Ludzkie koronawirusy - autor: Krzysztof Pyrć z Zakładu Mikrobiologii, Wydział Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii, Uniwersytet Jagielloński, Kraków

Chcesz wydać pracę habilitacyjną, doktorską czy monografię? Zrób to w Wydawnictwie Borgis – jednym z najbardziej uznanych w Polsce wydawców książek i czasopism medycznych. W ramach współpracy otrzymasz pełne wsparcie w przygotowaniu książki – przede wszystkim korektę, skład, projekt graficzny okładki oraz profesjonalny druk. Wydawnictwo zapewnia szybkie terminy publikacji oraz doskonałą atmosferę współpracy z wysoko wykwalifikowanymi redaktorami, korektorami i specjalistami od składu. Oferuje także tłumaczenia artykułów naukowych, skanowanie materiałów potrzebnych do wydania książki oraz kompletowanie dorobku naukowego.

Poniżej zamieściliśmy fragment artykułu. Informacja nt. dostępu do pełnej treści artykułu tutaj
© Borgis - Postępy Fitoterapii 4/2010, s. 239-240
Prof. dr Wiktor Stelmach
Jeszcze raz o palącym problemie – czyli o e-papierosach (dokończenie)
E-papieros a aspekty zdrowotne
Glikol propylenowy
W wielu artykułach czy reklamach możemy spotkać się z twierdzeniem, że e-papierosy są szkodliwe, gdyż zawierają trujący glikol. Na pozór wydawałoby się, że jest to prawda, gdyż glikol stanowi główny składnik nieprzeznaczonych do spożycia produktów, takich jak płyny hamulcowe czy odmrażacze do szyb. A więc należy się tu pewne wyjaśnienie. Glikol to nie nazwa jednej konkretnej substancji, lecz grupy związków wykazujących różne własności chemiczne i biologiczne, z których powszechnie wykorzystywane są dwa: glikol etylenowy i glikol propylenowy. Jak już wspomniano, w e-papierosach wykorzystuje się wyłącznie glikol propylenowy. Sięgając do obowiązujących przepisów i zarządzeń, w Załączniku do Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 28 września 2005 r. w sprawie wykazu substancji niebezpiecznych wraz z ich klasyfikacją i oznakowaniem jest podane, że glikol etylenowy klasyfikuje się jako substancję szkodliwą (XN) i umiarkowanie rakotwórczą (R22). W tym samym załączniku glikol propylenowy w ogóle nie figuruje, co oznacza, że w świetle polskich norm nie jest on uznawany za związek zagrażający zdrowiu. Podobnie zresztą jak w innych krajach. Amerykańska Food and Drug Administration określiła glikol propylenowy jako „generally recognized as safe” (ogólnie uważany za bezpieczny), dodatek do produktów spożywczych, środków higienicznych oraz kosmetyków. Z kolei Encyklopedia Britannica podaje w definicji glikolu propylenowego: „Propylene glycol, also called 1,2-propanediol, resembles ethylene glycol in its physical properties. Unlike ethylene glycol, however, propylene glycol is not toxic and is used extensively in foods, cosmetics, and oral hygiene products as a solvent, preservative, and moisture-retaining agent”, co po przetłumaczeniu brzmi „Glikol propylenowy (1,2-propandiol) własnościami fizycznymi przypomina glikol etylenowy. W przeciwieństwie jednak do glikolu etylenowego, glikol propylenowy jest nietoksyczny i jest szeroko stasowany w produkcji żywności, kosmetyków i środków higieny jamy ustnej jako rozpuszczalnik, środek konserwujący oraz nawilżacz”.
I jeszcze kilka informacji o glikolu propylenowym. Jest bezbarwną, bezwonną, oleistą cieczą bardzo dobrze rozpuszczalną w wodzie, o delikatnie słodkogorzkawym smaku. Jest higroskopijny (chłonie wilgoć z powietrza), ma również właściwości antybakteryjne. Niegdyś jego parami odkażano pomieszczenia szpitalne. Glikol propylenowy nie kumuluje się w organizmie. Po jego spożyciu część zostaje wydalona przez nerki, a reszta rozkłada się do kwasu mlekowego i propionowego, które są następnie metabolizowane tlenowo poprzez cykl kwasów trikarboksylowych, lub też beztlenowo na drodze glikolizy (Ruddick 1972). Dla wyjaśnienia: kwas mlekowy i propionowy są produktami typowych procesów biochemicznych, które zachodzą każdego dnia w naszym organizmie i dostarczają nam energii. Według danych WHO bezpieczna dzienna dawka glikolu propylenowego w pożywieniu może wynosić 25 mg/kg masy ciała (ok. 2 g dla dorosłego człowieka), aczkolwiek znaczących efektów toksycznych nie stwierdzono nawet po podaniu jego większej ilości (Seidenfeld i Hanzlik 1932; Weil i wsp. 1971; Gaunt i wsp. 1972; Morshed i wsp. 1988). W ekstremalnych i szczególnych przypadkach (np. u pacjentów poddanych długotrwałej infuzji lorazepamem), wysoki poziom glikolu we krwi (rzędu kilku gramów/litr) może doprowadzić do silnej kwasicy mleczanowej, zaburzeń pracy nerek oraz centralnego układu nerwowego (Yaucher i wsp. 2003; Wilson i wsp. 2005; Zar i wsp. 2007; Morshed i wsp. 1994). Istnieją również opisane przypadki zatrucia po jednorazowym spożyciu znacznej ilości glikolu propylenowego (nie zostało podane ile dokładnie) (Cavender i Sowinski 1994; Cate i Hendrick, 1980; Lolin i wsp. 1988).

Powyżej zamieściliśmy fragment artykułu, do którego możesz uzyskać pełny dostęp.

Płatny dostęp do wszystkich zasobów Czytelni Medycznej

Aby uzyskać płatny dostęp do pełnej treści powyższego artykułu oraz WSZYSTKICH około 7000 artykułów Czytelni, należy wprowadzić kod:

Kod (cena 30 zł za 30 dni dostępu) mogą Państwo uzyskać, przechodząc na tę stronę.
Wprowadzając kod, akceptują Państwo treść Regulaminu oraz potwierdzają zapoznanie się z nim.

Postępy Fitoterapii 4/2010
Strona internetowa czasopisma Postępy Fitoterapii