Zastanawiasz się, jak wydać pracę doktorską, habilitacyjną lub monografie? Chcesz dokonać zmian w stylistyce i interpunkcji tekstu naukowego? Nic prostszego! Zaufaj Wydawnictwu Borgis - wydawcy renomowanych książek i czasopism medycznych. Zapewniamy przede wszystkim profesjonalne wsparcie w przygotowaniu pracy, opracowanie dokumentacji oraz druk pracy doktorskiej, magisterskiej, habilitacyjnej. Dzięki nam nie będziesz musiał zajmować się projektowaniem okładki oraz typografią książki.

© Borgis - Postępy Fitoterapii 1/2004, s. 14-18
Renata Nowak
Natura – niedoceniane źródło kwasu askorbinowego
Nature – the underestimated source of asorbic acid
Katedra i Zakład Botaniki Farmaceutycznej AM w Lublinie
Kierownik Zakładu: prof. dr hab. Tadeusz Krzaczek
Summary
Ascorbic acid is a compound of fundamental significance for human health. Its presence plays the vital role in a multitude of metabolic processes taking place in the organism. In this study the importance of vitamin C was reminded and the author presented the review of its main natural sources. The advantages of vitamin C supple-mentation by natural products consumption were high-lighted.
Szczególnie istotną grupą naturalnych środków stosowanych w profilaktyce wielu chorób są między innymi roślinne leki wielowitaminowe, ze szczególnym uwzględnieniem zawartości witaminy C. Została ona po raz pierwszy wyodrębniona z papryki w 1928 roku przez węgierskiego biochemika Szent-Görgyi (Nagroda Nobla 1937). Już pięć lat później otrzymano syntetyczny kwas askorbinowy (1).
Witamina C ma ogromne znaczenie dla organizmu. Jest aktywatorem wielu enzymów i odgrywa ważną rolę w oddychaniu komórkowym. Jej różnokierunkowe działanie sprawia, że jest nieodzowna w przebiegu wielu procesów metabolicznych.
Przede wszystkim wpływa na wytwarzanie kolagenu, z którego jest produkowana tkanka łączna. Ułatwia gojenie się ran, złamań, hamuje tworzenie się sińców, powstawanie krwotoków i krwawień dziąseł.
Kwas askorbinowy aktywizuje nasz system immunologiczny, pobudzając wzrost i sprawność komórek odpornościowych typu T i B oraz innych białych ciałek krwi, które zwalczają atakujące nas mikroorganizmy. Następuje również wzrost ilości interferonu i w efekcie znaczące skrócenie czasu trwania infekcji. Zapewnia także sprawne funkcjonowanie układu krwionośnego. Reguluje produkcję cholesterolu w wątrobie i przetwarzanie go w kwasy żółciowe (obniża ogólny poziom cholesterolu we krwi i „złego” cholesterolu LDH, podnosząc przy tym ilość „dobrego” cholesterolu HDL). Zapobiega miażdżycy i chorobie wieńcowej, obniża też ciśnienie krwi.
Jest znanym przeciwutleniaczem, który chroni płyny ustrojowe przed wolnymi rodnikami tlenu, przez co zmniejsza się prawdopodobieństwo powstania w organizmie zmian nowotworowych. Ponadto łagodzi nieprzyjemne objawy uboczne radioterapii stosowanej w leczeniu nowotworów.
Witamina C jest niezbędna również dla cukrzyków, gdyż może mieć wpływ na poziom glukozy we krwi, a ponadto podwyższa u nich obniżoną odporność. Przypuszcza się, że może oddziaływać na wzrok, a nawet zahamować rozwój zaćmy.
Od ilości dostarczanej organizmowi witaminy C zależy prawidłowe funkcjonowanie systemu nerwowego, gdyż uczestniczy ona w produkcji hormonów stresu wytwarzanych w nadnerczach. Intensywne napięcie nerwowe i stres zwiększają jej wydalanie wraz z płynami z organizmu, co przyczynia się do wzrostu zapotrzebowania na tę witaminę. Dzięki jej korzystnemu wpływowi na zwiększanie ilości hormonu stresu (kortizolu) oraz oddziaływaniu na serce, poprawia się wydolność fizyczna organizmu. Wiadomo również, że witamina C bierze udział w przekształcaniu tryptofanu w hormonopodobną serotoninę (należącą do neuroprzekaźników impulsów nerwowych), która umożliwia koncentrację, mocny sen, łagodzenie bólu, ułatwia pokonywanie stresów i nastrojów depresyjnych, ma wpływ na nasze pozytywne usposobienie. Słynny biochemik, noblista Linus Pauling uważał, że witamina C może być skutecznym lekiem w wielu chorobach od infekcji wirusowych po nowotwory i zalecał jej stosowanie w dużych dawkach (2).
Jak wiemy w procesie ewolucji człowiek zatracił zdolność do syntezy kwasu askorbinowego i nie jest w stanie go magazynować. Toteż zapotrzebowanie na witaminę C (75-100 mg, a w sytuacjach stresowych i chorobowych wielokrotnie wyższe) musi być pokrywane przez pożywienie (3).
Najlepszym naturalnym źródłem są oczywiście owoce i warzywa, jednakże może być ona przyjmowana również w postaci preparatów syntetycznych.
Między naturalnym a syntetycznym kwasem askorbinowym nie ma różnic chemicznych. Jednakże, liczne badania wykazały, że witamina C w naturalnych produktach jest 3-5-krotnie bardziej aktywna niż syntetyczna, lepiej się wchłania, szybciej osiąga i dłużej utrzymuje terapeutyczne stężenie w organizmie (1). Dzieje się tak dlatego, iż naturalna witamina C występuje w roślinach w najlepiej przyswajalnej postaci naturalnych połączeń, doskonale rozpoznawalnych biochemicznie przez nasz system trawienny. Znajduje się tam także w „lepszym towarzystwie”. Współistniejące z nią w surowcach roślinnych związki organiczne: polifenole (a wśród nich flawonoidy, fenolokwasy), karotenoidy chronią ją przed rozkładem i potęgują działanie (3, 4). Sytuacja ta jest zresztą typowa dla leków roślinnych. Ich specyfika polega na tym, że na ogół żaden z ich pojedynczych składników (nawet jeśli uznane są za głównie działające) nie odpowiada w całości za skuteczność kliniczną, a wyizolowane składniki czynne mogą wykazywać inne działanie niż cały ekstrakt.
Z satysfakcją należy odnotować, że wychodząc niejako naprzeciw tym faktom, współczesny przemysł farmaceutyczny produkuje już preparaty witaminy C w połączeniu z flawonoidami (np. popularny Rutinoscorbin), a także z dodatkiem wyciągów lub rozdrobnionych surowców roślinnych np. pomarańczy, aceroli czy róży. W oparciu o nowoczesną technologię wytwarza się również cenne preparaty o przedłużonym działaniu (TR – tuned relase).
Nie zmienia to faktu, że racjonalna dieta bogata w odpowiednio dobrane owoce i warzywa jest najprostszym, najbardziej naturalnym, najtańszym, a więc najbardziej ekonomicznie opłacalnym (syntetyczne preparaty są drogie, a z uwagi na konieczność suplementacji witaminy C muszą być ciągle przyjmowane), najzdrowszym (nie ma możliwości jej przedawkowania, a także wraz z witaminą C przyjmowane są cenne dla organizmu substancje odżywcze, inne witaminy, błonnik, witaminy i mikroelementy) oraz (co tu ukrywać) smacznym i przyjemnym sposobem uzupełniania niedoboru kwasu askorbinowego w organizmie. Należy jednak pamiętać o tym, że ilość tej fitaminy w naturalnych produktach zmienia się w zależności od pory roku, sposobu ich przechowywania czy przygotowania potraw. Witamina ta bowiem rozpuszcza się w wodzie, jest bardzo wrażliwa na działanie światła, temperatury i powietrza. Na przykład jabłka na wiosnę mają niewiele witamin, a warzywa długo gotowane tracą witaminę C, która przechodzi do wywaru. Sałatki przygotowywane na długo przed podaniem, szczególnie z bardzo rozdrobnionych produktów, utleniają się i również tracą dużo witaminy. Podobnie szkodzi jej długie przechowywanie, konserwowanie, odgrzewanie, zamrażanie czy rozmrażanie w temperaturze pokojowej lub wyższej (5).
Pragnę jeszcze poświęcić nieco uwagi składnikom towarzyszącym witaminie C w naturalnych produktach. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele czynników mających wpływ na ludzki metabolizm pochodzi właśnie z owoców, warzyw i innych surowców roślinnych. Warzywa i owoce są produktami niskokalorycznymi, których głównym składnikiem są węglowodany. Zawierają niewielkie ilości białka, tłuszczu dużo wody, błonnika, pektyn, witamin i składników mineralnych. Ze względu na przewagę w ich składzie pierwiastków o charakterze zasadotwórczym (Ca, Mg, Na i K) wykazują działanie alkalizujące.
Grupę wtórnych metabolitów roślinnych, będących składnikami roślin warzywnych i zielarskich, które poza wartościami odżywczymi odgrywają dużą rolę w różnych procesach metabolicznych, naprawczych i adaptacyjnych w ustroju, określa się obecnie jako fitaminy (6). Już sama nazwa podkreśla ich działanie fizjologiczne zbliżone do witamin. Związki te nie są potrzebne człowiekowi każdego dnia, tak jak inne podstawowe składniki odżywcze, w tym witaminy, mają jednak do spełnienia w organizmie ważną rolę. Wiadomo, że pozytywne efekty wiążą się m.in. z ich właściwościami przeciwutleniającymi oraz wzmacniającymi system immunologiczny ustroju, przez co mają one duże znaczenie w profilaktyce chorób cywilizacyjnych.
Zalicza się do nich głównie metabolity wtórne roślin m.in. 1. Przeciwutleniacze: polifenole (flawonoidy, kwasy fenolowe), 2. Fitoestrogeny (izoflawony, lignany), 3. Związki siarkowe (sulfidy, thiole, izocyjaniny, glukozynolaty), 4. Karotenoidy (6).
Jest to bardzo liczna grupa związków, niezwykle interesująca ze względu na różnorodność budowy chemicznej, właściwości oraz różnokierunkowe działanie farmakologiczne. Substancje te są stałymi składnikami roślin, występują w nich w różnych proporcjach jakościowych i ilościach, w sposób charakterystyczny dla danego gatunku.
Efekty żywieniowe fitamin nie są jeszcze dokładnie poznane. Nie wiadomo w jakim stopniu są one wchłaniane w organizmie, jaki jest ich metabolizm oraz dopuszczalne dzienne zapotrzebowanie. Coraz więcej wiemy na temat ich aktywności farmakologicznej, jednakże wiedza ta jest wciąż fragmentaryczna i dotyczy pojedynczych związków, a nie ich złożonych kompleksów.
Dlatego komponując zdrową dietę, przede wszystkim, trzeba się kierować doborem takich owoców i warzyw, które dostarczają dużej ilości witaminy C (kwasu askorbinowego), betakarotenu (prowitaminy A) i witaminy E (alfa-tokoferolu). Są to bowiem witaminy odgrywające kluczową rolę w przemianie materii i niezbędne antyoksydanty, zwalczające nadtlenki lipidowe i wolne rodniki, przez co również zapobiegają miażdżycy i nowotworom.
Na podstawie zebranych wieloźródłowych danych (7, 8, 9, 10, 11) dotyczących zawartości witaminy C orientacyjnie podzieliłam owoce, warzywa i zioła na cztery grupy:
A – powyżej 500 mg% (mg/100 g)
B – 100-500 mg%
C – 50-100 mg%
D – poniżej 50 mg%
Podział ten nie odzwierciedla faktycznego znaczenia tych roślin dla pozyskiwania witaminy C przez człowieka. Ich praktyczne znaczenie zależy bowiem nie tylko od ilości witaminy C, ale także od obecności innych składników (również odżywczych) oraz od częstości ich spożywania, wynikającej z upodobań smakowych i tradycji żywieniowych.
W grupie A – roślin o najwyższej zawartości witaminy C znalazły się:
Owoce dziko rosnących róż (Rosa L.) z rekordową w świecie roślin ilością 6800 mg% (a nawet podawana jest ilość 12000 mg%) Vit. C. W następnej kolejności należy wymienić owoc porzeczki czarnej (Ribes nigrum L.), w której odnotowano 4000 mg% tj. 4% kwasu askorbinowego.
Owoce południowoamerykańskiej aceroli (Malpighia glabra L.), zawierają do 1790 mg% (1,79%) witaminy C. Owoce aktinidii znane jako kiwi (Actinidia kolomikta Max) mają 1420 mg%. Owoce mało znanego rokitnika (Hippophaë rhamnosides L.) do 900 mg%. Owoce niezwykle modnego ostatnio (stosowany jako środek wzmacniający, tonizujący i psychostymulujący) cytryńca chińskiego – Schizandra chinensis Baill. – 580 mg%, – szczypiorek (Allium schoenoprasum L.) – 524 mg%, a także liście lebiodki pospolitej (Origanum vulgare L.) – 565 mg%, oraz ziele pokrzywy (Urtica dioica L.) – do 600 mg%.
W grupie B roślin o bardzo dużej zawartości kwasu askorbinowego znalazły się: papryka (Capsicum annuum L.), w której owocach znajduje się 125-306% Vit. C, rzewień (Rheum palmatum L. var. tanguticum Maxim.) znany jako rabarbar, którego ogonki liściowe zawierają 380 mg% Vit. C, herbata chińska (Thea chinensis L.) – 156 – 233 mg% Vit. C w liściu, kapary (Capparis spinosa L.), ich pączki kwiatowe zawierają 150 mg% vit. C oraz (co warto zapamiętać) dużą ilość rutyny.
Duże znaczenie praktyczne ma sklasyfikowany tutaj rodzaj Brassica L. – kapusta. Rodzaj ten obejmuje 8 gatunków: kapustę głowiastą (B. oleracea L. var capitata L.) – świeża zawiera 12 do 112,5 mg% Vit. C, tak popularna kwaszona 5,8 do 52 mg%, a sok z kwaszonej kapusty 2,1 do 48,8 mg%; k. włoska (B. sabauda Lizg.) – 60 mg%, k. brukselska (B. gemmifera Lizg.), 80-160 mg%, jarmuż (B. subspontana Lizg.) – 48-150 mg%, k. pekińska (B. pekinensis Rup.) – 24 mg%, k. chińska (B. chinensis L.), kalafior (B. cauliflora Lizg.) – 48-150 mg%.
Wszystkie odmiany kapusty są doskonałym źródłem witaminy C. Zwłaszcza w okresie zimowym, kiedy jest niewielki wybór świeżych warzyw i owoców, dobrym źródłem tej witaminy jest również kapusta kiszona. Spośród składników mineralnych zawartych w kapuście na uwagę zasługuje także stosunkowo duża zawartość potasu (150-306 mg/ /100 g produktu) i wapnia (45-77 mg/100 g produktu) (12). Kapustę czerwoną natomiast można szczególnie wyróżnić tylko ze względu na wysoką zawartość antocyjanów – barwników odpowiedzialnych za charakterystyczną barwę tej odmiany, wykazujących działanie przeciwutleniające. W świetle tych danych należy zdecydowanie podważyć prawdziwość ludowego powiedzenia: „Głowa pusta jak kapusta”.
W grupie B warto także odnotować obecność malin (Rubus idaeus L.) – liście 300 mg%, owoce świeże 100 mg%, suszone 9-44 mg%, owoców berberysu (Berberis vulgaris L.) – 150 mg% Vit. C, selera (Apium graveolens L.) – w liściach 110 mg% Vit. C, chrzanu (Armoracia lapatifolia L.) – korzeń – 100 mg% Vit. C, kopru ogrodowego (Anethum graveolens L.) – 135% oraz roślin zielarskich melisy (Melissa officinalis L.) – 150 mg%.
Grupa C – obejmuje liczne rośliny użytkowe o dużej zawartości witaminy C z których najcenniejszymi są owoce cytrusowe: pomarańcze (Citrus sinensis Osb.) – 65 mg%, cytryny (Citrus limon Burm.) – 57-87 mg%.
Mimo umiarkowanej zawartości witaminy C owoce cytrusowe są w okresie zimowym w Polsce jej największym źródłem, z uwagi na częstość stosowania spowodowaną ich niewątpliwymi walorami smakowymi i aromatem. Posiadają też wysoką zawartość błonnika, pektyn, które oprócz zdolności wchłaniania wody i pęcznienia w przewodzie pokarmowym obniżają poziom cholesterolu. Zawarte w cytrusach flawonoidy, w tym gorzka naryngenia i hesperetyna wykazują działanie zbliżone do rutyny, uszczelniają naczynia włosowate i chronią Vit. C przed rozkładem. Wykazano także ich działanie antyoksydacyjne i przeciwnowotworowe.
W grupie C znalazły się również: truskawki (Fragaria L.) – 50-80 mg%, poziomki (Fragaria vesca L) – 20-50 mg%, agrest (Ribes grossularia Mill.) – 30-60 mg%, melon (Cucumis L.) – 60 mg%, brukiew (Brassica napus var. rapifera L.) – 24-70 mg%, cebula (Allium cepa L.) – liście 25-90 mg%, cebula – 2-14 mg%, por (Allium porum L.) – liście 28-50 mg%, nibyłodygi 4-5 mg%, fasola (Phaseolus L.) – 58 mg%, oberżyna (Solanum melongena L.) – 15-70 mg%, męczennica (Passiflora incarnata L.) – 70 mg%, koper włoski (Foeniculum vulgare Mill.) 50-60 mg%, kalina (Viburnum opulus L.) 50 mg%.
W grupie D roślin o znaczącej zawartości Vit. C znajduje się m.in. ziemniak (Solanum tuberosum L.)
Chyba nigdzie na świecie tak nie lubią i nie jadają codziennie ziemniaków jak w Polsce. Ziemniak jest niezwykle cennym warzywem. W dużym stopniu pokrywa zapotrzebowanie człowieka na witaminę C, jest bardzo dobrym źródłem potasu alkalizującego ustrój, a także skrobi, która jest wartościowym i lekko strawnym węglowodanem złożonym. Przeciętnie poziom Vit. C w bulwach waha się od 5-30 mg% w świeżej masie. Pod koniec okresu przechowywania na koniec maja bulwy tracą 60% jej pierwotnej zawartości. Na jakość ziemniaków wpływa również zawartość glikoalkaidów (gł. solaniny), której ilość zwiększa się wraz ze wzrostem czasu i temperatury przechowywania, a kiełkowanie sprzyja ich gromadzeniu. Poziom glikoalkaloidów powyżej 20 mg% uważa się za szkodliwy dla ludzi i zwierząt (13).
Poza ziemniakami witaminy C dostarczają również ananas (Ananas comosus Mrrill.) – 40 mg%, awokado (Persea americana Mill.) – 20 mg%, żurawina (Oxycoccus quadripetalus Gilib.) – 12 mg%, pigwa (Cydonia oblonga Mill.) 20 mg%, głóg (Crataegus L.) 30 mg%, bób (Vicia faba L.) – 33 mg%, czosnek (Allium sativum L.) – 30 mg%, marchew (Daucus L.) 11,4 mg%, szpinak warzywny (Spinacia vulgaris L.) 25 mg%, dziurawiec (Hypercium perforatum L.) – 9,3-13,5 mg%, majeranek (Majorana hortensis Moench.) 44 mg% oraz 127 mg% rutyny.
Absolutnymi rekordzistkami przedstawionego zestawienia są dziko rosnące gatunki róż. Róża – „Królowa kwiatów i duma roślin” (jak nazwała ją grecka poetka Safona) nie jest w pełni doceniana i wykorzystywana jako surowiec leczniczy. A przecież piękny wygląd i zapach to nie jedyne przymioty tej rośliny.
Właściwości lecznicze róż znane były już w starożytności. Jej stosowanie zalecali Hipokrates, Dioskorydes, Galen, Albert von Haller. Współczesna medycyna potwierdziła właściwości lecznicze róż.
Farmakopee światowe podają jako surowce lecznicze: olejek różany, kwiat i owoce róży, miód. W Polsce surowcem farmakopealnym jest owoc dzikiej róży – Fructus Rosae (FPIV) (syn. Owoc szypszyny, Fructus Cynosbati, Hypanthium Rosae). Stanowią go szupinkowe owocostany różnych gatunków rodzaju Rosa L. zebrane przed całkowitym dojrzeniem i wysuszone w temperaturze 50°C. W przypadku usunięcia przed wysuszeniem z pseudoowocni orzeszków otrzymuje się bardziej wartościowy surowiec – Fructus Rosae sine seminae (14).
Jest to surowiec wielowitaminowy i wielomineralny z rekordową w świecie roślin, kilkuprocentową zawartością witaminy C oraz mniejszą ilością innych witamin A, E, B1, B2, K, PP.
Podawane przez literaturę ilości witaminy C w surowcu są bardzo różne i zależą od badanego gatunku, okresu zbioru, warunków suszenia i przechowywania. Jest ona jednak kilkakrotnie większa niż w czarnej porzeczce i około stukrotnie większa niż w jabłkach.
Przeprowadzone w Zakładzie Botaniki Farmaceutycznej AM w Lublinie badania wykazały, iż jej ilość w dziko rosnących na Lubelszczyźnie gatunkach waha się w granicach 0,2-2,7% i jest najniższa w R. cania a największa w R. rubiginosa (15). Inni autorzy otrzymywali rozpiętości 0,1 do 4,5%, 6,8% a nawet do 12% (16). W wyniku prac hodowlanych (między innymi w Instytucie Badawczym Leśnictwa w W-wie) wyselekcjonowano wysokowitaminowe odmiany uprawne np. Konstancin (3-3,5% witaminy C), uzyskując od 43 do 78 kg witaminy C z jednego hektara uprawy.
Na szczególną uwagę zasługuje obecność w owocach róż licznej grupy fitamin, zwłaszcza z grupy polifenoli. Obecne są w surowcu flawonoidy, pochodne kwercetyny i kemferolu, fenolokwasy (17, 18, 19). Są to związki o cennym, różnokierunkowym działaniu farmakologicznym m.in. o silnych i udowodnionych właściwościach antyoksydacyjnych, przeciwnowotworowych, przeciwzapalnych. Ich obecność w surowcu ma duże znaczenie dla potęgowania działania witaminy C, oraz ochrony jej przed rozkładem. Ogromne znaczenie w tym zakresie ma obecność antocyjanów. Udowodniono, że ich niewielki dodatek rzędu 4-6 mM do roztworu chroni kwas askorbinowy przed utlenieniem nawet podczas inkubacji w wysokich temperaturach (20). Na uwagę zasługuje liczna, bo aż 10% zawartość garbników. To właśnie im surowiec zawdzięcza swoje ściągające i przeciwzapalne działanie.
Podsumowując można stwierdzić, że owoce róży, z uwagi na swój kompleksowy skład, są wręcz wymarzonym surowcem w zapobieganiu i leczeniu przeziębień, w stanach rekonwalescencji, w obniżonej odporności, w chorobach zakaźnych, w zaburzeniach krążenia i przemiany materii.
Piśmiennictwo
1. Gábor M.: Advances in the pharmacology of benzopyrne derivatives and related compounds. Flavonoids and Bioflawonoids Proc. Intern. Bioflav. Symp. Munich 1981, Akadémiai Kiadó, Budapest 1982, 362-401. 2. Kleszczewska E.: Współczesne poglądy na funkcje i właściwości kwasu L-askorbinowego. Pol. Merkuriusz Lek. 2000, 8(45):155-8. 3. Ożarowski A., Jaroniewski W.: Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie. IWZZ, Warszawa 1987. 4. Danysz A., Kleinrok Z.: Farmakologia. PZWL, Warszawa 1987. 5. Agte V. et al.: Vitamin profile of cooked foods: how healthy is the practice ready-to-eat foods. Int. J. Food Sci Nutr. 2002, 53(3):197. 6. Metz G.: Phytamine. Prävention mit Messer und Gabel. Pharm Ztg. 2000, 145(11):833. 7. Lutomski J.: Znaczenie ziół w terapii i dietetyce. Postępy fitoterapii 2001, 6 (2-3):3. 8. Visentainer J.V. et al.: Physio-chemical characterization of acerola (Malpighia glabra L.) produced in Maringa. Parana State, Brazil., Arch. Latinoam. Nutr. 1997, 47(1):70-72. 9. Bognar A. et al.: Simple in-line postcolumn oxidation and derivatization for simultaneous analysis of ascorbic acid and dehydroascorbic acid in foods. J. Chromatogr. Sci 2000, 38(4):162-8. 10. Wichtl M.: Teedrogen Wissenschaftliche Verlagessllschaft mbH, Stuttgart 1984. 11. Czikow P., Łaptiew J.: Rośliny lecznicze bogate w witaminy. PWRiL, Warszawa 1988. 12. Kurlich A.C. et al.: Carotene, tocopherol and ascorbate contents in subspecies Brassica oleraceae. J. Agric. Food Chem. 1999, 47(4):1576-81. 13. Kawakami S. et al.: Comparison of antioxidant enzyme activities between Solanum tuberosum L. cultivars Danshaku and Kitaakari during low-temperture storage. J. Agric. Food Chem. 2000, 48(6):2117-21. 14. Farmakopea IV, t. II. PZWL, Warszawa 1965. 15. Krzaczek T. i wsp.: Badania zawartości witaminy C w surowych pseudoowocniach niektórych gatunków rodzaju Rosa L. Farmacja Pol. 1971, 27(10):7901. 16. Halasova J. et al.: Content of ascorbic acid in some species of the genus Rosa L. Farm. Obz. 1985, 54(4):169-175. 17. Nowak R.: Flawonoidy w rodzaju Rosa L. Herba Pol. 1994, 40(3):118-124. 18. Nowak R., Krzaczek T.: Flavonoids from Rosa pomifera Hermm. var. ciliato – petala Bess. (Chrshan.), Acta Pol. Pharm. 1994, 51(4-5):407-411. 19. Tarnoveanu D.S. et al.: Flavonoid glycosides from the leaves of Rosa canina L. Fitoterapia 1995, 66(4):381. 20. Sarma A.D. et al.: Antioxidant ability of anthocyanins against asorbic acid oxidation. Phytochemistry 1997, 45(4):671-674.
Postępy Fitoterapii 1/2004
Strona internetowa czasopisma Postępy Fitoterapii