Artykuły w Czytelni Medycznej o SARS-CoV-2/Covid-19

Chcesz wydać pracę habilitacyjną, doktorską czy monografię? Zrób to w Wydawnictwie Borgis – jednym z najbardziej uznanych w Polsce wydawców książek i czasopism medycznych. W ramach współpracy otrzymasz pełne wsparcie w przygotowaniu książki – przede wszystkim korektę, skład, projekt graficzny okładki oraz profesjonalny druk. Wydawnictwo zapewnia szybkie terminy publikacji oraz doskonałą atmosferę współpracy z wysoko wykwalifikowanymi redaktorami, korektorami i specjalistami od składu. Oferuje także tłumaczenia artykułów naukowych, skanowanie materiałów potrzebnych do wydania książki oraz kompletowanie dorobku naukowego.

Poniżej zamieściliśmy fragment artykułu. Informacja nt. dostępu do pełnej treści artykułu tutaj
© Borgis - Medycyna Rodzinna 4/1999, s. 29-31
Krystyna Knypl
Leczenie nadciśnienia tętniczego. Problemy i perspektywy
Motto:
Co byśmy nie robili, przede wszystkim nie przerażajmy pacjenta
Sir G. Pickering, wybitny znawca nadciśnienia
Od czasu dokonania pierwszego nieinwazyjnego pomiaru ciśnienia krwi minęło sto lat. W ciągu tego stulecia dokonał się olbrzymi postęp w zakresie poznania patofizjologii nadciśnienia, wprowadzono wiele precyzyjnych metod diagnostycznych oraz zsyntetyzowano dziesiątki leków obniżających ciśnienie krwi. Wszystko to powinno uczynić leczenie nadciśnienia prostym i skutecznym, jednakże tak się nie dzieje.
W „Wytycznych do Leczenia Nadciśnienia Światowej Organizacji Zdrowia i Międzynarodowego Towarzystwa Leczenia Nadciśnienia” wydanych w 1999 r. czytamy, że w Wielkiej Brytanii jedynie u 6% chorych udaje się uzyskać spadek ciśnienia krwi poniżej 140/90 mmHg. W USA, gdzie odsetek skutecznie leczonych pacjentów z nadciśnieniem tętniczym jest najwyższy na świecie, spadek ciśnienia krwi poniżej 140/90 mmHg uzyskuje się u ok. 27% leczonych. Pozostaje więc ponad 70% chorych nieskutecznie leczonych. W innych krajach odsetek ten jest szacowany jeszcze wyżej. Dane te tłumaczą, dlaczego powikłania narządowe nadciśnienia tętniczego, takie jak zawał serca i udar mózgu pozostają najczęstszą przyczyną zgonów w wielu krajach na całym świecie. Powoduje to, że kontrola nadciśnienia zarówno u konkretnego pacjenta, jak i w populacji ogólnej jest jednym z największych wyzwań dla szeregowych lekarzy praktyków, autorytetów medycznych i władz medycznych na całym świecie – piszą autorzy cytowanego wcześniej raportu.
Celem niniejszego artykułu jest przeanalizowanie przyczyn tych niekorzystnych zjawisk i próba zastanowienia się nad metodami przeciwdziałającymi.
Pierwszym krokiem w kierunku poprawy sytuacji powinno być nieustanne propagowanie pomiaru ciśnienia krwi. Każdemu dorosłemu pacjentowi będącemu na liście podopiecznych lekarza rodzinnego należy zmierzyć ciśnienie krwi, niezależnie od rodzaju schorzenia, które spowodowało zgłoszenie się do gabinetu. Dobrym wzorem pod tym względem mogą być towarzystwa ubezpieczeniowe, które obowiązek pomiaru ciśnienia krwi u każdego badanego klienta chcącego wykupić polisę ubezpieczenia na życie wprowadziły już w 1917 roku. Autorem tego zalecenia był dr Fischer, który obserwując pacjentów z nadciśnieniem tętniczym jako pierwszy stwierdził, że osoby te są narażone na większe ryzyko wcześniejszego zgonu w porównaniu z osobami o prawidłowym ciśnieniu krwi. Wysokość ciśnienia krwi uznano za ważny element prognozy długości życia kandydata i wynikającej z tej prognozy wysokości składki ubezpieczeniowej.
Postawienie rozpoznania nadciśnienia tętniczego niesie za sobą wiele problemów, które na ogół towarzyszą pacjentowi (i lekarzowi!) przez wiele lat. Do najważniejszych należą: konieczność ciągłości leczenia, pojawianie się objawów ubocznych mogących zmieniać jakość życia oraz koszty leczenia i kontrolnych badań.
Problem ciągłości leczenia nadciśnienia tętniczego jest wszechobecny i dotyczy wszystkich chorych, niezależnie od wieku, wykształcenia i narodowości. Interesujące dane dotyczące ciągłości leczenia dostarczyła analiza dokumentacji angielskich lekarzy rodzinnych przeprowadzona w 1992 r. Spośród 37 tysięcy chorych z nadciśnieniem tętniczym poddanych analizie leczenie przerwało (w różnych ośrodkach) od 18 do 31%. Blisko 1/3 chorych rozpoczynała nowy cykl leczenia w ciągu roku, a prawie 50% chorych przeprowadzało kilka cykli leczenia w ciągu roku różnymi preparatami. Autorzy opracowania zakończyli je wnioskiem, że przyczyny takich zachowań chorych nie są znane.
Studiując literaturę dotyczącą nadciśnienia tętniczego spotykamy niezwykłą obfitość badań biochemicznych, również dużo obserwacji klinicznych czy epidemiologicznych. Stosunkowo niewiele doniesień dotyczy zagadnienia realizacji zaleceń terapeutycznych (ang. compliance to therapy). Dobrze ilustruje to następujący fakt: w znakomitym podręczniku N. Kaplana „Clinical hypertension”, w rozdziale dotyczącym leczenia nadciśnienia tętniczego, omawiającym bardzo szczegółowo wiele aspektów praktycznych, z ok. 500 cytowanych pozycji piśmiennictwa tylko 5 dotyczy realizacji zaleceń terapeutycznych. Badania nad motywacją do leczenia i realizacją zaleceń terapeutycznych są stosunkowo rzadko prowadzone. Badania takie wymagają zaangażowania dużych interdyscyplinarnych zespołów badawczych obejmujących nie tylko lekarzy, ale również psychologów, socjologów, farmaceutów. Dynamicznie rozwijający się dział psychologia konsumpcji może powinien być poszerzony o psychologię „konsumpcji” leków.
Leczenie farmakologiczne nadciśnienia tętniczego jest zadaniem wymagającym wielkiego zdyscyplinowania ze strony chorego i aktywnego współuczestnictwa w procesie leczenia ze strony lekarza. Lekarze często i chętnie wierzą, że zapisane przez nich leki są zażywane przez pacjentów. Niejednokrotnie wypisując receptę uważa się za oczywiste, że lek będzie zażywany. Przeświadczenie to jest na tyle powszechne, że badania nad rzeczywistym, regularnym zażywaniem leków nadciśnieniowych są bardzo rzadko prowadzone. Pacjenci biorący udział we wszelkiego rodzaju próbach klinicznych testujących leki są grupą wyselekcjonowaną głównie pod kątem pomyślnego zakończenia próby. Grupy te nie są więc reprezentatywne dla ogółu chorych z nadciśnieniem tętniczym.
Regularne zażywanie leku jest możliwe, gdy istnieje wysoka motywacja do leczenia.
Wysoka motywacja do leczenia występuje, gdy spełnione są następujące warunki: sposób zażywania leku jest prosty; leczenie jest skuteczne; powód przyjmowania leku jest jasny i zrozumiały dla chorego; objawy niepożądane są rzadkie i nie wpływają na jakość życia. Spośród różnych leków stosowanych przewlekle kryteria te najlepiej spełnia doustna antykoncepcja hormonalna, której towarzyszy najwyższy wskaźnik realizacji zaleceń terapeutycznych.
Nadciśnienie tętnicze charakteryzuje stosunkowo niski wskaźnik realizacji zaleceń terapeutycznych. Czynniki obniżające motywację do leczenia hipotensyjnego mogą wynikać z charakteru choroby, z sytuacji osobistej chorego oraz ze sposobu leczenia. Czynniki wynikające z charakteru choroby to: bezobjawowy przebieg, zwłaszcza w początkowym okresie; przewlekły charakter choroby oraz często brak natychmiastowych ujemnych skutków zaprzestania leczenia.
Czynniki wynikające z sytuacji osobistej chorego, które mogą obniżać motywację do leczenia to trudna sytuacja osobista, rodzinna lub ekonomiczna. Zwraca się uwagę, że izolacja społeczna oraz niskie wykształcenie mogą obniżać motywację do leczenia.
Czynniki wynikające ze sposobu leczenia hipotensyjnego to: długi czas leczenia, często skomplikowane dawkowanie, wysokie koszty leczenia, objawy uboczne obniżające jakość życia oraz konieczność częstych wizyt u lekarza w celu przedłużenia recept.

Powyżej zamieściliśmy fragment artykułu, do którego możesz uzyskać pełny dostęp.

Płatny dostęp do wszystkich zasobów Czytelni Medycznej

Aby uzyskać płatny dostęp do pełnej treści powyższego artykułu oraz WSZYSTKICH około 7000 artykułów Czytelni, należy wprowadzić kod:

Kod (cena 30 zł za 30 dni dostępu) mogą Państwo uzyskać, przechodząc na tę stronę.
Wprowadzając kod, akceptują Państwo treść Regulaminu oraz potwierdzają zapoznanie się z nim.

Piśmiennictwo
Piśmiennictwo u Autorki.
Medycyna Rodzinna 4/1999
Strona internetowa czasopisma Medycyna Rodzinna