Ludzkie koronawirusy - autor: Krzysztof Pyrć z Zakładu Mikrobiologii, Wydział Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii, Uniwersytet Jagielloński, Kraków

Zastanawiasz się, jak wydać pracę doktorską, habilitacyjną lub monografię? Chcesz dokonać zmian w stylistyce i interpunkcji tekstu naukowego? Nic prostszego! Zaufaj Wydawnictwu Borgis – wydawcy renomowanych książek i czasopism medycznych. Zapewniamy przede wszystkim profesjonalne wsparcie w przygotowaniu pracy, opracowanie dokumentacji oraz druk pracy doktorskiej, magisterskiej, habilitacyjnej. Dzięki nam nie będziesz musiał zajmować się projektowaniem okładki oraz typografią książki.

Poniżej zamieściliśmy fragment artykułu. Informacja nt. dostępu do pełnej treści artykułu tutaj
© Borgis - Balneologia Polska 1/2006, s. 71-73
Paweł Ambrożewicz
Pamięć jest powinnością naszą i bogactwem
dr Włodzimierz Ambrożewicz (1895-1940)
dr Piotr Ambrożewicz (1855-1922)
Obfitujący w ważne zdarzenia historyczne wiek XIX i XX sprawiły, że losy polskich obywateli przebiegały w sposób całkowicie nieprzewidywalny. Tak też można powiedzieć o Dwóch Osobach, którym poświęcone zostało poniższe wspomnienie. Są to: Ojciec Piotr Ambrożewicz i Syn Włodzimierz – praktycy w zakresie balneologii i medycyny fizykalnej.
Kroniki rejestrują, że osiadła na Litwie rodzina Ambrożewiczów herbu Baybuza miała liczne zasługi dla kraju. Zasługi te dokumentują dzieje rodu, ciągnące się od czasów Witoldowych. W szczególności w okresie Powstania Styczniowego (1863-1864) wiele osób z tej rodziny, noszących to nazwisko miało udział w różnych przedsięwzięciach zbrojnych – i w następstwie tego ponosiło i straty osobowe i podlegało równolegle dotkliwym represjom.
Senior opisywanej tu linii Ambrożewiczów, herbu Baybuza – Michał Mateusz – mający majątek Oknista w powiecie Wiłkomirskim Ziemi Kowieńskiej – za udział lub wspieranie Powstania (w tej chwili trudno to uściślić) – został – oczywiście – wywłaszczony z majątku i wraz z czterema synami wywieziony na Syberię. Synowie ci – to Michał Aleksander, Stefan (ur. 1847), Roman Piotr (ur. 1849), i Piotr (ur. 1855), o której to Osobie będzie traktować niniejsze wspomnienie.
W czasie, gdy tzw. Sybirakom pozwolono wrócić do europejskiej części carskiej Rosji – nie było mowy – oczywiście – o powrocie do własnego majątku – który – jak kroniki mówią – został przez władze sprzedany obcej osobie – ani tym bardziej w poprzednio zamieszkiwane okolice.
Wymienieni synowie rozproszyli się po terenach Rosji – i – co jest w pełni zrozumiałe – pozbawieni zostali jakichkolwiek środków do życia.
Piotr Alfons (dwojga imion) podjął naukę w Akademii Wojskowo-Medycznej w Petersburgu – jako stypendysta.
W następnych latach – już jako lekarz, doktor medycyny Piotr osiadł na długie lata w Brjańsku, gdzie w tym okresie rozwinął szeroką praktykę jako lekarz – akuszer – uzyskując opinię wybitnego ginekologa i akuszera. Jednym z przejawów tego było zaufanie u ludzi. Następnym: założenie pierwszego na terenie carskiej Rosji pisma „Akuszerka”, wychodzącego od r. 1890 w Brjańsku, a od 1893 – w Odessie – praktycznie do okresu rewolucji, którego był nie tylko inicjatorem, ale przez cały czas (również w czasie pobytu w Odessie) naczelnym redaktorem. Pismo to cieszyło się wysokim autorytetem. Był to periodyk drukujący prace zarówno autorów miejscowych, rosyjskich, jak i zagranicznych. Egzemplarze tego czasopisma są nadal dostępne w polskich zbiorach: w „Jagiellonce”, w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego i w innych miejscach (zał. nr 1).
W 1890 r. dr Piotr przeniósł się do Odessy, gdzie objął funkcję Naczelnego Lekarza Pawłowskiego Położniczego Zakładu w Odessie (funkcja powierzona przez Radę Miasta). Jest także przełożonym Odesskiej Położniczej Szkoły.
Ale – równolegle – wszedł w posiadanie sanatorium błotno – solankowego na Limanie Kujalnickim (Andryjewskim) – który posiadał do czasu rewolucji.
W sanatorium tym (jak mi powiedział w 1959 r. rosyjski dyrektor administracyjny obiektu) leczyli się pacjenci z różnych rejonów (również z dworu w Petersburgu), liczni Polacy, ale i bardzo liczni goście – pacjenci, kuracjusze z zagranicy. Dowodem tego jest bardzo bogata korespondencja, którą moja Babka Kapitolina, z pochodzenia Rosjanka z domu Jagodzin – prowadziła do 1939 roku – z różnymi osobami – można powiedzieć: „z całego świata”; od Australii, poprzez Niemcy, Francję, Szwajcarię, Włochy – do Stanów Zjednoczonych.
Atmosfera i forma opieki, praktykowane w sanatorium znalazły odbicie również w literaturze pięknej. (Książka E. Janiszewskiego: „Wspomnienia Odessity 1914-1916” wyd. Ossolińskich, 1987).
Pozycja Dziadka Piotra była wysoka, notowana nie tylko wśród odesskiej Polonii, ale i wśród – zwłaszcza – Rosjan – co zaowocowało w ten sposób, że w czasie rewolucji – jak mówi przekaz – Dziadek był trzykrotnie przewidziany na śmierć – ale – właśnie – przez miejscowe czynniki – uratowany. Mam w domu dokument, zwalniający Dziadka z „Czerezwyczajki”.
W Odessie przyszły na świat wszystkie dzieci Dziadka Piotra: synowie: Włodzimierz i Michał, oraz córki: „Ela” (Elżbieta), „Tala” (Natalia) i „Zola” (Zofia), późniejsza Zofia Rudomino-Dusiatska, pracująca w ubezpieczeniach społecznych.
Zreorganizowane przez doktora Piotra sanatorium, rozwijające swoją działalność, wymagało kontynuatora, który go przejął i poprowadził rozbudowaną działalność. Dlatego Syn, Włodzimierz podjął i odbył studia na Wydziale Lekarskim Noworosyjskiego Uniwersytetu w Odessie.
Włodzimierz był bardzo ruchliwym i aktywnym człowiekiem, czynnym w wielu środowiskach polskich i miejscowych – obok studiów i praktyki w Zakładzie Ojca. Dla podkreślenia odrębności narodowej – znany był jako „Władzik” – i to określenie, to imię, było powszechnie znane i stosowane przez wiele dziesiątków lat.
W czasie rewolucji wstąpił – jako ochotnik – do polskiej kompanii wartowniczej w Odessie.

Powyżej zamieściliśmy fragment artykułu, do którego możesz uzyskać pełny dostęp.

Płatny dostęp do wszystkich zasobów Czytelni Medycznej

Aby uzyskać płatny dostęp do pełnej treści powyższego artykułu oraz WSZYSTKICH około 7000 artykułów Czytelni, należy wprowadzić kod:

Kod (cena 30 zł za 30 dni dostępu) mogą Państwo uzyskać, przechodząc na tę stronę.
Wprowadzając kod, akceptują Państwo treść Regulaminu oraz potwierdzają zapoznanie się z nim.

otrzymano: 2006-02-09
zaakceptowano do druku: 2006-02-10

Balneologia Polska 1/2006