Artykuły w Czytelni Medycznej o SARS-CoV-2/Covid-19

Chcesz wydać pracę doktorską, habilitacyjną czy monografię? Zrób to w Wydawnictwie Borgis – jednym z najbardziej uznanych w Polsce wydawców książek i czasopism medycznych. W ramach współpracy otrzymasz pełne wsparcie w przygotowaniu książki – przede wszystkim korektę, skład, projekt graficzny okładki oraz profesjonalny druk. Wydawnictwo zapewnia szybkie terminy publikacji oraz doskonałą atmosferę współpracy z wysoko wykwalifikowanymi redaktorami, korektorami i specjalistami od składu. Oferuje także tłumaczenia artykułów naukowych, skanowanie materiałów potrzebnych do wydania książki oraz kompletowanie dorobku naukowego.

Poniżej zamieściliśmy fragment artykułu. Informacja nt. dostępu do pełnej treści artykułu tutaj
© Borgis - Postępy Fitoterapii 2/2000, s. 10-16
Witold Kapczyński
Fitoterapia we współczesnym postępowaniu leczniczym w ginekologii i położnictwie*
Phytotherapy in contemporary medical Treatment in Gynaecology and Obstetrics
Specjalistyczny Gabinet Lekarski, Poznań
Summary
Obstetrics and gynaecology udoubtedly appear to be first of all surgical disciplines. However, it is especially gynaecology where the drugs of classical medicine may be efficiently supported and sometimes substited by phytotherapeutics. Less than friendly approach of rather numerous doctors belonging to the obstetrician circles has been the main reason for such an inadequate involvement of vegetal drugs in medical practice.
The achievements of phytotherapy constitute unmistakable scientific justification for recognizing vegetal medicines as a necessary element in contemporary therapy. What was shown here were the most significant clinical syndromes of obstetrics and gynaecology as well as conditions in which vegetal medicines can be applied regarding the most important of the verified kinds of medical plants and their derivative products. The authors own 10-year observations devoted to the functioning of herbal component sets in myoma therapy were also presented in this survery.
„Najpierw słowo, następnie roślina, a w końcu nóż”
Asklepiades – grecki lekarz i filozof ok. 120-56 r. p.n.e.
Położnictwo i ginekologia stanowią niewątpliwie dyscypliny przede wszystkim zabiegowe, gdzie trafność i szybkość procesu diagnozowania i leczenia w sposób decydujący rzutuje na wyniki terapeutyczne. Z tego punktu widzenia cytowane zdanie Asklepiadesa nie do końca musi być prawdziwe, jakkolwiek przesłanie, które niesie, nie powinno być poniechane w myśleniu i postępowaniu lekarskim. Mimo tak sformułowanych zastrzeżeń, istnieje, szczególnie w ginekologii obszar działania lekarskiego, kiedy stosowane środki medycyny akademickiej mogą, a niekiedy powinny być wspomagane fitoterapią. Na ogół jest to uzupełnienie wzmacniające przyjęty sposób postępowania leczniczego, jednak współcześnie coraz częściej fitoterapia staje się alternatywą, np. w HTZ (Hormonalna terapia zastępcza). Przyczyna, dla której stosowanie fitoterapii w położnictwie i chorobach kobiecych jest ciągle jeszcze marginalne wynika m.in. z arbitralnego nastawienia części lekarzy uważających tradycjonalne metody leczenia, do których należy także fitoterapia za sprzeczne z naukowymi podstawami medycyny. W środowisku lekarskim mojej specjalności koledzy próbujący wprowadzić do leczenia określonych schorzeń kobiecych leki pochodzenia roślinnego są często traktowani z „przymrużeniem oka”, a chyba na palcach jednej ręki policzyć by można profesorów i kierowników klinik propagujących ten sposób leczenia. Dzieje się tak m.in. dlatego, iż oficjalne publikacje w czasopismach naukowych z zakresu położnictwa i ginekologii ani tematyka zebrań naukowych towarzystw specjalistycznych praktycznie nie uwzględniają tych zagadnień. Ten stan rzeczy z kolei wynika z konieczności długotrwałej obserwacji efektów leczenia, trudności krytycznej i statystycznej ich oceny, niemożliwy raczej w warunkach pracy oddziałów szpitalnych czy klinicznych. Innym „grzechem zaniedbania”, jest jak sądzę, w dotychczasowym systemie nauczania studentów medycyny brak programów uwzględniających choćby w skromnym stopniu zagadnienia ziołolecznictwa. I wreszcie sprawa chyba najważniejsza: „Stosowanie roślin leczniczych w praktyce lekarskiej musi być rozsądne, poparte wiedzą i przekonaniem o ich skuteczności” (J. Lutomski, J. Alkiewicz, Leki roślinne PZWL 1993).
Współczesny chory chce być leczony szybko. Tak więc, by uzyskać jego wewnętrzną zgodę na proponowane leczenie środkami fitoterapeutycznymi, lekarz musi często poświęcić wiele czasu, aby przekonać chorego do tego sposobu postępowania. Bez zgody leczonego na określoną, często dość uciążliwą dyscyplinę w przyjmowaniu leków, trudno spodziewać się właściwych wyników leczenia. Zasadą naczelną jest również to, by na samym początku leczenia środkami pochodzenia roślinnego, uświadomić chorego o powolnym działaniu leku i nie obiecywać szybkich, cudownych wyników terapii. Chory niedoinformowany może się szybko poczuć oszukanym i nigdy już, często ze szkodą dla siebie, nie wróci do metod fitoterapii. Niestety w naszym kraju mimo odczuwanego ożywienia zastosowań leków roślinnych oraz coraz silniejszego trendu w kierunku samoleczenia wykorzystywanego przez niezliczonych znachorów i „uzdrawiaczy” ciągle brak szerokiego zainteresowania lekarzy praktyków fitoterapią. Aby fitoterapia stała się naprawdę skuteczna leczenie musi prowadzić lekarz.
W chwili obecnej nie znane są ilości sprzedanych leków roślinnych stosowanych w położnictwie i chorobach kobiecych w Polsce, aby choć w przybliżeniu pokusić się o określenie powszechności ich użycia. Mimo bowiem podanych na wstępie zastrzeżeń o ograniczeniach merytorycznych zastanawiająca jest podana przez A. Ożarowskiego informacja (Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie IWZZ W-wa 1987) iż na świecie największa sprzedana ilość fitoterapeutyków (80%) dotyczy leków stosowanych w ginekologii i położnictwie, dopiero na drugim miejscu znalazły się leki stosowane w chorobach przewodu pokarmowego, wątroby i dróg żółciowych (74%), górnych dróg oddechowych (73%), układu krążenia (72%) i skóry (70%).
Położnictwo
Ciąża stanowi dla ustroju kobiety dodatkowe obciążenie czynnościowe wszystkich narządów. Choroba któregokolwiek układu fizjologicznego matki stanowi bezpośrednie zagrożenie dla płodu zarówno w czasie trwania ciąży jak i następstw późnych, poporodowych. Wynika z tego konieczność stosowania leków działających szybko w możliwie najkrótszym czasie. Zasadą ogólną jest przede wszystkim profilaktyka mająca na celu uniemożliwienie wystąpienia stanów zagrażających prawidłowemu rozwojowi płodu.
Do najczęściej występujących schorzeń okresu ciąży należy zapalenie pochwy i sromu spowodowane zakażeniem drożdżakami (Candida albicans). Jest to schorzenie sprawiające duży dyskomfort dla ciężarnej i co gorsza, zwykle powtarzające się kilkakrotnie. Konieczność leczenia tych stanów środkami działającymi szybko (antybiotyki) pozostaje poza dyskusją, jednak wspomagające działanie w postaci płukań pochwy np. roztworem Azucalenu znacznie osłabia objawy uporczywego swędzenia i obrzęku śluzówki i przyspiesza zdrowienie. Wymieniam szczególnie preparat Azucalen bowiem azulen (koszyczki rumianku) posiada wartą podkreślenia aktywność antyhistaminową pomocną w zwalczaniu stanów zapalnych pochwy i sromu o podłożu alergicznym a składniki nagietka zawierają bogaty kompleks związków czynnych o potwierdzonej aktywności p-bakteryjnej, p-grzybiczej i pierwotniakobójczej.
Dość częstym schorzeniem w okresie ciąży, szczególnie w II połowie są stany zapalne nerek i pęcherza moczowego. Leczenie, jak zawsze uwzględnić musi środki działające szybko i wybiórczo w zależności od stwierdzonego patogenu, natomiast godnym polecenia jest uzupełniające leczenie fitoterapeutykami zarówno w stadium ostrym choroby jak również przez pewien okres po ustąpieniu objawów. Łagodnie działające środki np. w postaci odwarów o małym działaniu ubocznym są bezpieczne dla matki i płodu. Na polecenie zasługuje następująca kompozycja ziołowa: liść mącznicy lekarskiej, kora wierzby, koszyczek rumianku pospolitego, ziele dziurawca, ziele nawłoci, liść porzeczki czarnej, liść brzozy, owoc pietruszki aa 50,0 MDS. Łyżeczkę ziół zalać szklanką wrzącej wody, ogrzewać na czajniku 20-30 min. Pić 2 x dziennie pół szklanki.
W okresie poporodowym najczęstszym problemem są dwie sprawy: gojenie krocza i niedostatki wydzielania pokarmu.
Do tradycyjnych sposobów stosowanych od dawna, co niewątpliwie potwierdza ich skuteczność, są nasiadówki z wywaru kory dębu o właściwościach ściągających i przeciwobrzękowych. Uzupełnić je można naprzemiennie podmywaniami i przymoczkami z wymienionego już Azucalenu. Przy niedoborach wydzielania pokarmu szczególnie we wczesnym okresie połogu obok leków hormonalnych wspomagająco można podawać mieszanki ziołowe w postaci naparów. Tradycyjnie w skład takich zestawów wchodzą owoce kminku, anyżu i kopru ogrodowego. W sytuacjach wymagających pobudzenia wydzielania mleka efektywne działanie daje mieszanka o składzie: owoc kminku 100,0, owoc anyżu, ziele kopru ogrodowego, ziele rutwicy, ziele bazylii aa 50,0. MDS. Łyżeczkę ziół zalać szklanką wrzącej wody, gotować 2-3 min. Pić 2 x dziennie pół szklanki.
Podsumowując możliwości zastosowań fitoterapeutyków w położnictwie i ich miejsca we współczesnym postępowaniu klinicznym w tej dziedzinie medycyny pole działania jest niewielkie. Nie znaczy to jednak, że eliminuje zupełnie zasadność ich użycia, tym bardziej, że codzienne odkrycia w zakresie nowych właściwości ziół stwarzają nadzieję na zwiększenie ich zastosowań w obszarach jak dotąd nie przewidywanych.
Dla przykładu podam wyniki wstępnych prac Rina Karmakar, Sukumar Ghosh i L.N. Maity z College of Medicine z Kalkuty. Rozpoczęli oni badania nad skutecznością rośliny Sida Cordifolia (śluzowate) używanej w Indiach od dawnych czasów w przypadkach niepłodności kobiecej. Wstępne wyniki potwierdzają skuteczność leku sporządzonego z nasion Sida Cordifolia w leczeniu pozapalnej niedrożności jajowodów u kobiet. Co to oznacza w wypadku pełnego potwierdzenia skuteczności nie trzeba tłumaczyć, wiedząc, że najbardziej wyszukane współczesne metody udrażniania operacyjnego jajowodów dają oczekiwane wyniki rzędu 5-7%.
Ginekologia
Schorzenia kobiece nie stanowią z pewnością głównego punktu ciężkości dla fitoterapeutyków i w zasadzie należą do II i III kategorii wg podziału Weissa (Lehrbuch der Phytotherapie wyd. Findellmann 1997), jednak w nieprawidłowościach czynnościowych i zaburzeniach psycho-emocjonalnych znajdują pożyteczne zastosowanie. Zawsze jednak musi obowiązywać reguła, iż przed użyciem leków pochodzenia roślinnego wykonane być musi specjalistyczne badanie ginekologiczne wykluczające ciężkie schorzenia organiczne. W zaburzeniach takich jak zespół przedmiesiączkowy, dysmenorrhoe, mastodynia, zaburzenia miesiączkowania w następstwie pierwotnej lub wtórnej niewydolności ciałka żółtego, przewlekłych zapaleniach przydatków, zapaleniach przymacicza tylnego (dawniej: parametritis posterior, obecnie: parametropathia spastica, pelipathia vegetativa), zapaleniach pochwy i sromu, upławach białych (fluor albus), krwawieniach macicznych, zaburzeniach menopauzy czy wreszcie w ograniczaniu czy spowalnianiu rozrostu mięśniaków użycie fitoterapeutyków jest w pełni udokumentowane. Wspomnę również o próbach stosowania fitoterapii w endometriozie, jednak dotychczasowe uzyskane wyniki są mało zachęcające.
Zespół przedmiesiączkowy (PMS)
W zespole przedmiesiączkowym (Praemenstrual Syndrom – PMS) chodzi o objawy zarówno w zakresie somatycznym jak i psychicznym, które zazwyczaj regularnie występują w okresie 8-10 dni przed miesiączką i ustają z chwilą wystąpienia krwawienia miesiączkowego.
Klasyczna metoda postępowania to środki przeciwbólowe, niesterydowe środki przeciwzapalne i blokujące jajeczkowanie. Leki ziołowe, które stosowane są z powodzeniem w PMS i mastodynii to przetwory dwu roślin: niepokalanka mnisiego (Vitex agnus castus) i karbieńca europejskiego (Lycopus europeus).
Niepokalanek mnisi jest rośliną obszaru śródziemnomorskiego i należy do rodziny Verbenacae. Używane są owoce: Agni casti frustus, które zawierają aukubinę i agnozyd, flawonoidy, olejki eteryczne, goryczkę i tłuszcze. Dotychczas uważano, że niepokalanek mnisi działa bezpośrednio na przysadkę mózgową i hamuje wydzielanie FSH i stymulację LH i LTH. Nowsze badania (Wuttke 1991 i Winterhoff 1991) wykazały jednak, iż wyciąg z Vitex agnus castus blokuje wydzielanie prolaktyny z przysadki mózgowej. Jakie składniki są za to bezpośrednio odpowiedzialne nie jest jeszcze wyjaśnione. W jeszcze nowszych badaniach (1998) nad wpływem niepokalanka mnisiego na stężenie beta-endorfiny w surowicy krwi samic szczura (Wistar NN) L. Samochowiec i wsp. uzyskali rezultaty pozwalające stwierdzić jego wpływ na wzrost poziomu beta-endorfiny. Można przyjąć, że dzięki swemu dopaminagonistycznemu działaniu wyciąg z niepokalanka mnisiego hamuje wydzielanie prolaktyny i w ten sposób przez działanie regulujące poziom hormonów płciowych jest skuteczny w zespole PMS. Gotowe preparaty do uzyskania na rynku to: Agnolyt (krople) – Madaus, Agnucaston (tabletki, krople) – Bionorica, Cefa- norm-Cefak, Gynocastus-Zilly.
Karbieniec europejski (Lycopus europaeus) prócz działania antytyreotropowego posiada również właściwości antygonadotropowe i stąd prawdopodobnie bierze się działanie hamujące wydzielanie prolaktyny. Gotowe preparaty to: Cefavale (krople) – Cefak, Lycoactin (tabl. i krople) – Steigerwald.
Dysmenorrhoe
Znaczna ilość znanych od dawna ziół działa przeciwbólowo i przeciwskurczowo w bolesnym miesiączkowaniu. Już herbatka rumiankowa wyzwala takie działanie. Łacińska nazwa gatunkowa rumianku „Matricaria” wskazuje na związek z macicą od „mater” = uterus.
Podobne, ale słabsze działanie ma krwawnik pospolity (Achillea millefolium). Stosuje się go raczej w stanach chronicznych i musi być przyjmowany dłużej. Silniej działa pokrzyk wilcza jagoda (Atropa belladonna) zazwyczaj w postaci czopków doodbytniczych.
W praktyce powinno się jednak zaczynać od rumianku i tylko w wypadku niedostatecznego działania przejść do środków silniejszych. Jako środek przeciwskurczowy i jednocześnie zmniejszający krwawienie działa herbatka z ruty ogrodowej (Ruta hortensis).
Z mieszanek ziołowych (wg Klimuszki) można polecić stosowany z powodzeniem skład: ziele krwawnika, owoc kminku, ziele ruty, ziele pięciornika gęsiego, liść melisy, korzeń kozłka, koszyczek rumianku pospolitego, liść szałwii, kłącze tataraku aa 50,0 MDS. Łyżkę ziół zalać szklanką wrzącej wody, odstawić na trzy godziny. Pić 3 x dziennie szklankę przed spodziewaną menstruacją oraz w czasie jej trwania.
Zaburzenia miesiączkowania (Oligo et amenorrhoe)

Powyżej zamieściliśmy fragment artykułu, do którego możesz uzyskać pełny dostęp.

Płatny dostęp tylko do jednego, POWYŻSZEGO artykułu w Czytelni Medycznej
(uzyskany kod musi być wprowadzony na stronie artykułu, do którego został wykupiony)

Aby uzyskać płatny dostęp do pełnej treści powyższego artykułu wraz z piśmiennictwem , należy wprowadzić kod:

Kod (cena 19 zł za 7 dni dostępu) mogą Państwo uzyskać, przechodząc na tę stronę.
Wprowadzając kod, akceptują Państwo treść Regulaminu oraz potwierdzają zapoznanie się z nim.

 

 

Płatny dostęp do wszystkich zasobów Czytelni Medycznej

Aby uzyskać płatny dostęp do pełnej treści powyższego artykułu wraz z piśmiennictwem oraz WSZYSTKICH około 7000 artykułów Czytelni, należy wprowadzić kod:

Kod (cena 49 zł za 30 dni dostępu) mogą Państwo uzyskać, przechodząc na tę stronę.
Wprowadzając kod, akceptują Państwo treść Regulaminu oraz potwierdzają zapoznanie się z nim.

Postępy Fitoterapii 2/2000
Strona internetowa czasopisma Postępy Fitoterapii