Chcesz wydać pracę habilitacyjną, doktorską czy monografię? Zrób to w Wydawnictwie Borgis – jednym z najbardziej uznanych w Polsce wydawców książek i czasopism medycznych. W ramach współpracy otrzymasz pełne wsparcie w przygotowaniu książki – przede wszystkim korektę, skład, projekt graficzny okładki oraz profesjonalny druk. Wydawnictwo zapewnia szybkie terminy publikacji oraz doskonałą atmosferę współpracy z wysoko wykwalifikowanymi redaktorami, korektorami i specjalistami od składu. Oferuje także tłumaczenia artykułów naukowych, skanowanie materiałów potrzebnych do wydania książki oraz kompletowanie dorobku naukowego.

© Borgis - Postępy Fitoterapii 4/2001, s. 41
Witold Kapczyński, Jerzy Lutomski
A propos artykułu w tygodniku „Wprost”
Key words: artykuł, wprost, nauka.
W numerze 27 tygodnika „Wprost” z dnia 2 lipca w dziale „NAUKA” ukazał się artykuł pt. „Czy zioła szkodzą?” sygnowany przez Krzysztofa Kęcieka. Z lektury tej publikacji sądzić należy, iż jest ona swobodnym streszczeniem prasowych doniesień amerykańskich (cytowany jedynie „Time”). Nie wiemy kim jest z zawodu autor w/w publikacji, sądzimy jednak, iż niewiele ma wspólnego z medycyną czy farmacją. O ile zgadzamy się, że każdemu wolno za zgodą redaktora naczelnego pisma wygłaszać swoje opinie, o tyle dla każdego kompetentnego kierownika działu (chyba szczególnie działu „NAUKA”) należy rozważyć przed decyzją druku czy publikacja przyniesie więcej pożytku czy szkody społecznej.
Tak się składa, czy to się komu podoba czy nie (szczególnie wielkim koncernom farmaceutycznym - producentom leków syntetycznych), iż od lat siedemdziesiątych ubiegłego już wieku obserwujemy w medycynie światowej powrót „do natury” tj. do fitoterapii, której towarzyszy większa powściągliwość w ocenie działania i skutków ubocznych leków syntetycznych.
We współczesnej medycynie szuka się zawsze alternatywnych dróg działania i nikt rozsądny nie mówi o eliminowaniu jednych czy drugich leków. Każda grupa leków znajduje swoje miejsce „w szeregu” i do mądrego lekarza należy decyzja ich użycia.
Ale to jest jedna strona medalu. Druga, jest już bardziej zamazana i nieczysta – to konkurencja produkcyjna, zwykła walka kapitałów. Przytoczony argument o środkach finansowych przeznaczonych do jakoby obiektywnych badań porównawczych leków pochodzenia roślinnego i syntetyków może jedyne wywołać zachwyt czytelnika popularnych periodyków, nie może być jednak punktem wyjścia do rzetelnej dyskusji merytorycznej.
Mimo kontrowersyjnych wyników badań wybicie grubym drukiem podtytułów „Jeżówka nie działa”, „Dziurawcowa gorączka”, „Nieskuteczne leki” świadczy jedynie o powierzchowności potraktowania ważnego zagadnienia medycyny współczesnej, dowodzi braku obiektywizmu.
Fitoterapeuci – zarówno klinicyści jak i pracownicy naukowi zajmujący się badaniem działania leków pochodzenia roślinnego w każdej konkretnej sytuacji oceniają krytycznie nie tylko właściwości pozytywne tychże, lecz jednocześnie wyraźnie artykułują ewentualne zjawiska nieprzyjazne czy wręcz szkodliwe zdrowiu.
Zasada „Primum non nocere” obowiązuje niezmiennie także w fitoterapii. Jednakże, jak zawsze w działaniach leczniczych brać należy pod uwagę czy korzyści płynące z podawania leku roślinnego przewyższają ryzyko stosowania.
Każdy, nawet najlepszy lek zastosowany niewłaściwie przynosi więcej szkody niż pożytku. Ta prawda jest znana wszystkim lekarzom.
Dlatego należy inaczej postawić pytanie: „Czy zioła szkodzą?” i odpowiedzieć: tak, o ile są niewłaściwie stosowane. Ale to już inne zagadnienie i nie jest winą ziół i leków ziołowych jeśli ich zastosowanie przez niewłaściwie przygotowane osoby – powoduje szkody.
Uważamy, że autorzy sensacyjnych doniesień publikujących w poważnych tygodnikach powinni, przed ujawnieniem swoich poglądów zapoznać się z wiarygodnymi źródłami o właściwościach leczniczych i profilaktycznych sprawdzonych w praktyce ziół.
Postępy Fitoterapii 4/2001
Strona internetowa czasopisma Postępy Fitoterapii