Ludzkie koronawirusy - autor: Krzysztof Pyrć z Zakładu Mikrobiologii, Wydział Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii, Uniwersytet Jagielloński, Kraków

Chcesz wydać pracę habilitacyjną, doktorską czy monografię? Zrób to w Wydawnictwie Borgis – jednym z najbardziej uznanych w Polsce wydawców książek i czasopism medycznych. W ramach współpracy otrzymasz pełne wsparcie w przygotowaniu książki – przede wszystkim korektę, skład, projekt graficzny okładki oraz profesjonalny druk. Wydawnictwo zapewnia szybkie terminy publikacji oraz doskonałą atmosferę współpracy z wysoko wykwalifikowanymi redaktorami, korektorami i specjalistami od składu. Oferuje także tłumaczenia artykułów naukowych, skanowanie materiałów potrzebnych do wydania książki oraz kompletowanie dorobku naukowego.

Poniżej zamieściliśmy fragment artykułu. Informacja nt. dostępu do pełnej treści artykułu tutaj
© Borgis - Postępy Nauk Medycznych 7/2013, s. 496-498
Prof. dr hab. med. Romuald Dębski
Komentarz do prac
Onkologia, w szerokim znaczeniu tego pojęcia, jest jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się gałęzi medycyny. Każda specjalność medyczna wiąże się w większym lub mniejszym stopniu z problematyką schorzeń nowotworowych, każda też ma swoją specyfikę, charakterystykę tkankową, narządową. Są takie specjalności medyczne, w których upowszechnienie i udoskonalenie schematów chemioterapeutycznych czy też wprowadzenie terapii skojarzonych doprowadziło do zasadniczej poprawy skuteczności leczenia. Efektywność leczenia choroby Hodgkina w połowie XX wieku określana wartościami jednocyfrowymi na początku XXI wieku przekracza znacznie 90%. Prawie taką samą skuteczność osiągnięto w terapii chłoniaków nieziarniczych. Również ogromny postęp osiągnięto w zakresie skuteczności leczenia raka piersi, choć w odniesieniu do tego nowotworu większe znaczenie ma upowszechnienie metod wczesnego rozpoznawania, i w konsekwencji tego, w coraz to wyższym odsetku leczenie zmian o mniejszym zaawansowaniu klinicznym. Zasadniczym postępem jest upowszechnienie badań genetycznych w ocenie ryzyka wystąpienia chorób nowotworowych między innymi jelita grubego, gruczołu piersiowego czy też raka jajnika. Przeogromne nakłady finansowe na badania podstawowe mające na celu zrozumienie biologii nowotworów, na badania kliniczne – setki nowych chemioterapeutyków, immunoterapia, wprowadzanie różnych kombinacji i schematów leczniczych przyczyniły się do zwiększania się wskaźników wyleczalności wielu chorób nowotworowych. Niestety pozostają takie narządy i takie schorzenia, które pomimo ogromnego postępu wiedzy w dalszym ciągu są słabo uleczalne lub wręcz nieuleczalne. Przykładem takiego schorzenia może być rak pęcherzyka żółciowego, niektóre postacie raka płuc lub nowotworów ośrodkowego układu nerwowego, uogólnione postacie czerniaka, zaś w zakresie ginekologii wszystkie nowotwory zaawansowane klinicznie – względnie rzadko rak błony śluzowej trzonu macicy, częściej rak szyjki macicy, rak sromu, ale przede wszystkim rak jajnika. Nowotwory złośliwe jajnika nie dając wczesnych objawów klinicznych, najczęściej są rozpoznawane bardzo późno, już w okresie uogólnienia procesu nowotworowego. Raki jajnika, nawet w zdefiniowanej grupie bardzo wysokiego ryzyka, jaką jest nosicielstwo mutacji BRCA1 lub BRCA2, pomimo systematycznego wykonywania badań obrazowych (ultrasonografii przezpochwowej z dopplerowską oceną przepływu krwi) oraz oceny markerów biochemicznych (CA125 i ostatnio HE4), w ponad 50% rozpoznawane są w trzecim stopniu zaawansowania klinicznego, czyli w okresie rozsiewu wewnątrzotrzewnowego. O ile chemioterapia poczyniła ogromne postępy w leczeniu nowotworów germinalnych jajnika, nowotworów, które jeszcze dwadzieścia lat temu były wyrokiem dla młodych kobiet, dziś są w ogromnej większości trwale wyleczalne, to takiej zależności nie można wykazać dla najczęstszego nowotworu złośliwego – raka jajnika. Ogromnie wiele nadziei wiązano z całym szeregiem zupełnie nowych czy modyfikowanych chemioterapeutyków, jak też leków stymulujących układ odpornościowy gospodarza. Ale zarówno upowszechnienie coraz to nowszych preparatów, możliwość oceny chemiowrażliwości komórek nowotworowych, wprowadzanie coraz to nowszych, ale co za tym idzie droższych chemioterapeutyków niestandardowych, generuje coraz to wyższe koszty leczenia przy minimalnym wpływie na odległe wyniki leczenia.
Właśnie w odniesieniu do nowotworów źle rokujących, rozpoznawanych w zaawansowanych stadiach rozwoju klinicznego lub niewrażliwych na radio- i chemioterapię podstawowe znaczenie ma wykrywanie zmian przednowotworowych, usunięcie których minimalizuje lub wręcz likwiduje ryzyko powstania złośliwej choroby nowotworowej. Przykładem tego kierunku działań jest kolonoskopia z profilaktycznym usunięciem polipów jelita grubego czy też ocena cytologiczna rozmazów z szyjki macicy pozwalająca na rozpoznanie i leczenie zmian dysplastycznych.
Rak sromu jest chorobą najczęściej występującą w podeszłym wieku, i dlatego też pomimo dość powolnego rozwoju jest rozpoznawany bardzo późno jako duży, rozpadający się guz ze zmienionymi przerzutowo węzłami pachowymi. Leczenie operacyjne polegające na usunięciu sromu i obustronnie pakietu węzłów pachwinowych jest bardzo okaleczające. Po pierwsze jest to potężna, długa operacja stanowiąca często poważne obciążenie dla starszej i często już ogólnie schorowanej pacjentki. Po drugie bardzo duża rana pooperacyjna sromu dość rzadko goi się przez rychłozrost, często rozchodzi się, ropieje i goi się po wielu, wielu tygodniach przez ziarninowanie. Często największym problemem jest gojenie się ran po limfadenektomii pachwinowej. Im dokładniej jest wykonana limfadenektomia, im więcej jest usuniętych węzłów pachwinowych, tym większe ryzyko powstawania zbiorników chłonki w tkance podskórnej. Biorąc pod uwagę fakt, że węzły pachwinowe łączą spływ chłonny ze sromu i całej kończyny dolnej, ilość gromadzącej się limfy może być bardzo duża. Zbiorniki te są podobne do tych, które występują po operacji usunięcia gruczołu piersiowego z węzłami pachowymi. Problemem jest to, że w rejonie pachwin, u starszych często niezbyt sprawnych pań, znacznie trudniej jest utrzymać dobre warunki higieniczne, co przyczyniać się może do nieprawidłowego gojenia ran pooperacyjnych. Zupełnie inny jest zakres operacji w przypadku rozpoznania zmian przednowotworowych, możliwe jest wykonanie zabiegów oszczędzających, nie ma konieczności usuwania węzłów chłonnych. Leczenie znacznie mniej okaleczające, ale jak wynika z analizy materiału z Ośrodka Bytomskiego w pełni skuteczne. Pomimo tego, że większość raków sromu poprzedzona jest występowaniem zmian o charakterze przednowotworowym, rozpoznanie na tym etapie stawiane jest bardzo rzadko. Zmiany te albo są nieme klinicznie, albo dają bardzo niespecyficzne objawy, często przez wiele miesięcy, a nawet lat leczone są jako zmiany zapalne. Kobiety rzadko zgłaszają się do ginekologa w związku z występowaniem tych zmian, w związku z czym rozpoznania stawiane są z reguły później, na etapie objawowego, często rozpadającego się, ropiejącego guza sromu.

Powyżej zamieściliśmy fragment artykułu, do którego możesz uzyskać pełny dostęp.

Płatny dostęp do wszystkich zasobów Czytelni Medycznej

Aby uzyskać płatny dostęp do pełnej treści powyższego artykułu oraz WSZYSTKICH około 7000 artykułów Czytelni, należy wprowadzić kod:

Kod (cena 30 zł za 30 dni dostępu) mogą Państwo uzyskać, przechodząc na tę stronę.
Wprowadzając kod, akceptują Państwo treść Regulaminu oraz potwierdzają zapoznanie się z nim.

Postępy Nauk Medycznych 7/2013
Strona internetowa czasopisma Postępy Nauk Medycznych