ma pomoc skandynawskiego Czerwonego Krzyża w Warszawie, ale pierwszą Katedrę Anestezjologii utworzono jednak w Łodzi, w Wojskowej Akademii Medycznej, a stanowisko kierownika Kliniki powierzono 4 grudnia 1961 r. Płk. doc. dr med. Stanisławowi Pokrzywnickiemu.
Anestezjologia w Polsce jako specjalizacja uzyskała samodzielność już w roku 1952, dziesięć lat od praktycznego pojawienia się jej jako nowoczesnego działu wiedzy medycznej w świecie. W 1955 r. w czasie międzynarodowego spotkania (Scheveningen, Holandia) przedstawicieli istniejących już w wielu krajach towarzystw naukowych tej specjalności, utworzono Światową Federację Towarzystw Anestezjologów (WFSA). W I Kongresie uczestniczyli, jako obserwatorzy, dwaj przedstawiciele Polski (Stanisław Pokrzywnicki i Mieczysław Justyna). Stąd nie jest przypadkiem, że Towarzystwo Anestezjologów Polskich (TAP) powstało już w 1959 r.
Braki w polskim piśmiennictwie anestezjologicznym szczególnie dotkliwie odczuwały kadry podejmujące w naszym kraju kształcenie w tej nowej specjalności. Podobnie do sytuacji w innych krajach w tym czasie, uczący się tego przedmiotu zadawali pytanie: „Co mamy czytać”?. Lukę lat powojennych stara się wypełnić Profesor Pokrzywnicki dokonując, jako redaktor naukowy, tłumaczenia z języka angielskiego i wydania pierwszego podręcznika. Dowolna interpretacja tłumaczenia tytułu „Anestezjologia” (1962 r.) [5], utrwalała w naszym kraju nazwę nowej specjalności (w kolejnym wydaniu polskim w 1975 r. mamy już tłumaczenie dosłowne „Anestezja Praktyczna”). Nie mogę też, z mojego punktu widzenia, opuścić faktu zainicjowania przez Profesora, właśnie w tym czasie, szybkiej publikacji książki poświęconej anestezjologii dziecięcej [6]. Warto tu przytoczyć dalekowzroczne słowa z przedmowy Profesora Pokrzywnickiego do polskiego wydania tej książki. Świadczyły one o rozumieniu tak ważnego dla dalszego rozwoju naszej specjalności problemu wysokiej pozycji anestezjologii w opiece nad dziećmi, ale i roli jaką może tu odgrywać czasopismo naukowe: „Wyż demograficzny istniejący w Polsce oraz wzrastająca (...) liczba wypadków wśród dzieci i młodzieży zmusiły do (...) lepszego zaznajomienia lekarzy z problematyką anestezji i reanimacji dziecięcej (...). Podręcznik będzie stanowił ważną pozycję w naszym skromnym piśmiennictwie anestezjologicznym, nie posiadającym dotychczas nawet własnego specjalistycznego czasopisma periodycznego”.
Mijały lata, sytuacja dojrzewała stopniowo do przełomu [7], ale teraz w wymiarze krajowym. Koniec lat 60 był ważnym okresem dla rozwoju naszej specjalności na świecie i w naszym kraju. Potwierdzała się jedna z podstawowych dewiz życiowych, że należy robić to, co możliwe - nie tylko dobrze, ale i w odpowiednim czasie.
Anestezjologia europejska wchodziła w okres dynamicznego rozwoju. W 1962 r. – powstała Europejska Sekcja Regionalna (ERS), odbyło się Sympozjum Anestezjologów Europy Wschodniej (1963 r.), delegacja polska uczestniczyła w II Europejskim Kongresie Anestezjologów (1966 r. – Kopenhaga). Podczas kolejnego Światowego Kongresu Anestezjologów (IV WCA 1968 r. – Londyn), Prof. Pokrzywnicki został wybrany na stanowisko wiceprezydenta Federacji (WFSA) [8]. W tym czasie, w ramach konwersji polskiego zadłużenia w USA, użyczona pożyczka była spłacana wydawnictwami medycznymi, drukowanymi w Polsce w języku angielskim. Do druku zakwalifikowano wydawnictwa na zasadzie konkursu i umowy między Narodową Biblioteką Medyczną, Instytutem Zdrowia USA w Waszyngtonie i Główną Biblioteką Lekarską w Warszawie. Wśród drukowanych w ramach tej umowy prac znalazły się czasopisma – m.in. „Anestezja Reanimacja” oraz książki – m.in. pozycja poświęcona anestezji [9], z przedmową Profesora Pokrzywnickiego. Być może, w ramach tej działalności znalazło się więcej wydawnictw związanych z anestezjologią. Było to typowe dla tamtych czasów, że o działalności, która odgrywała w pewnym okresie istotną rolę w promocji nauki w naszym kraju, mówiło się mało. „Central Institute for Scientific, Technical and Economical Information” w Warszawie odpowiedzialny za realizację tego programu, już po dwóch latach nie podawał adresów, skąd można byłoby uzyskać odbitki lub informacje na temat tych wydawnictw.
W 1969 r. – Konferencja Towarzystwa Anestezjologów Polskich w Ostrowie Wlkp., (tam gdzie obecnie znajduje się Muzeum PTAiIT) odegrała istotną rolę w kreowaniu naszego kwartalnika. Temu wydarzeniu poświęciłem okolicznościowy referat [10] w 35-lecie działalności Redakcji. Warto tu też nadmienić o numerze tematycznym Polskiego Tygodnika Lekarskiego [11], z roku 1966, który poświęcony był zagadnieniom ożywiania i anestezjologii. Równocześnie należy przypomnieć tradycyjne publikowanie referatów wszystkich konferencji regionalnych lub sekcji towarzystwa oraz kongresów ogólnopolskich. Czasopismo, poza typowymi publikacjami spełniało rolę kroniki, co uważam za bardzo cenne w naszych ówczesnych warunkach.
Koncepcja czasopisma zmienia się szybko wraz z dojrzewaniem anestezjologii jako nauki. Rok 1970 przyniósł istotne zmiany w związku z poszerzeniem zainteresowań o zakres wielospecjalistycznej intensywnej terapii. Zakres prezentowanej wiedzy oraz coraz większa liczba prac zmusiły do uściślenia tytułu czasopisma. Tom piąty naszego kwartalnika przyjmuje nazwę rozszerzoną o Intensywną Terapię. Zasadniczy przełom w działalności wydawniczej nastąpił w związku z wzrastającą pozycją naszego Towarzystwa i coraz lepszym poziomem publikacji w czasopiśmie, co uzasadniało druk dodatkowej wersji angielskiej [12]. Było to wspaniałe i niewątpliwe osiągnięcie Profesora jako redaktora naczelnego, ale nie można też nie wspomnieć o wielkim zapale i zaangażowaniu, zjednoczonej we wspólnym działaniu większości anestezjologów polskich. Nie można zapomnieć o różnych manipulacjach administracyjnych i wielu trudnościach ówczesnych czasów izolacji. Międzynarodowość stanowi o wartości nauki (pismo zaś jest dowodem niezatartym trwałości). Niestety po czterech latach, kiedy pismo już weszło na trwałe do indeksu, kiedy zapadła decyzja o organizacji kongresu europejskiego w Polsce, tzw. względy ekonomiczne stały się podstawą do likwidacji wersji obcojęzycznej czasopisma. Z dużym trudem udało się Profesorowi utrzymać czasopismo w wersji krajowej, jednak przez kilka lat pozostawało ono w stanie wegetacji. Na szczęście udało się przetrwać czas najgorszego załamania i doprowadzić do zorganizowania w Polsce kongresu europejskiego. To było ważne wydarzenie, bowiem bez kontaktów międzynarodowych, każdemu środowisku naukowemu grozi przekształcenie w zaścianek: „Wiedza jest konieczna w szukaniu prawdy, tym bardziej, że otacza nas świat, w którym tryumfuje kłamstwo, zniewaga i hańba” [13].
Sięgam do zeszytu naszego czasopisma poświęconego Profesorowi Stanisławowi Pokrzywnickiemu w 20-lecie Jego służby. Zupełnie przypadkowo, w tym zeszycie wydrukowane jest przemówienie jednego z prezesów WFSA [14], o szczególnym wyrazie: „(...) zabrakło mi właściwych słów! Gdy pomyślę o moich poprzednikach (...), którym nie mam pojęcia jak uda mi się dorównać poziomem zaangażowania, mądrości i umiejętności przewodzenia ...”. Czyż można znaleźć lepsze zakończenie dla wspomnień o naszym Nauczycielu, o którym dziś mówimy? Słowa te kieruję specjalnie do młodych, żeby potrafili ocalać od niepamięci tak nielicznych, którzy zrobili dla innych tak wiele.

* Sekretarz redakcji (1969-1983), redaktor naczelny (1989-2004) Anestezjologii Intensywnej Terapii.
DOKONANIA W ANESTEZJOLOGII WOJSKOWEJ
Wojciech Gaszyński
W uzupełnieniu omówienia działalności Profesora warto przypomnieć ważniejsze daty z okresów Jego służby wojskowej.
Stanisław Pokrzywnicki dyplom lekarza i stopień podporucznika uzyskał w 1936 r. na Wydziale Lekarskim UW w szkole podchorążych sanitarnych. W czasie II Wojny Światowej uczestniczył w obronie Lwowa oraz brał udział w bitwie o Anglię w dywizjonie 302, jako lekarz w dowództwie lotnictwa taktycznego (z-ca szefa Służby Zdrowia). Za działalność wojskową w czasie wojny został odznaczony Brytyjskim Medalem Obrony, Angielskim Medalem za Udział w Wojnie, Gwiazdą Angielską, Medalem Lotniczym – czterokrotnie, Srebrnym Krzyżem Zasługi oraz Krzyżem Kawalerskim Orderem Odrodzenia Polski.
Od 1947 r. pracował w Kutnie i w II Klinice Chirurgii w PSK 1 w Uniwersytecie Łódzkim. W 1961 r. objął kierownictwo Zakładu Anestezjologii AM w Łodzi, a w grudniu 1961 r. został powołany na stanowisko kierownika Katedry Anestezjologii Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. W styczniu 1965 r został przeniesiony z Katedrą Anestezjologii do Instytutu Kształcenia Podyplomowego CSK WAM w Warszawie. Poza funkcją Specjalisty Krajowego ds. anestezjologii, którą piastował w latach 1962-1974, od 1965 do 1984 r. był Naczelnym Specjalistą WP w zakresie anestezjologii. Organizował nadzór w okręgach wojskowych; prowadził szkolenie w ramach ponad 120 kursów specjalistycznych. W wojsku uzyskało w tym czasie specjalizację ponad 200 lekarzy. Poza kształceniem kadr medycznych i nadzorem świadczenia usług leczniczych prowadził prace naukowe i badania na rzecz wojska oraz brał udział w naukowej współpracy międzynarodowowej.
Piśmiennictwo
1. Davies N: Rozmowy na nowy wiek. Wyd. Znak 2001: 37-50.
2. Pokrzywnicki St: O stosowaniu kurary do znieczulania na podstawie własnego doświadczenia (75 przypadków). Pol Tyg Lek 1949; 4: 634-636.
3. Aktualne Zagadnienia Anestezjologii (Pam. I Zjazdu Anestezjologów Polskich; 25 września 1959 r. - red. I. Poklewska). PZWL Warszawa, 1961.
4. Aktualne Zagadnienia Anestezjologii (Pam. II Zjazdu Anestezjologów Polskich 7-8 grudzień 1962 r. – red. M. Justyna, I. Poklewska) PZWL Warszawa, 1964.
5. Wylie WD, Churchill-Davidson HC: Anestezjologia (tłum. pol. - Red. nauk. St. Pokrzywnicki). PZWL Warszawa 1962.
6. Smith R: Anestezjologia dziecięca. (tłum. pol.). PZWL., Warszawa 1967.
7. Brodzińska K: Refleksje jubileuszowe 1846-1996. Anest Inten Terap 1996; 28: 111-116.
8. Gullo A, Ruprecht J:World Federation of Societies of Anaesthesiologists-50-Years. Springer. Verlag, Italia, Milano 2004; 68.
9. Rondio Z:Special problems of anesthesia in infants. PZWL. Pol Med/Publ, Warsaw, 1971.
10. Rondio Z: Anestezjologu sięgnij po pióro! 35 lat minęło - co zapisalismy w ciągu tych lat? V Konferencja Naukowo-Szkoleniowa Szczyrk, 2003 a-medica press, Bielsko-Biała 2003; 13-19.
11. Rondio Z: Ożywianie (resuscytacja) i anestezjologia. Artykuł od redakcji. Pol Tyg Lek 1966; 21, Nr 42 (Numer przy-gotowany przez Towarzystwo Anestezjologów Polskich).
12. Editorial: Resuscitation and intensive therapy. Anaesthesia 1973; Vol. I (V), No 1.
13. Krukowska H: Franciszek Groer – życie i działalność. PZWL, Warszawa 1971.
14. Zorab J: Biuletyn NR 16, Lipiec 1988. Anest Inten Terap 1989; 21: 76-80.
Anestezjologia Intensywna Terapia 1/2005

Pozostałe artykuły z numeru 1/2005: