Ludzkie koronawirusy - autor: Krzysztof Pyrć z Zakładu Mikrobiologii, Wydział Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii, Uniwersytet Jagielloński, Kraków

Chcesz wydać pracę habilitacyjną, doktorską czy monografię? Zrób to w Wydawnictwie Borgis – jednym z najbardziej uznanych w Polsce wydawców książek i czasopism medycznych. W ramach współpracy otrzymasz pełne wsparcie w przygotowaniu książki – przede wszystkim korektę, skład, projekt graficzny okładki oraz profesjonalny druk. Wydawnictwo zapewnia szybkie terminy publikacji oraz doskonałą atmosferę współpracy z wysoko wykwalifikowanymi redaktorami, korektorami i specjalistami od składu. Oferuje także tłumaczenia artykułów naukowych, skanowanie materiałów potrzebnych do wydania książki oraz kompletowanie dorobku naukowego.

Poniżej zamieściliśmy fragment artykułu. Informacja nt. dostępu do pełnej treści artykułu tutaj
© Borgis - Medycyna Rodzinna 5/2002, s. 196-198
Wojciech Mikuła
Aspekty postępowania z pacjentami w wieku podeszłym ze złamaniami w obrębie bliższej nasady kości udowej
Proximal femoral fractures in elderly patients – selected aspects of treatment
z Oddziału Urazowo-Ortopedycznego Centrum Rehabilitacji w Konstancinie
Dyrektor Oddziału: dr n. med. Janusz Garlicki
Summary
The paper presents legal, moral and medical aspects of treatment of elderly patients with proximal femoral fractures. Despite the high risk, resulting from concomittant diseases (heart, circulation, respiratory and metabolic) the surgical treatment is avocated as the only one giving a chance to restore the patients standing position.
From 1992 to 2001, 823 patients aged 65 and over were treated. The great majority of them (91%) was qualified for surgery. It is to stress that the treatment of an elderly patient must have a holistic character and encompass not only medical, but also psychological and social aspects.
Spotkanie ze śmiercią
Śmierć od zarania ludzkości towarzyszy człowiekowi, wyznaczając koniec jego księgi życia. Czym jest? Przejściem do innego wymiaru? Początkiem nowego? Wydaje się, że chyba tak naprawdę jest wielką zagadką, tak jak i życie. Człowiek w podeszłym wieku ociera się o nią – chociażby psychicznie – zdecydowanie częściej niż pozostała część społeczeństwa. Na przestrzeni wieków śmierć zazwyczaj następowała w domu, w otoczeniu najbliższej rodziny. Była czymś naturalnym i oczekiwanym. We współczesnych czasach, w końcu XX wieku proces umierania, jak i sama śmierć, zamknięte zostały w murach szpitala, gdzie otoczony sprzętem specjalistycznym i obcymi ludźmi człowiek chory odchodzi w żalu i cierpieniu. Spójrzmy prawdzie w oczy. Zapomnijmy na chwilę o leczeniu, jednostkach chorobowych, technikach operacyjnych i ekonomii wkraczającej coraz mocniej w świat medycyny. Jak leczyć tanio? Ile kosztuje pobyt pacjenta w szpitalu? Czy warto inwestować w niepewnie rokujące przypadki? Zapomnijmy o słowach: pacjent, przypadek, chory. Chociaż na moment. Istnieje przecież słowo człowiek.
Zauważmy jak w miarę postępu choroby i zbliżania się chorego człowieka do ostatniego etapu jego życia topnieje grono mu bliskich osób i pozostają tylko najbardziej oddani.
Człowiek w wieku podeszłym
Ludzie starsi mimo iż „odrywają” się powoli od kolejnych elementów istnienia w realnej rzeczywistości, to jednak są w niej nadal. Nadal decydują o sobie, utrzymują kontakt z rodziną, w której co prawda ich rola jest ograniczona ale aktualna. Stają się nierzadko samotni, gdyż nie ma dla nich należytego miejsca zarówno w domu rodzinnym, w szpitalu jak i w społeczeństwie. Ich sytuację możemy chyba określić mianem sieroctwa społecznego. Cierpienie człowieka, któremu wydaje się, że wszystko wymyka mu się z rąk, któremu wydaje się, że traci pozycję rodzinną i społeczną, wymaga naszej szczególnej uwagi. Stąd rola lekarza wobec pacjenta w wieku podeszłym jest szczególna. Musimy uwzględniać zarówno stronę kliniczną, jak i zespół aspektów socjalnych, w których znajduje się pacjent. Naszym zasadniczym celem w czasie pobytu chorego w szpitalu powinno być przeciwdziałanie rodzenia się poczucia „bycia ciężarem” dla innych, szanując go jako człowieka, umożliwiając zachowanie własnej jego indywidualności poprzez realizowanie potrzeby „bycia kimś” w świadomości innych ludzi, a nie tylko pacjentem. Nie możemy zapominać w pracy z ludźmi chorymi w wieku starszym o własnych emocjach i uczuciach. A może jesteśmy tylko lekarzami-specjalistami, operującymi tylko złamania zgodnie z najnowszą techniką i wiedzą? Doskonalimy swoją technikę operacyjną, powiększamy bazy danych swoich komputerów, opracowujemy statystycznie dane na następne sympozja, liczymy koszty leczenia? Lekko podejmujemy decyzję o kwalifikacji do zabiegu operacyjnego, oceniając wyniki badań, zdjęcia radiologiczne, spoglądając na rok urodzenia pacjenta. Ten się kwalifikuje bo ma 65 lat i jest całkiem „niezły” w badaniach i jego leczenie rokuje pozytywny wynik? Ten znowu jest za stary, a na dodatek przebywa w Domu Pomocy Społecznej?
Ile tak naprawdę warte jest życie starego człowieka? Człowieka bogatego doświadczeniem, nierzadko a nawet bardzo często przewyższającego swoją mądrością ogólną lekarza. Może tyle, ile kosztuje endoproteza A-M, śruba czy też płytka? Otwórzmy katalogi firm oferujących instrumentaria chirurgiczne. Według aktualnego cennika endoproteza A-M kosztuje w granicach 800 zł. Czy tyle jest warte życie ludzkie?
Oczywiście nadchodzi zawsze taki dzień, kiedy zgodnie z prawami Przyrody i prawami Boskimi należy człowiekowi pozwolić umrzeć. Ale na pewno nie jest to dzień przybycia starego i chorego pacjenta na oddział urazowo-ortopedyczny. Człowieka, który chce żyć, chce jeszcze podjąć walkę z kalectwem, na które się nie godzi. Nie godzi się na: „bycie ciężarem” dla rodziny, na przebywanie do końca życia w pozycji leżącej, na oglądanie świata z wózka inwalidzkiego, na niedołężność i wreszcie na litość ze strony otoczenia. Człowiek stary ma swój własny świat, może czasami niezrozumiały dla nas, nieco odstający od współczesności. Nie ma przeważnie dużo wymagań. W chwili gdy kładzie się do łóżka i cierpi to jego jedynym czasami pragnieniem jest wstać, przejść się, podejść do okna i spojrzeć na inny świat, podejść do stołu, zjeść przy nim obiad jak kiedyś, skorzystać jak każdy inny zdrowy człowiek z toalety.
Czy to takie duże wymagania?
Aspekt prawny
Uznane przez cały cywilizowany świat prawa człowieka mówią, że każdy człowiek ma prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego. Podstawowe prawo ochrony życia odnosi się do każdego życia ludzkiego, niezależnie od tego, jak mało wartościowym, a nawet trudnym do przyjęcia i zniesienia byłoby ono dla danego człowieka i jego otoczenia.
Artykuł 2 Kodeksu Etyki Lekarskiej mówi wyraźnie, że:
1. powołaniem lekarza jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego, zapobieganie chorobom, leczenie chorych oraz niesienie ulgi w cierpieniu; lekarz nie może posługiwać się wiedzą i umiejętnością lekarską w działaniach sprzecznych z tym powołaniem,
2. najwyższym nakazem etycznym dla lekarza jest dobro chorego – „Salus aegroti suprema lex”.
Prawodawstwo przewiduje, że człowiek dorosły w pełni władz umysłowych ma prawo do samostanowienia o sobie.
Aspekt moralny

Powyżej zamieściliśmy fragment artykułu, do którego możesz uzyskać pełny dostęp.

Płatny dostęp do wszystkich zasobów Czytelni Medycznej

Aby uzyskać płatny dostęp do pełnej treści powyższego artykułu oraz WSZYSTKICH około 7000 artykułów Czytelni, należy wprowadzić kod:

Kod (cena 30 zł za 30 dni dostępu) mogą Państwo uzyskać, przechodząc na tę stronę.
Wprowadzając kod, akceptują Państwo treść Regulaminu oraz potwierdzają zapoznanie się z nim.

Medycyna Rodzinna 5/2002
Strona internetowa czasopisma Medycyna Rodzinna