Ludzkie koronawirusy - autor: Krzysztof Pyrć z Zakładu Mikrobiologii, Wydział Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii, Uniwersytet Jagielloński, Kraków

Chcesz wydać pracę doktorską, habilitacyjną czy monografię? Zrób to w Wydawnictwie Borgis – jednym z najbardziej uznanych w Polsce wydawców książek i czasopism medycznych. W ramach współpracy otrzymasz pełne wsparcie w przygotowaniu książki – przede wszystkim korektę, skład, projekt graficzny okładki oraz profesjonalny druk. Wydawnictwo zapewnia szybkie terminy publikacji oraz doskonałą atmosferę współpracy z wysoko wykwalifikowanymi redaktorami, korektorami i specjalistami od składu. Oferuje także tłumaczenia artykułów naukowych, skanowanie materiałów potrzebnych do wydania książki oraz kompletowanie dorobku naukowego.

Poniżej zamieściliśmy fragment artykułu. Informacja nt. dostępu do pełnej treści artykułu tutaj
© Borgis - Medycyna Rodzinna 2/2000, s. 41-42
Janusz Błędowski
Gruźlica w Polsce w okresie reformy ochrony zdrowia
z Poradni Diagnostyki i Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy w Lublinie ZOZ Lublin
Kierownik: dr n. med. Janusz Błędowski
Gruźlica w Polsce ma charakter endemii, jest chorobą niepokonaną i stanowi nadal poważne zagrożenie dla populacji ludzkiej. W roku 1999 utrzymała się tendencja spadkowa zapadalności na gruźlicę trwająca od1994 r. po trzyletnim (1991-1993) okresie zahamowania i niewielkiego wzrostu wskaźnika. W całym kraju zarejestrowano 12 179 zachorowań na gruźlicę. Było to o 1123 przypadki zachorowań mniej niż w roku ubiegłym. Współczynnik zapadalności, czyli ilość nowych zachorowań na sto tysięcy mieszkańców wyniósł 31,5. Tak jak w latach poprzednich dominującą postacią gruźlicy była gruźlica układu oddechowego. W roku 1999 zarejestrowano 538 (wskaźnik 1,4) chorych na postacie gruźlicy zlokalizowane poza układem oddechowym. Najczęstszymi postaciami gruźlicy pozapłucnej były: gruźlica narządów moczowo-płciowych, gruźlica węzłów chłonnych obwodowych oraz gruźlica kości i stawów. Na najgroźniejszą postać gruźlicy pozapłucnej – gruźlicze zapalenie opon mózgowych i mózgu zachorowały 22 osoby w tym 3 w grupie dzieci i młodzieży. Zapadalność na gruźlicę wzrastała z wiekiem od 1,4 wśród dzieci, do 63,5 wśród osób w wieku 65 lat i więcej. W roku 1999 zarejestrowano 108 nowych zachorowań na gruźlicę wśród dzieci. Było to o 15 zachorowań mniej niż w roku poprzednim. Nie zmniejszyła się liczba zachorowań na gruźlicę wśród młodocianych pozostając na poziomie 268 zachorowań w ciągu roku. Zapadalność na gruźlicę mężczyzn była dwukrotnie wyższa niż kobiet. Mieszkańcy wsi chorowali na gruźlicę częściej (wskaźnik 32,4) niż mieszkańcy miast (wskaźnik 31,0). Utrzymuje się znaczne zróżnicowanie zapadalności na gruźlicę między województwami. Najniższe wskaźniki zarejestrowano w województwach lubuskim (15,2), wielkopolskim (21,8) i małopolskim (22,3). Najwyższe wskaźniki zapadalności odnotowano w województwach łódzkim (41,2), mazowieckim (40,7) oraz świętokrzyskim (40,7). Wskaźnik zapadalności na gruźlicę w Polsce jest około 6?krotnie wyższy w porównaniu do Szwecji i Danii, 3-krotnie w stosunku do Norwegii i Holandii i 2-krotnie w porównaniu do Niemiec i Czech. W Rosji i krajach byłego Związku Radzieckiego zapadalność na gruźlicę jest około 3-krotnie wyższa w porównaniu do Polski. Podobnie wysoki jest wskaźnik zapadalności w Rumunii i byłej Jugosławii.
Chorzy na gruźlicę wykrywani są na podstawie objawów chorobowych (wykrywanie bierne) oraz w trakcie masowych badań radiofotograficznych i badań osób z „grupy ryzyka” (wykrywanie czynne). Pozostałe przypadki gruźlicy wykrywane są podczas badań osób pozostających w kontakcie z chorymi na czynną gruźlicę oraz w czasie innych badań. Większość przypadków gruźlicy zarówno w Polsce jak i na świecie jest wykrywanych metodą bierną. Tą metodą wykryto w Polsce w 1999 r. 78,6% chorych.
Podstawą idei masowych badań radiofotograficznych było przekonanie, że powtarzanie badań całej populacji w odpowiednich odstępach czasu pozwoli na wykrycie większości chorych na gruźlicę. Od kilku lat w Polsce podważano sens wykonywania badań ze względu na wzrastające koszty wykrywania chorych tą metodą oraz szkodliwość badań.
W sprawie tej wypowiedział się Krajowy Specjalista w dziedzinie pulmonologii – prof. dr hab. med. Kazimierz Roszkowski, który stwierdził, że badania radiofotograficzne ze względu na przestarzałą aparaturę emitują zbyt wysoką dawkę promieniowania a wzrastający koszt badań nie znajduje uzasadnienia ich wykonywania w obecnej sytuacji epidemiologicznej.
W tej sytuacji w 1999 r. część Działów Radiofotografii Wojewódzkich Przychodni Przeciwgruźliczych została zlikwidowana. Należy jednak pamiętać, że jeszcze w roku 1998 wykonano 4 894 338 (w 1997 r. – 5 368 856) badań radiofotograficznych. W badaniach tych wykryto w 1997 r. – 18,2%, 1998 – 15,7%, a w 1999 r. – 9,3% nowych zachorowań na gruź-licę.
Ważny element zwalczania gruźlicy z czasem przestanie istnieć. Zarówno Ministerstwo Zdrowia jak i Kasy Chorych nie wypełniają tej luki. Prawdopodobnie brak wiedzy o specyfice zwalczania gruźlicy spowodował, że Kasy Chorych nie finansują profilaktyki zwalczania gruźlicy i opieki nad środowiskiem chorego. Są to elementy na które już ponad 100 lat wcześniej zwrócono uwagę, włączono do systemu zwalczania gruźlicy i które w sposób istotny pomogły w poprawie sytuacji epidemiologicznej gruźlicy w Polsce.

Powyżej zamieściliśmy fragment artykułu, do którego możesz uzyskać pełny dostęp.

Płatny dostęp do wszystkich zasobów Czytelni Medycznej

Aby uzyskać płatny dostęp do pełnej treści powyższego artykułu oraz WSZYSTKICH około 7000 artykułów Czytelni, należy wprowadzić kod:

Kod (cena 30 zł za 30 dni dostępu) mogą Państwo uzyskać, przechodząc na tę stronę.
Wprowadzając kod, akceptują Państwo treść Regulaminu oraz potwierdzają zapoznanie się z nim.

Medycyna Rodzinna 2/2000
Strona internetowa czasopisma Medycyna Rodzinna