Chcesz wydać pracę doktorską, habilitacyjną czy monografię? Zrób to w Wydawnictwie Borgis – jednym z najbardziej uznanych w Polsce wydawców książek i czasopism medycznych. W ramach współpracy otrzymasz pełne wsparcie w przygotowaniu książki – przede wszystkim korektę, skład, projekt graficzny okładki oraz profesjonalny druk. Wydawnictwo zapewnia szybkie terminy publikacji oraz doskonałą atmosferę współpracy z wysoko wykwalifikowanymi redaktorami, korektorami i specjalistami od składu. Oferuje także tłumaczenia artykułów naukowych, skanowanie materiałów potrzebnych do wydania książki oraz kompletowanie dorobku naukowego.

© Borgis - Postępy Fitoterapii 1/2008, s. 65-66
LIST OTWARTY do Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej (Gazeta Krakowska z dn. 4 lutego 1989 r.)
SZANOWNA PANI MINISTER
Zdrowie narodu jest jedną z jego największych wartości. W obecnym, tak trudnym dla naszego społeczeństwa okresie kondycja zdrowotna Polaków nie jest najlepsza i pogarsza się stale. Równocześnie rodzima służba zdrowia znajduje się w impasie organizacyjnym, zaopatrzeniowym i niewątpliwie także moralnym. W aptekach pogłębia się niedobór leków, również tych z grupy ratujących życie. Brak też środków na zakup urządzeń medycznych.
Nadszedł więc czas i konieczność, aby zwrócić się ku rozwiązaniom niekonwencjonalnym, bez oglądania się na panującą u nas doktrynę medyczną, na dogmatyzm i automatyzm w sposobie myślenia określonych grup lekarzy i decydentów.
Tę nową drogę wskazała już dawno Światowa Organizacja Zdrowia formułując w 1978 r. postulat włączenia w zakres praktycznej medycyny wszelkich sposobów służących ratowaniu zdrowia, niezależnie od ich pochodzenia. Przede wszystkim chodzi o jak najpełniejsze wykorzystanie własnych zasobów roślin leczniczych, a więc o bardziej powszechne, ujęte w ramy organizacyjne stosowanie ziół i preparatów ziołowych.
Nowocześnie pojęte ziołolecznictwo powinno stać się partnerem lecznictwa oficjalnego, powinno je wspomagać wszędzie tam, gdzie niezbędne jest wykorzystanie szczególnych walorów roślin leczniczych, zwłaszcza dla osób przewlekle chorych, rekonwalescentów, dzieci, osób w wieku podeszłym, kobiet w ciąży i karmiących oraz dla szeroko pojętej profilaktyki leczniczej. W kształtowaniu naszego stosunku do ziołolecznictwa należałoby oprzeć się na sprawdzonych od dawna wzorcach z krajów zachodnich, w szczególności na doświadczeniach Republiki Federalnej Niemiec, jako ojczyzny nowoczesnej fitoterapii.
W Polsce jest obecnie około 5-6 milionów zwolenników ziołolecznictwa i liczba ta stale się powiększa, ze względu na coraz ostrzej występujące zagrożenie ze strony leków syntetycznych. Jednocześnie duża część społeczeństwa ma bardzo utrudniony dostęp do leków roślinnych, ponieważ wskutek wieloletnich zaniedbań, odczuwa niedostatek dosłownie wszystkiego – leków ziołowych, lekarzy, przychodni, klinik, aptek, laboratoriów, czasopism, książek, a także życzliwej atmosfery, rozumnych zarządzeń i prawidłowych działań. Wiele osób preferujących ziołolecznictwo wyraża pogląd, że czują się ograniczone w możliwości swobodnego wyboru sposobu ratowania własnego zdrowia i że jest to niezgodne z Konstytucją PRL.
Innym, popularnym sposobem leczenia jest homeopatia, która ma na świecie miliony zwolenników, a w Polsce około 2 mln, zwłaszcza w Poznańskiem i na Śląsku. Niezależnie od różnych indywidualnych poglądów na homeopatię, wykazała ona w ciągu ponad 160 lat istnienia niepodważalną użyteczność społeczną, stając się alternatywną możliwością ratowania zdrowia. Jedną z jej ważnych zalet jest brak powodowania szkodliwych objawów, a więc niebezpieczeństwa przedawkowania. Ze względu na stosowanie bardzo dużych rozcieńczeń leków homeopatycznych, wywierają one działanie bodźcowe, uruchamiające mechanizmy obronne organizmu. W Polsce homeopatia jest ignorowana przez świat lekarski i nie ma zapewnionych elementarnych możliwości rozwojowych.
W ocenie pożytków płynących ze stosowania ziołolecznictwa i homeopatii należy wziąć również pod uwagę aspekty finansowe. Oba te kierunki leczenia wymagają wielokrotnie niższych nakładów niż leki syntetyczne opierające się w znacznej mierze na surowcach pochodzenia zagranicznego. A więc leki i leczenie tymi metodami mogłyby spełniać oczekiwania znacznej części ludzi chorych: żyjących w warunkach coraz większego zagrożenia ekologicznego i ogromnych trudności gospodarczych.
Z powyższych rozważań płyną liczne wnioski, które w sposób skrócony i ogólny można sformułować następująco:
1. Dokonać oficjalnego włączenia do zakresu medycyny współczesnej szeregu sposobów leczenia naturalnego, w szczególności ziołolecznictwa, homeopatii, wodolecznictwa, bioenergoterapii, akupunktury, kręgarstwa oraz niektórych innych.
2. Utworzyć w miastach, będących siedzibami Akademii Medycznych, specjalne przychodnie lecznictwa naturalnego.
3. Utworzyć w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego zakład lecznictwa naturalnego wraz z kliniką oraz utworzyć nową specjalność medyczną: lekarz-naturopata.
4. Uznać oficjalnie możliwość wykonywania określonych praktyk leczniczych przez osoby nie mające dyplomu lekarza po obligatoryjnym złożeniu przez te osoby odpowiedniego egzaminu i uzyskaniu licencji. W ten sposób mogłoby nastąpić usankcjonowanie istniejącego od lat stanu, w którym uzdolnione w szczególny sposób osoby udzielają porad z zakresu lecznictwa naturalnego i to niekiedy masowo. W prawnym i praktycznym unormowaniu tej sprawy należałoby oprzeć się na doświadczeniach następujących organizacji: International Fedaration of Heilpraktikers lub Deutsche Heilpraktiker.
5. Do profilu wydawniczego jednego z popularnych czasopism włączyć tematykę lecznictwa naturalnego.
6. Stworzyć korzystne prawne i finansowe warunki do powstawania małych wytwórni farmaceutycznych (laboratoriów) prywatnych i spółdzielczych produkujących preparaty na potrzeby lecznictwa naturalnego.
7. Dokonać stopniowej reprywatyzacji części aptek, zwłaszcza w małych i średnich miastach, z możliwością uruchomienia laboratoriów przyaptecznych.
8. Wstrzymać eksport tych ziół, których jest brak w krajowej sprzedaży, natomiast stworzyć finansowe bodźce i organizacyjne możliwości intensyfikacji zbioru ziół ze stanu naturalnego i eksportu specyfików ziołowych.
Jestem przekonany, że konsekwentne wdrażanie w życie powyższych dezyderatów umożliwi poprawę zdrowia milionów nękanych różnymi dolegliwościami Polaków. Czyż można się wahać, gdy stawką, jest zdrowie narodu?
Skoro postulujemy pluralizm w życiu społecznym i gospodarczym, niech zapanuje on również w służbie zdrowia.
Doc. dr hab. ALEKSANDER OŻAROWSKI
Dane o autorze listu zamieszczone przez Gazetę Krakowską
Doc. dr bab. farm. ALEKSANDER OŻAROWSKI jest wybitnym specjalistą w dziedzinie ziołolecznictwa. Jego liczne prace naukowe i popularyzatorskie koncentrują się na badaniu roślin leczniczych oraz ich praktycznym zastosowaniu w lecznictwie. Czterdziestoletni dorobek doc. Ożarowskiego obejmuje liczne publikacje naukowe, artykuły, patenty oraz współautorstwo szeregu książek.
Postępy Fitoterapii 1/2008
Strona internetowa czasopisma Postępy Fitoterapii