Ludzkie koronawirusy - autor: Krzysztof Pyrć z Zakładu Mikrobiologii, Wydział Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii, Uniwersytet Jagielloński, Kraków

Zastanawiasz się, jak wydać pracę doktorską, habilitacyjną lub monografię? Chcesz dokonać zmian w stylistyce i interpunkcji tekstu naukowego? Nic prostszego! Zaufaj Wydawnictwu Borgis – wydawcy renomowanych książek i czasopism medycznych. Zapewniamy przede wszystkim profesjonalne wsparcie w przygotowaniu pracy, opracowanie dokumentacji oraz druk pracy doktorskiej, magisterskiej, habilitacyjnej. Dzięki nam nie będziesz musiał zajmować się projektowaniem okładki oraz typografią książki.

Poniżej zamieściliśmy fragment artykułu. Informacja nt. dostępu do pełnej treści artykułu tutaj
© Borgis - Medycyna Rodzinna 4/2016, s. 207-211
Zygmunt Zdrojewicz1, Magdalena Wróblewska2, Łukasz Tomaszewski2
Soylent – alternatywa dla codziennego jedzenia?
Soylent – an alternative to daily food?
1Katedra i Klinika Endokrynologii, Diabetologii i Leczenia Izotopami, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu
2Wydział Lekarski, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu
Summary
The aim of this article is to present a new invention that can revolutionise our approach to daily meals – soylent. Neutral, a little bit sweet beverage that according to inventor’s claims provides all the healthy body needs and can be used as a meal replacement. The creator of soylent is young engineer from Atlanta – Rob Rhinehart. He directs his product to the wide range of people what distinguish it on the marketplace of medical food. Soylent can be popular among young and active people who value their time and money, among those who wish to lose or control their weight and at hospitals. It can be especially used in astronautics where milliards have been spend on studies over specific food. Scientists remain skeptical though as there are no long-term studies over people drinking soylent. Not to mention the monotony of such diet and thinking about food as if it was only just about nutrition, not pleasure and fun.
Soylent jest wynalazkiem młodego informatyka pochodzącego z Atlanty. Dwudziestoczteroletni wówczas Rob Rhinehart miał dość uciążliwych i kosztownych zakupów spożywczych. Nie przepadał także za samą czynnością jedzenia, uważał, że to przykry obowiązek pochłaniający wolny czas. Postanowił więc opracować prosty posiłek w formie proszku, który będzie szybki w przygotowaniu i dostarczy mu wszystkich niezbędnych wartości odżywczych. Po przestudiowaniu wielu książek biologicznych doszedł do wniosku, że prawdopodobnie nie ma to znaczenia, czy dostarczymy odpowiednie wartości odżywcze komórkom pod postacią proszku czy marchewki. Pomysł zrodził się w dzień Bożego Narodzenia, kiedy to doszły go słuchy o przyjęciu do szpitala dwójki starszych niedożywionych ludzi, którzy byli niezdolni do samodzielnego gotowania. Rhinehart uznał, że coś tak błahego jak jedzenie nie powinno ograniczać ludzi w jakikolwiek sposób. Tak powstała idea i rozpoczęły się prace nad bardziej efektywnym podejściem do żywienia. Dla wielu osób pomysł wydał się bardzo obiecujący, jednak wielu ekspertów uważało, że podobne produkty są już dostępne – na rynku medycznym (1, 2).
Nazwa „soylent” pochodzi od popularnej powieści z lat 60. pt. „Przestrzeni! Przestrzeni!” Harry’ego Harrisona, w której to ludzie z powodu przeludnienia odżywiali się jedynie soczewicą i soją. To ona stała się inspiracją dla dramatycznego filmu science-fiction „Zielona pożywka” nakręconego 42 lata temu w USA, w którym to na skutek klęski ekologicznej ludzie cierpią z głodu i żywią się jedynie syntetyczną pożywką. Z czasem wychodzi na jaw koszmarna prawda – sztuczna żywność zawiera ludzkie mięso. Wielu sugerowało zmianę nazwy produktu: inwestorzy, media, nawet mama Rhineharta. W dzisiejszych czasach mało kto jednak kojarzy soylent z makabrycznym thrillerem.
Zapotrzebowanie odżywcze ludzi
Jak przedstawia się dzienne zapotrzebowanie człowieka na substancje odżywcze? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Ilość i jakość przyswajanego pokarmu zależy bowiem od: płci, wieku, aktywności fizycznej, stanu zdrowia czy klimatu. Zbalansowana dieta bogata w pełnowartościowe składniki odżywcze pozwala na uniknięcie niedoborów żywieniowych w organizmie, należy jednak pamiętać, że nadmiar takich składników jak cukry proste czy nasycone kwasy tłuszczowe są podstawą rozwoju otyłości, cukrzycy, miażdżycy i chorób sercowo-naczyniowych (3, 4).
W Polsce nie obserwuje się problemu niedożywienia, a mimo to ludzie coraz częściej sięgają po suplementy diety – „cud tabletki” na wszelkie dolegliwości współczesnego człowieka. Są łatwo dostępne i kupimy je w każdej aptece, sklepie spożywczym czy drogerii. Preparaty te jedynie wyglądem przypominają leki – w gruncie rzeczy są środkami spożywczymi, których celem jest uzupełnienie niedoborów przy normalnej diecie, a nie zastąpienie jej. Pamiętajmy także, że suplementy o wiele łatwiej wprowadzić na rynek, w końcu nie przechodzą żadnych badań klinicznych, a urzędowy system kontrolny w tym zakresie nie działa zbyt sprawnie. Na rynek wchodzi zatem wiele produktów, które często posiadają na swoich opakowaniach informacje niezgodne z prawdą, co może nieść za sobą ryzyko w ich stosowaniu. Dlaczego więc tak wielu Polaków przyjmuje przynajmniej jeden lek lub suplement diety dziennie (5)?
Istnieją grupy narażone na niedobory niektórych witamin lub składników mineralnych pomimo stosowania normalnej diety. Są to kobiety w okresie rozrodczym (szczególnie przyjmujące antykoncepcję hormonalną) i w ciąży, które wymagają suplementacji kwasem foliowym w dawce 0,4 mg dziennie celem profilaktyki wad cewy nerwowej, jak również noworodki i niemowlęta, u których wdrąża się suplementację witamin D i K, ponieważ mleko matki nie pokrywa ich dziennego zapotrzebowania. Alkoholicy wymagają dodatkowej podaży witamin z grupy B, zwłaszcza witaminy B1, której niedobór objawia się neuropatią obwodową i encefalopatią Wernickiego. Warto też wspomnieć o pacjentach z nieprawidłowym profilem lipidowym, u których konieczna może się okazać suplementacja NNKT, a także o tych, którzy wymagają dodatkowej suplementacji do prawidłowego funkcjonowania układu kostno-stawowego (wybieramy tabletki zawierające glukozaminę, wapń i witaminę D). W tych przypadkach suplementacja wydaje się być uzasadniona, jednak fakt, że preparaty te sprzedawane są bez recepty, nie oznacza, że powinniśmy po nie sięgać bez konsultacji z lekarzem lub dietetykiem – ocena niedoboru i potrzeb organizmu to podstawa prawidłowej suplementacji. Jest jednak wielu ludzi, u których usprawnienie funkcjonowania organizmu jest możliwe wyłącznie poprzez zmianę diety lub stylu życia. Mowa tu o osobach intensywnie pracujących, palaczach, ludziach żywiących się głównie poza domem czy też tych narażonych na infekcje z powodu zbyt małej podaży warzyw i owoców – u takich osób obserwuje się niedobory witaminy C i wapnia i to po suplementację tych składników statystyczny Polak sięga najczęściej (3, 5-7).
Czy soylent jest w tym przypadku rozwiązaniem? Mamy wybór: dbać o różnorodność diety, która w pełni odpowiada naszym potrzebom, jeść mniej zdrowo i wspomagać się ogólnodostępnymi specyfikami lub też zainwestować w soylent, którego skład wydaje się dostarczać organizmowi wszystkiego co niezbędne, a jednocześnie pozwoli nam na zaoszczędzenie czasu i pieniędzy. Celem artykułu jest przedstawienie wynalazku, który może zrewolucjonizować nasze podejście do żywienia.
Skład soylentu
W soylencie znajduje się ponad 30 składników, które mają zapewnić ludzkiemu organizmowi odpowiednie odżywienie, jednocześnie nie dostarczając mu żadnych substancji toksycznych czy kancerogennych. Jedna porcja produktu (414 ml) ma 400 kcal, z czego 190 kcal pochodzi z tłuszczu (21 g). Nie znajdziemy w niej szkodliwych tłuszczów trans czy cholesterolu, a tłuszcze nasycone stanowią jedynie 10% ich dziennego zapotrzebowania na spożycie (2 g). W proszku znajduje się także: 300 mg sodu, 700 mg potasu, 37 g węglowodanów, 20 g białka i odpowiednie ilości witamin, makro- i mikroelementów. Pełen skład jednej porcji przedstawiony jest w tabelach 1 i 2 (1).
Tab. 1. Skład jednej porcji soylentu (414 ml)
Wartość odżywcza400 kcal
Ilość% dziennego zapotrzebowania
Tłuszcze21 g35%
w tym: tłuszcze nasycone2 g10%
w tym: tłuszcze trans0 g0%
Cholesterol0 mg0%
Sód300 mg13%
Potas700 mg20%
Węglowodany37 g12%
w tym: błonnik3 g12%
w tym: cukry9 g 
Białko20 g
Tab. 2. Witaminy, makro- i mikroelementy w jednej porcji soylentu
 %RDA* %RDA*
Witamina A20%Wapń20%
Witamina D20%Witamina K20%
Ryboflawina20%Witamina B620%
Witamina B1220%Kwas pantotenowy20%
Jod20%Cynk20%
Miedź20%Chrom20%
Witamina C20%Żelazo20%
Witamina E20%Tiamina20%
Niacyna20%Kwas foliowy20%
Biotyna20%Fosfor20%
Magnez20%Selen20%
Mangan20%Molibden20%
Chlor15% 
*Zalecane dzienne spożycie dla osoby dorosłej
Na podstawowe składniki w ponad połowie składa się mąka owsiana i maltodekstryna pochodząca z kukurydzy, 1/4 stanowią białka uzyskiwane z brązowego ryżu, część stanowią także tłuszcze czerpane z rzepaku i ryb. Pełny spis składników soylentu przedstawia tabela 3 (1).
Tab. 3. Składniki soylentu
Woda, maltodekstryna, izolat protein sojowych, olej algowy, izomaltuloza, olej rzepakowy, skrobia kukurydziana, błonnik owsiany, izomaltooligosacharyd, lecytyna sojowa, chlorek potasu, fosforan wapnia, fosforan magnezu, naturalny i sztuczny smak, fosforan dipotasowy, sól, chlorek choliny, guma gellan, askorbinian sodu, acetat dl-alfa-tokoferolu, glukonian żelaza, palmitynian retinolu, siarczan cynku, niacynamid, sukraloza, pantotenian wapnia, hydrochlorek tiaminy, glukonian miedzi, siarczan manganianu, ryboflawina, hydrochlorek pirydoksyny, witamina D, jodek potasu, chlorek chromu, biotyna, kwas foliowy, molibdenian sodu, fitomenadion, selenin sodu, witamina B12.
Zawiera soję.
Półtora roku po wypuszczeniu na rynek pierwszej wersji soylentu w sprzedaży pojawiła się wersja 2.0. Z początku odżywczy proszek należało mieszać z wodą i dołączonym tłuszczem; w najnowszej wersji jedyne czego potrzebujemy to woda z kranu lub – dla bardziej neutralnego smaku – woda destylowana. Poprawiono też konsystencję koktajlu, a nieprzyjemny posmak niektórych składników zamaskowano trehalozą. Laboratorium Rosa nadal pracuje nad jak najbardziej optymalnym doborem składników, zarówno pod względem zdrowia, jak i smaku. Sam Rhinehart zaznacza jednak, że nie chce, by kojarzono soylent z jakimkolwiek smakiem. Uważa, że najlepsza technologia to ta, której nie odczuwamy. W końcu woda nie ma zbyt wiele smaku czy zapachu, a jest najpopularniejszym napojem na świecie (1).

Powyżej zamieściliśmy fragment artykułu, do którego możesz uzyskać pełny dostęp.

Płatny dostęp do wszystkich zasobów Czytelni Medycznej

Aby uzyskać płatny dostęp do pełnej treści powyższego artykułu oraz WSZYSTKICH około 7000 artykułów Czytelni, należy wprowadzić kod:

Kod (cena 30 zł za 30 dni dostępu) mogą Państwo uzyskać, przechodząc na tę stronę.
Wprowadzając kod, akceptują Państwo treść Regulaminu oraz potwierdzają zapoznanie się z nim.

Piśmiennictwo
1. Rosa Labs: Soylent 2.0 (Liquid) Noutrition Facts. Retrieved 2015 Sep, 15. 2. Matthews D: Rob Rhinehart has a crazy plan to let you go without food forever. It just might work. Washington Post. Retrieved 2013; 5-14. 3. Widdicombe L: The end of food. The New Yorker 2014 May, 12. 4. Cybulska B, Szostak W, Kłosiewicz-Latoszek L, Sieradzki J: Interna Szczeklika. Medycyna Praktyczna, Kraków 2013; 149-151. 5. Varughese A: Rob Rhinehart, 24, Creates Soylent: Why You Never Have To Eat Food Again. Medical Daily. Retrieved 2013; 5-13. 6. Mutschler E: Farmakologia i toksykologia. MedPharm Polska, Wrocław 2014. 7. Scutti S: Can Soylent, a new crowd-funded nutritional drink, back its claims? Eat all a healthy body needs for $9/Day. Medical Daily. Retrieved 2014; 3-14. 8. Gorzyca D, Cichosz D, Szeremeta K: Żywienie. Kompendium pediatrii praktycznej. Cornetis, Wrocław 2010; 5: 60-69. 9. Brodacki P: Suplementy diety – rewolucja na rynku. Przemysł Farmaceutyczny 2011; 2: 22. 10. Manjoo F: The Soylent Revolution Will Not Be Pleasurable. The New York Times 2014 May, 29 B. 11. Roach M: Gastrofaza. Wyd. I. Znak, Kraków 2014; 2523-2527. 12. Schaeffer J: Flavonoids’ Nutritional Benefis. Today’s Geriatric Medicine 2013; 6(4): 30. 13. Cara E: Soylent Isn’t The Answer To Food, But It Brings Up Some Good Questions. Medical Daily 2015 Aug, 9. 14. https://www.soylent.com. 15. Gajowik A, Bobrzyńska M: Lycopene – antioxidant with radioprotective and anticancer properties. A review. Roczniki Polskiego Zakładu Higieny 2014; 65(4): 263-271.
otrzymano: 2016-11-09
zaakceptowano do druku: 2016-11-28

Adres do korespondencji:
Zygmunt Zdrojewicz
Katedra i Klinika Endokrynologii, Diabetologii i Leczenia Izotopami Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu
ul. Pasteura 4, 50-367 Wrocław
tel. +48 (71) 784-25-54
zygmunt@zdrojewicz.wroc.pl

Medycyna Rodzinna 4/2016
Strona internetowa czasopisma Medycyna Rodzinna