Zastanawiasz się, jak wydać pracę doktorską, habilitacyjną lub monografie? Chcesz dokonać zmian w stylistyce i interpunkcji tekstu naukowego? Nic prostszego! Zaufaj Wydawnictwu Borgis - wydawcy renomowanych książek i czasopism medycznych. Zapewniamy przede wszystkim profesjonalne wsparcie w przygotowaniu pracy, opracowanie dokumentacji oraz druk pracy doktorskiej, magisterskiej, habilitacyjnej. Dzięki nam nie będziesz musiał zajmować się projektowaniem okładki oraz typografią książki.

© Borgis - Nowa Medycyna 2/2000
Iwona Leszczyńska, Edward Zawisza
Uczulenie na naskórki zwierząt
Allergic reactions to animals
z Katedry i Kliniki Otolaryngologii i Poradni Alergologicznej SPCSK Akademii Medycznej w Warszawie
Kierownik Poradni: prof. dr hab. med. Edward Zawisza
Częstość alergii na zwierzęta wzrasta, te poprzednio rzadkie uczulenia zrównują się dziś w częstości z uczuleniami na pyłki traw i drzew.
Nie jest jasne, czy jest to wynikiem zwiększonej ekspozycji (powszechność i bliskość kontaktów ze zwierzętami – w ciągu ostatnich 20 lat w Europie liczba domostw posiadających zwierzęta podwoiła się!), czy też, jak w przypadku innych alergenów atopowych (np. pyłków traw, czy roztoczy kurzu domowego) wiąże się z oddziaływaniem czynników środowiskowych torujących drogę uczuleniu.
Ocenia się, że 4-10% populacji ogólnej i 15-40% populacji atopowej jest uczulona na alergeny psa lub kota, nie wspominając o innych zwierzętach.
W każdej postaci alergii atopowej obecność alergenów w otoczeniu stanowi warunek konieczny dla rozwoju uczulenia (czyli powstania swoistych IgE), a następnie dla rozwoju objawów choroby i podtrzymywania przewlekłego stanu zapalnego w narządach objętych chorobą.
Wykazano, że bezpośredni kontakt (tab. 1) ze zwierzętami zwiększa prawdopodobieństwo powstania uczulenia, a następnie rozwoju objawów astmy i nieżytu nosa. Nawet osoby nie posiadające zwierząt są narażone na kontakt z ich alergenami – a więc i na rozwój objawów alergicznych. Aktualnie ocenia się, że ok. 6 mln Amerykanów jest uczulonych na antygen kota, choć 1/3 z nich nie posiada kota we własnym domu.
Tabela 1. Formy kontaktu ze zwierzętami mogące być przyczyną uczulenia.
Źródło kontaktuZwierzęta
Posiadanie zwierząt w mieszkaniach jako "ulubieńców"koty, psy, świnki morskie, chomiki
Hodowanie dla celów użytkowychkonie, krowy, króliki
Praca wymagająca kontaktu ze zwierzętamizwierzęta laboratoryjne, konie
Narażenie na alergeny w miejscach publicznych (szkoły)kot, pies
Narażenie na alergeny zwierzęce w środowisku domowym
Według danych statystycznych z różnych krajów, zwierzęta są obecne w 61% domów w USA (przy czym w ponad połowie jest więcej niż jedno zwierzę): w 60-70% domów w Anglii, w 25-60% domostw w Szwecji.
Najczęściej hodowanym zwierzęciem domowym jest pies. W USA posiada go 42,5% domostw, z tego w ponad połowie jest więcej niż jeden pies. Drugie miejsce pod względem liczebności zajmują koty obecne w 28,5% domów w USA, w 24% w Szwecji, w 21% we Francji.
Pozostałe zwierzęta hodowlane są znacznie rzadziej spotykane np. rybki – 7,3%, ptaki w klatce – 5%, gryzonie – 1-2% domostw.
Psy i koty najchętniej hodowane są w regionach wiejskich i podmiejskich, podczas gdy w wielkich miastach (ponad 500 000 mieszkańców) najwięcej jest rybek i ptaków w klatkach.
Alergeny zwierzęce są obecne przede wszystkim w próbkach kurzu domowego pobranych z podłóg, miękkich wykładzin, a także w powietrzu pomieszczeń mieszkalnych, kurzu pobranym z materacy w sypialniach.
Całkowite unikanie narażenia na alergen w alergiach na zwierzęta jest raczej niemożliwe, alergeny zwierzęce stwierdza się bowiem w próbkach kurzu pobranych praktycznie ze wszystkich badanych miejsc publicznych, włączając w to nowe budynki mieszkalne, centra handlowe, gabinety lekarskie, a nawet nowo zbudowane szpitale.
Alergeny zwierzęce są obecne w mieszkaniach, w których nigdy nie było zwierząt. W regionach, gdzie nie ma zwyczaju trzymania zwierząt w domu np. Sao Paulo w Brazylii, czy śródmieścia Atlanty – stężenia alergenu głównego kota Fel d I są niskie (poniżej 1 ng/g kurzu), a uczulenia na kota są rzadkie i wynoszą poniżej 10% chorych na astmę.
W domach, gdzie nie hoduje się kotów, zanieczyszczenie alergenem następuje przez jego bierne przeniesienie np. na ubraniu, czy też z powietrzem. Stężenia alergenów w tych mieszkaniach są jednak wielokrotnie niższe niż tam, gdzie są obecne zwierzęta. W badaniach Bollingera chociaż stężenie głównego alergenu kota w powietrzu było w domach bez zwierząt 25 razy mniejsze, to było wystarczające do wywołania w warunkach doświadczalnych objawów nieżytu nosa i astmy oskrzelowej u osób uczulonych.
Obecność zwierząt w domu wiąże się ze znacznie wyższym stężeniem alergenów. W miastach, gdzie w ponad 50% domów są koty, jak np. w Los Alamos w stanie Nowy Meksyk (USA), ponad 60% chorych na astmę jest uczulonych na alergeny zwierzęce, a stężenia Fel d I wynoszą od 8 ng/g do 1000 ng/g kurzu.
Stężenie cząstek alergenu w powietrzu odpowiada liczbie posiadanych zwierząt domowych. Tak więc w 1 m3 powietrza, w mieszkaniach, gdzie były 3 koty stwierdzono 1141 cząstek, gdzie były 2 koty – 875, a gdzie był 1 kot – 315 cząstek.
Alergeny zwierzęce obecne przede wszystkim w próbkach kurzu domowego, ulegają aerolizacji i łatwo przenikają do dróg oddechowych. Cząsteczki alergenów kota są bardzo małe (10 razy mniejsze od alergenu roztoczy kurzu domowego), przenoszą się zarówno na dużych cząstkach kurzu jak i małych. Małe cząstki długo utrzymują się w powietrzu i mają zdolność do przechodzenia do obwodowych odcinków dróg oddechowych. Ponadto są bardzo lepkie, przez co łatwo przenoszone są np. z ubraniem.
W wielu ośrodkach prowadzono badania nad ustaleniem progowej ilości alergenów potrzebnej do wywołania reakcji alergicznej u osób uczulonych.
Dla głównego antygenu kota Fel d I wystarczającą ilością do wywołania alergii w postaci napadu astmy jest 8-10 ng Fel d I. Taką ilość alergenu kot wytwarza w ciągu 10 sekund. Wykazano, że przebywanie w pomieszczeniu z kotem przez 20 minut wyzwala u osoby uczulonej napad astmy, co może być traktowane jako próba prowokacyjna.
Chociaż niskie stężenia alergenów u osób uczulonych mogą prowokować objawy astmy lub nieżytu nosa, to znaczenie tych niskich ekspozycji dla rozwoju uczulenia nie jest całkowicie jasne.
Można przypuszczać, że nawet niska ekspozycja może być zdolna do wywołania uczulenia, gdyż np. uczulenie na alergeny kota stwierdzono wielokrotnie u osób, które nigdy nie miały zwierzęcia w swoim otoczeniu.
Tak więc każda ilość alergenu zwierzęcego może mieć znaczenie kliniczne.
Przyjmuje się, że stężenie Fel d I rzędu 2 ng/g kurzu (dość powszechnie występujące) jest czynnikiem ryzyka rozwoju uczulenia, chociaż tak niskie stężenie alergenu rzadko powoduje wyraźne objawy choroby.
Zagrożenie alergizacją zależy od gatunku zwierząt, które wykazują zróżnicowaną alergenowość wydzielanych białek oraz ilości alergenów uwalnianych do otoczenia. Najbardziej uczula kontakt ze świnką morską. Wśród osób z objawami chorobowymi ze strony układu oddechowego narażonych na kontakt ze świnką morską, aż 59% ma dodatnie testy skórne na to zwierzę. U osób eksponowanych na inne zwierzęta odsetek ten wynosił dla kota – 56%, dla szczura – 32%, myszy – 24% i psa – 17%.
Środowisko szkolne
Szczególnie istotne jest narażenie na kontakt z alergenami zwierzęcymi dzieci, ponieważ ekspozycja na silne alergeny w tym okresie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem rozwoju alergii atopowej, a w szczególności astmy oskrzelowej.
Głównym miejscem kontaktu z alergenami zwierzęcymi jest oczywiście dom rodzinny. W Nowej Zelandii aż 63% dzieci w wieku 12 lat mieszka w domach, w których jest kot, w porównaniu z 24% w Szwecji, 42% w Płd. Afryce, czy 29% w Walii.
Jednakże oprócz środowiska domowego szczególnie istotnym jest w tym wieku środowisko szkolne, w którym dzieci spędzają znaczną część czasu. Stwierdzono, że w szkołach, choć nie ma tam zwierząt, obecne są jednak alergeny zwierzęce, szczególnie alergeny psa i kota.
Badania przeprowadzane w jednej ze szkół w Nowej Zelandii wykazały, że relatywnie wysokie stężenia alergenu kota Fel d I można wykryć w kurzu pobranym z podłóg w większości klas. Szczególnie wysokie stężenia obecne były w klasach, w których podłoga pokryta była miękką wykładziną – wynoszą ok. 3,6 ng/m2 wykładziny, co jest zbliżone do stężeń stwierdzanych w domach, w których nie ma zwierząt. Większe stężenia alergenu wykrywano w klasach, w których uczniowie mieli w domu koty, a na ubraniach tych dzieci stwierdzano alergen Fel d I w stężeniu 6,1 ng na jedno ubranie, tj. prawie 10-krotnie wyższym niż u dzieci nie mających kota w domu. Wskazuje to wyraźnie, że alergeny odzwierzęce przenoszone są z domu na ubraniach dzieci. Ponieważ pobyt w szkole wiąże się z długotrwałą ekspozycją na te alergeny, środowisko szkolne może stanowić poważny czynnik sprzyjający rozwojowi alergizacji, a następnie utrzymywaniu się objawów alergii np. astmy oskrzelowej czy nieżytu nosa u dziecka.
Narażenie zawodowe
Bezpośredni kontakt ze zwierzętami ze względu na charakter pracy mają rolnicy i farmerzy. Coraz istotniejszym źródłem kontaktu ze zwierzętami poza rolnictwem jest praca w laboratoriach, ogrodach zoologicznych i cyrkach, stadninach czy też praca lekarzy weterynarii.
Według różnych źródeł 12-56% pracowników narażonych na zwierzęta laboratoryjne ma objawy alergiczne w kontakcie ze zwierzętami.
W badaniach przeprowadzonych w Szwajcarii częstość alergii na zwierzęta laboratoryjne oceniono na 12-27% pracowników. W badaniach angielskich podawany odsetek wynosi 22-23%, a w pracach autorów szwedzkich objawy alergii na zwierzęta laboratoryjne stwierdzono u 24 pracowników laboratorium.
Zwierzęta laboratoryjne – to najczęściej: myszy, szczury, króliki i świnki morskie.
Ekspozycja na alergeny zwierzęce, ze względu na liczbę i immunogenność zwierząt jest bardzo duża. Średni okres ekspozycji pracownika do chwili uczulenia wynosił od 13-18 miesięcy. Najszybciej rozwijały się objawy uczulenia przy narażeniu na kontakt z królikiem. Najczęstsze kliniczne manifestacje uczulenia na zwierzęta laboratoryjne to nieżyt nosa, astma i zmiany skórne.
Czynniki wpływające na rozwój alergii na zwierzęta
Obecność alergenu – konieczna, nie jest jednak wystarczającym czynnikiem dla rozwoju uczulenia.
Większość alergii na zwierzęta ma charakter atopowy. Wykazano, że alergie na zwierzęta występują statystycznie częściej u narażonych osób atopowych, niż nieatopowych. Wśród pracowników laboratoriów z objawami alergii na zwierzęta laboratoryjne atopię wykryto u 82,6% osób.
Dlatego też atopia jest uznawana za czynnik ryzyka rozwoju alergii na zwierzęta laboratoryjne.
Na genetyczne uwarunkowanie podatności na uczulenie na alergeny zwierzęce może wskazywać związek uczulenia z antygenami zgodności tkankowej HLA klasy II. Stwierdzono, że obecność allela DRB1 15 koreluje dodatnio z obecnością swoistych przeciwciał klasy IgE dla alergenu kota.
W innym badaniu znaleziono pozytywną korelację pomiędzy allelem DRB1 01, a obecnością testów skórnych na antygen Fel d I.
Rola czynników środowiskowych jak: infekcje wirusowe, bierne i czynne palenie tytoniu, zanieczyszczenia atmosferyczne (ozon, dwutlenek siarki), nie została w pełni udokumentowana.
Źródła alergenów zwierzęcych
Główne źródła alergenów (tab. 2) są zróżnicowane w zależności od gatunku zwierzęcia. Może nim być naskórek, wydzielina gruczołów potowych i łojowych, mocz, ślina, surowica.
Tabela 2. Źródła i charakterystyka głównych alergenów pochodzących od ssaków.
GatunekŹródłoCząsteczkaNazwa
KotNaskórekuroglobulinaFel d I
albuminaFel d II
Ślinauroglobulina Fel d I
albuminaFel d II
Moczalbumina 
PiesNaskórekbiałko niesurowiczeCan f I
Świnka morskaMocz Cav p I
Cav p II
MyszMocz, NaskórekprealbuminaMus m I
NaskórekglikoproteinaMus m II
SzczurMoczprealbuminaRat n IA
alfa2globulinaRat n IB
Rat n III
KrólikNaskórekalbumina 
KońWłosie, naskórek Equ c I, II, III
KrowaNaskórek, sierść Bos d I, II, III
Większość alergenów zwierzęcych to białka będące enzymami. Ponieważ dla większości ssaków (zwłaszcza samców myszy i szczurów) znamienna jest znaczna proteinuria, to częstym źródłem białek antygenowych jest mocz. Sierść wbrew utartym opiniom ma znaczenie drugorzędne w produkcji alergenów, choć jest znaczącym ich biernym źródłem, gdyż przenosi białka alergenowe pochodzące z gruczołów łojowych skóry, śliny lub moczu zwierząt.
Kot (felis domesticus)
W latach siedemdziesiątych wyizolowano i scharakteryzowano antygeny kota odpowiedzialne za powstanie reakcji alergicznej. W wyciągach z sierści i skóry kota wykryto od kilku do kilkunastu białek, które powodowały reakcję alergiczną u osób nadwrażliwych.
Wśród licznych białek – jedno z nich ma podstawowe znaczenie. Antygen ten nazwany został antygenem głównym kota czyli takim, który wywołuje reakcję u większości chorych. Obecnie zgodnie z nomenklaturą zalecaną przez International Union of Immunological Societies dla określenia antygenu głównego kota rozpowszechnił się skrót Fel d I.
Białka surowicy kota z albuminą na czele nie posiadają silnych własności alergenowych i nie są odpowiedzialne za reakcje patologiczne u ludzi. Porównywano aktywność alergenową albuminy i Fel d I i wykazano, że ten ostatni jest najważniejszym alergenem z wyciągów z sierści kota, odpowiedzialnym za powstanie reakcji chorobowych.
Stwierdzono, że głównym źródłem Fel d I jest ślina i naskórek. Nie znaleziono Fel d I ani w moczu, ani w surowicy.
Fel d I produkowany jest przez gruczoły ślinowe i łojowe zawarte w skórze, następnie w trakcie lizania przenoszony jest wraz ze śliną na sierść. Gruczoły ślinowe i łojowe to dwa niezależne źródła produkcji antygenów. Samce kotów mają w skórze więcej gruczołów łojowych, a więc są bardziej alergizujące niż samice. Dowiedziono, że kastracja samców powoduje istotne zmniejszenie zarówno ilości łoju jak i Fel d I na skórze kota.
Stwierdzono istotne różnice w produkcji łoju i Fel d I w różnych obszarach skóry. Na grzbiecie produkcja łoju i alergenu była wyraźnie większa niż na brzusznej powierzchni skóry.
Występowanie Fel d I w środowisku chorego
Bardzo trudno uniknąć kontaktu z Fel d I, gdyż prawie wszystkie mieszkania posiadają ten antygen. Fel d I absorbowany jest na małych cząstkach kurzu, które bardzo długo pozostają zawieszone w powietrzu. Fel d I związany jest z cząstkami mniejszymi niż 5 nm, a większymi niż 0,8 nm, które mogą być wdychane do płuc. Większość cząstek przenoszonych Fel d I ma średnicę mniejszą niż 2,5 nm. Pozostają one długo w otoczeniu i mogą penetrować do dolnych dróg oddechowych.
Na stężenie Fel d I w powietrzu pobranych w domu wpływa wiele czynników. Stwierdzono znaczące różnice w stężeniu Fel d I zależnie od dnia, wymiany powietrza, obecności mebli z obiciami, sprzątania mieszkania oraz liczby kotów.
Istnieją różnice pomiędzy stężeniem Fel d I w powietrzu domów, w których przebywa kot (2-20 ng/m3), w porównaniu ze stężeniem w powietrzu domów bez kota (poniżej 0,2 ng/m3).
Wykazano, że trzydziestominutowy pobyt kota w pokoju o kubaturze 30 m3 powodował trzykrotny wzrost Fel d I (z 30 d0 90 ng/m3).
Zwiększenie wymiany powietrza powoduje znaczny wzrost Fel d I w powietrzu, ale równocześnie zmniejsza się udział małych cząstek, które są najbardziej patogenne. W pokoju z dywanem wzrost wentylacji miał mały efekt na całkowitą ilość Fel d I w powietrzu.
W pokoju z dywanem stężenie Fel d I w powietrzu jest 100 razy większe niż w pokojach bez dywanu z wypastowaną podłogą. Filtracja powietrza była skuteczna, gdy w pomieszczeniu nie było dywanu, podłoga była wypastowana i wyfroterowana.
Pokój nie zawierający dywanu, oczyszczony odkurzaczem, wyposażony w filtry powietrza, przy równoczesnym zastosowaniu kąpieli kota – ma zmniejszoną o ponad 90% ilość Fel d I w powietrzu.
W domach posiadających meble z miękkimi obiciami stężenie antygenu wyraźnie zwiększało się. Stężenie Fel d I w kanapie wynosiło 49,2 U/g pyłu – w domach posiadających kota, a w domu bez kota 0,3 U/g.
Koty często przez długi okres dnia przebywają w łóżku, co może być istotne w wywoływaniu nocnych ataków astmy, szczególnie u dzieci.
Fel d I znajdowano w dużych ilościach także w materacach. Stwierdzono, że materace w domach, w których był kot zawierały 15-krotnie więcej Fel d I w porównaniu z materacami z mieszkań, w których nigdy nie było kota.
Objawy kliniczne powodowane przez Fel d I
Po ekspozycji na Fel d I u osób uczulonych rozwijają się zmiany w układzie oddechowym o typie astmy, alergicznego zapalenia błony śluzowej nosa, zapalenia spojówek oraz zmiany skórne o typie atopowego zapalenia skóry, pokrzywki i świądu. Choć Fel d I może spowodować zmiany skórne, to jednak ekspozycja na antygen zawarty w powietrzu częściej jest przyczyną zmian w układzie oddechowym.
Usunięcie kota ze środowiska
Ponieważ antygen eliminowany jest bardzo powoli z powietrza (w ciągu 4-6 miesięcy) dlatego nie należy oczekiwać błyskawicznej poprawy stanu chorego po pozbyciu się kota. W próbkach powietrza pobranych po 20-24 tygodniach od usunięcia kota poziom Fel d I zmniejszył się istotnie, ale tylko w połowie domów. W niektórych przypadkach zmniejszenie Fel d I było powolne i po 6 miesiącach utrzymywał się wysoki poziom antygenu. Wraz z usunięciem kota należy również usunąć dywany, materace, kilimy, gdyż zmniejsza to stężenie antygenów wykrywanych w powietrzu.
Intensywne odkurzanie mieszkania po usunięciu kota przyspiesza zmniejszenie się stężenia antygenu. Usuwanie antygenu klasycznymi odkurzaczami nie jest wystarczająco skuteczne, gdyż zmniejsza jedynie w 30% ilość Fel d I w powietrzu.
Coraz częściej stosowanym sposobem ograniczania ilości antygenu wdychanego przez chorych na astmę jest wyposażenie domu chorego w odpowiednie filtry powietrza. Jest to skuteczna metoda oczyszczania powietrza, zalecana szczególnie w przypadku alergenów, które trudno usunąć w inny sposób z otoczenia.
Postępem jest zastosowanie filtrów o wysokiej wydajności (HEPA – high efficiency particulate air), które mają zdolność eliminowania ponad 90% cząstek i skuteczne są w usuwaniu małych cząstek.
Zastosowanie filtrów HEPA zmniejsza zarówno ilość antygenów w powietrzu, jak również objawy kliniczne u osób uczulonych. Filtry HEPA zmniejszają ilość Fel d I o 98% w pomieszczeniach bez dywanu, ale tylko w 70% w pokojach z dywanem. Już po godzinie działania filtrów HEPA ilość cząstek o średnicy 0,5-5 nm zmniejsza się o 90%.
Powtarzane co tydzień kąpiele kota zmniejszają ilość antygenu w otoczeniu. Po czterech kolejnych cotygodniowych kąpielach kota stężenie Fel d I w powietrzu pokoju, w którym przebywa kot zmniejszało się z 66 do 7,7 ng/m3 oraz z 440 do 40 g/l w wodzie użytej do płukania.
Szczególnie istotne było zmniejszenie ilości małych cząstek w powietrzu. Systematyczne kąpiele kota mogą znacząco zmniejszać ilość Fel d I w środowisku chorego.
Pies (Canis familianis)
Sierść i naskórek psa zawierają kilka alergenów. Główny antygen psa (Can f1) zidentyfikowany w naskórku, nie jest białkiem surowiczym. Znajduje się w znacznych ilościach w ślinie, a jego stężenie stwierdzane w sierści różni się znacznie zarówno między gatunkami, jak i u różnych osobników w obrębie tego samego gatunku.
Znaczenie innych antygenów Ag3 i albuminy surowiczej nie jest do końca poznane.
Drobne gryzonie (myszy, szczury, świnki morskie)
Mają główne znaczenie w alergiach zawodowych u pracowników laboratoriów. Główne źródło alergenów tych zwierząt stanowi mocz, charakteryzujący się znaczną zawartością białka. Zawarte w moczu białka alergizujące ulegają następnie aerolizacji i mogą być inhalowane przez ludzi, prowadząc do uczulenia.
Mysz (Mus musculus)
Znane są dwa główne alergeny myszy. Alergen Mus m I, będący prealbuminą, znajduje się zarówno w moczu, jak i w mieszkach włosowych. Mus m II jest glikoproteiną obecną w mieszkach włosowych i na powierzchni skóry. Oba alergeny są obecne w wyciągach z sierści myszy oraz są stwierdzane w kurzu laboratoriów.
Szczur (Rattus norvegicus)
Alergeny Rat n IA (prealbumina) i Rat n IB (alfa2globulina) wykazują reaktywność krzyżową i znajdują się głównie w moczu. Pochodzenie trzeciego alergenu Rat n II nie zostało ustalone. W przeciwieństwie do pozostałych zwierząt futerkowych, w przypadku szczurów najlepszym źródłem wyciągów alergenowych do testów skórnych wydaje się być mocz, a nie naskórek.
Świnka morska (Cavia Porcellus)
Posiada dwa główne alergeny Cav p I i Cav p II. Trzeci antygen znaleziono w moczu.
Koń (Equus callabus)
Opisano co najmniej trzy alergeny włosia i naskórka końskiego określane jako Equ c I, II, III. Chociaż siła alergizacji włosia końskiego nie jest dobrze poznana, przytacza się przykłady uczulenia nawet na przetworzone włosy końskie np. w obiciach mebli, materacach, czy też w usztywnieniu klap marynarek.
Krowa
W wyciągach z naskórka i sierści krowy znaleziono 18 białek, z których cztery mają cechy alergenów, a za najważniejsze uważa się Bos d I, II, III.
Objawy i mechanizm uczulenia na alergeny zwierząt
Naskórki zwierząt są odpowiedzialne za występowanie całorocznych dolegliwości alergicznych. W odróżnieniu od alergenu pyłku roślin i roztoczy kurzu domowego, nie wykazują sezonowych wahań stężenia alergenu w domach.
Rodzaj objawów alergicznych zależy w dużym stopniu od drogi ekspozycji. Najczęściej występują objawy ze strony błon śluzowych nosa (nieżyt nosa) i spojówek (zapalenie spojówek).
Częsta jest również astma, jako wynik działania alergenu drogą wziewną. W Szwecji aż 50-70% dzieci z astmą wykazuje uczulenie na zwierzęta domowe.
Z badań amerykańskich wynika, że objawy astmy występują u osób uczulonych na zwierzęta częściej, niż u osób uczulonych na pyłki roślinne i pleśnie.
Pokrzywka i obrzęk naczynioruchowy są skutkiem miejscowego działania alergenu, który np. dostał się na skórę po polizaniu przez zwierzę. Anafilaksja może być np. efektem ugryzienia przez zwierzę.
Wymienione objawy, stanowiące zdecydowaną większość alergii na zwierzęta, powstają z udziałem mechanizmu immunologicznego nadwrażliwości typu I zależnego od obecności swoistych IgE.
Alergeny wydzielane ze śliną, moczem, osoczem, naskórkiem, ulegają aerolizacji, łatwo przenikają do dróg oddechowych, łączą się ze swoistą IgE, powodują uwolnienie mediatorów reakcji alergicznej z bazofilów i komórek tucznych, a skutkiem działania tych mediatorów są objawy alergii.
Zewnątrzpochodne alergiczne zapalenie pęcherzyków płucnych jest spowodowane wdychaniem kurzu organicznego. Może być również wywołane alergenami zwierzęcymi. W tym przypadku dominuje mechanizm immunologiczny typu III z obecnością kompleksów immunologicznych oraz mechanizm IV-komórkowy (z tworzeniem ziarniniaków).
Ta reakcja cechuje się epizodami duszności, kaszlu, złego samopoczucia i stanami podgorączkowymi, pojawiającymi się 4-5 godzin po ekspozycji i ustępującymi po jej przerwaniu.
Wśród alergenów odzwierzęcych najczęstsze są antygeny ptaków (np. gołębi, rzadziej kurz organiczny pochodzący od kur, kaczek). Inne zwierzęta mogą być już rzadziej przyczyną zewnątrzpochodnego alergicznego zapalenia pęcherzyków płucnych, np. szczury (w laboratoriach), czy też skoczki pustynne (gerbile) u hodowców.
Typ IV odpowiedzi alergicznej jest rzadko spotykany w alergii na zwierzęta. Opisano kontaktowe zapalenia skóry u weterynarzy stykających się z płynem owodniowym klaczy.
Rozpoznawanie alergii na zwierzętach
Wywiad
Jak w przypadku każdej alergii decydujące dla rozpoznania jest przeprowadzenie dokładnego wywiadu z określeniem wszystkich możliwych źródeł ekspozycji pacjenta na różne zwierzęta. Ważne jest nie tylko połączenie występowania objawów z ekspozycją na zwierzęta, a także stwierdzenie ich ustępowania w izolacji od narażenia np. podczas wakacji lub weekendu. Potwierdzenie klinicznej istotności uczulenia u chorego z astmą oskrzelową można uzyskać wykonując test prowokacyjny z alergenem. Jednakże, brak standaryzacji alergenu do prowokacji, jak i samych testów powoduje, że procedura ta ma głównie charakter badawczy.
Testy skórne
Wstępne rozpoznanie alergii na zwierzęta powinno być potwierdzone testami skórnymi, najlepiej wykonanymi metodą nakłucia naskórka (test punktowy).
Interpretując testy skórne należy pamiętać, że wykazują one jedynie obecność swoistych IgE i nie dowodzą, że objawy są skutkiem reakcji alergicznej – konieczna jest zatem zgodność z wywiadem. Z drugiej strony istnieją doniesienia o zanieczyszczeniu preparatów alergenowych kota i psa stosowanych do testów skórnych alergenami roztoczy kurzu domowego, co może być przyczyną fałszywie dodatnich wyników.
Przeprowadzone w Holandii badania pięciu dostępnych w handlu preparatów alergenowych naskórka psa wykorzystywanych do testów skórnych (w tym 2 dostępne również na rynku polskim firmy Alk i Bencar) wykazały, że wszystkie one zawierały antygen Der p I i Der p II w ilościach wystarczających do wywołania reakcji skórnej u bardziej wrażliwych osób uczulonych na kurz domowy. Badania te podkreślają wagę pełnej diagnostyki alergologicznej opartej na wnikliwej analizie historii choroby w rozpoznawaniu alergii na zwierzęta. Z drugiej strony wskazują na przydatność wykorzystania do diagnostyki wątpliwych przypadków oznaczania swoistych IgE w surowicy.
Badania in vitro
W celu wykazania obecności swoistych IgE w surowicy można posłużyć się testami in vitro opartymi o metodologię RIA lub ELISA. W diagnostyce rutynowej nie mają one przewagi nad testami skórnymi, a posiadają pewne ograniczenia: brak standaryzacji preparatu dla niektórych alergenów, czy wysoka cena. Jednakże w przypadku wątpliwości co do wyniku testu skórnego, braku zgodności z wywiadem lub braku możliwości jego wykonania – oznaczanie swoistych IgE w surowicy stanowi bardzo istotne narzędzie diagnostyczne.
Jak każdy test alergologiczny oznaczanie swoistych IgE powinno być zalecane i analizowane w pełnym kontekście klinicznym przez doświadczonego alergologa.
Postępowanie w alergii na zwierzęta
Redukcja narażenia na alergeny
Doświadczenie lekarskie wskazuje, że najskuteczniejszym postępowaniem w alergii na zwierzęta jest usunięcie zwierzęcia z domu. Prowadzi ono zarówno do redukcji stężenia alergenów zwierzęcych, jak i do złagodzenia lub ustąpienia objawów klinicznych. Ważnym jest również uświadomienie sobie, że dużymi rezerwuarami alergenów zwierzęcych w domu są materace i że nawet po usunięciu zwierzęcia alergeny mogą być tam obecne przez długi czas. Należy zatem usunąć stare materace, wykładziny podłogowe, wyczyścić w wysokiej temperaturze dywany i miękkie obicia meblowe.
Takie działania prowadzą do tego, że ekspozycja maleje w znaczący sposób. Pamiętać jednak należy o przytoczonych wyżej zastrzeżeniach, że nawet niewielka ekspozycja, niewystarczająca do wywołania objawów, ale trwająca odpowiednio długo może spowodować wystąpienie uczulenia.
Czasami jednak usunięcie zwierzęcia z domu nie jest możliwe, chociażby ze względów emocjonalnych. Wielu chorych skłonnych jest znosić nawet przykre dolegliwości przez lata, żeby tylko nie rozstawać się ze swoim „ulubieńcem”. W przypadkach, gdy usunięcie zwierzęcia z najbliższego otoczenia (dom, praca) nie jest możliwe, staramy się zmniejszyć ilość uwalnianych alergenów lub ich rozpowszechnianie.
W tym celu zaleca się zmniejszenie liczby lub usunięcie mebli wyściełanych, usunięcie dywanów i wykładzin dywanopodobnych, stanowiących znaczny rezerwuar alergenów. Powinno się stosować łatwo zmywalne wykładziny podłogowe i dbać o ich regularne zmywanie środkiem dezynfekującym (skuteczny jest 3% kwas taninowy, denaturujący białka, zwłaszcza kota, ale nie działający na alergeny ptaków). Istotnym jest stosowanie odkurzaczy z odpowiednim filtrem (HEPA).
W miejscach pracy, celem zmniejszenia ekspozycji, zaleca się użytkowanie odzieży ochronnej, specjalnych masek, gogli, wydzielenie przestrzeni laboratoryjnej, w której przebywają zwierzęta oraz stosowanie wyciągów i barier powietrznych.
Próbuje się również stosowania do pielęgnacji zwierząt środków chemicznych rozkładających białka alergenowe (np. naskórnego aerozolu Allerpet C), choć nie ma pewności, co do skuteczności takiego postępowania. Podobnie eksperymentalny charakter ma podawanie zwierzętom leków, które redukują wytwarzanie i uwalnianie alergenów przez zwierzęta (np. trankwilizer acepromazyna).
Postępowanie lecznicze
Leczenie farmakologiczne alergii na zwierzęta nie różni się od leczenia alergii z innych przyczyn i wymaga stosowania zarówno leków objawowych (antyhistaminiki w nieżycie spojówek i nosa lub doraźnie B-mimetyki wziewne w astmie), jak i przewlekłego leczenia przeciwzapalnego (np. w postaci kortykosteroidów donosowych lub wziewnych dla wygaszenia procesu zapalnego w błonie śluzowej nosa lub oskrzeli). Należy liczyć się z tym, że w przypadku kontaktu ze zwierzętami i nawet sporadycznego narażenia na wysokie dawki alergenu pacjenci mogą mieć objawy, mimo stosowania odpowiednich leków.
Immunoterapia jest drugim, obok unikania ekspozycji, przyczynowym sposobem leczenia alergii na zwierzęta. Generalnie nie jest ona zalecana u większości pacjentów, na co składa się kilka przyczyn:
– zazwyczaj udaje się unikać ekspozycji na alergen zwierzęcy,
– wyciągi alergenów zwierzęcych do odczulania są gorzej wystandaryzowane niż np. alergeny pyłków, a więc i ich skuteczność nie jest sprawdzona,
– ekstrakty alergenów zawierają białka innych ssaków i teoretycznie mogą immunizować.
W kilku pracach dowiedziono skuteczności immunoterapii na kota lub psa. Zbadano skuteczność 3-letniej immunoterapii wyciągiem alergenów kota lub psa w łagodnej astmie. Po 5 latach od zakończonej immunoterapii wykazano utrzymywanie się pozytywnego skutku tego sposobu leczenia. Oceniano objawy, nadreaktywność oskrzeli w próbie histaminowej i prowokacji swoistej alergenem kota lub psa oraz stężenie swoistych IgE i IgG4.
Wyniki badań wskazują na utrzymywanie się poprawy klinicznej i niskiego poziomu swoistych IgE po zakończeniu immunoterapii. Nadreaktywność oskrzeli wróciła jednak do poziomu sprzed immunoterapii.
W nieżycie nosa wywołanym alergenami kota przeprowadzono miejscowe, donosowe odczulanie stwierdzając zmniejszenie nasilenia objawów.
Celowość immunoterapii w alergiach na zwierzęta może być rozważana jedynie w niektórych przypadkach – o ile narażenie ma charakter zawodowy, a w miejscu pracy nie da się uniknąć kontaktu ze zwierzętami (np. rolnicy, weterynarze). Immunoterapia wówczas może być jedyną szansą na kontynuację wykonywania zawodu. W każdym wypadku należy polecać zmianę miejsca pracy.
Odczulani powinni być również chorzy z bardzo nasilonymi objawami alergii, u których nawet pośrednia ekspozycja na niewielkie stężenia alergenu prowadzi do ciężkich objawów klinicznych.
Stanowisko WHO z 1998 roku na temat immunoterapii zaleca stosowanie leczenia odczulającego alergenami zwierząt u pacjentów „u których działania mające na celu redukcję narażenia na alergeny nie przynoszą poprawy klinicznej lub gdy nie udaje się usunąć zwierzęcia z bezpośredniego otoczenia”.
Nowa Medycyna 2/2000
Strona internetowa czasopisma Nowa Medycyna