Artykuły w Czytelni Medycznej o SARS-CoV-2/Covid-19

Chcesz wydać pracę habilitacyjną, doktorską czy monografię? Zrób to w Wydawnictwie Borgis – jednym z najbardziej uznanych w Polsce wydawców książek i czasopism medycznych. W ramach współpracy otrzymasz pełne wsparcie w przygotowaniu książki – przede wszystkim korektę, skład, projekt graficzny okładki oraz profesjonalny druk. Wydawnictwo zapewnia szybkie terminy publikacji oraz doskonałą atmosferę współpracy z wysoko wykwalifikowanymi redaktorami, korektorami i specjalistami od składu. Oferuje także tłumaczenia artykułów naukowych, skanowanie materiałów potrzebnych do wydania książki oraz kompletowanie dorobku naukowego.

Poniżej zamieściliśmy fragment artykułu. Informacja nt. dostępu do pełnej treści artykułu tutaj
© Borgis - Postępy Nauk Medycznych 1/2008, s. 4-7
Ryszard Brzozowski
O moim nauczycielu Profesorze Witoldzie Orłowskim i szpitalu, którego jest Patronem
Emerytowany Profesor Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego
Słowa kluczowe: witold orłowski.
Key words: witold orlowski.
Witold Eugeniusz Orłowski urodził się w roku 1874 w ówczesnej Guberni Mińskiej. W wieku 22 lat ukończył medycynę w Wojennej Akademii Medycznej w Petersburgu. W roku 1896 rozpoczął pracę lekarską jako wolontariusz w Klinice Chorób Wewnętrznych Profesora Pasternackiego, zakończył zaś w roku 1960 jako Kierownik IV Zakładu Chorób Wewnętrznych Studium Doskonalenia Lekarzy i ordynator oddziału w Szpitalu przy ul. Czerniakowskiej 231, który w tym czasie był szpitalem wojewódzkim dla województwa Warszawskiego. W sumie długie życie Profesora W. Orłowskiego, trwające przeszło 92 lata, zmarł, bowiem 2 grudnia 1966 roku wypełniało aż 64 lata pracy lekarskiej. Pracował niezwykle intensywnie, gdyż w wieku 29 lat w roku 1903 rząd Carski zatwierdził habilitację doktora W. Orłowskiego. W dniu 2 marca 1907 roku nastąpiło podpisanie przez Cara nominacji docenta Witolda Orłowskiego na stanowisko profesora nadzwyczajnego. Wówczas Profesor miał tylko 33 lata.
W tym jakże długim okresie pracy zawodowej Pana Profesora Witolda Orłowskiego można wyodrębnić cztery okresy. Okres petersburski, kazański, krakowski i warszawski. W okresie pierwszym w Petersburgu, trwającym 12 lat Profesor zajmował się między innymi prowadzeniem oddziału ftyzjatrycznego w Klinice Internistycznej, uzyskał stopień doktora, następnie veniam legendi w zakresie chorób wewnętrznych oraz habilitację. W r. 1904 otrzymał propozycję objęcia kierownictwa Katedry Farmakologii na Uniwersytecie Lwowskim. Uniwersytet ten był o ponad 150 lat starszy od Uniwersytetu Warszawskiego.
Okres drugi pracy Profesora trwał przeszło 11 lat. Była to praca w najstarszym Uniwersytecie na terenie carskiej Rosji w Kazaniu. Na drodze postępowania konkursowego Profesor otrzymał mianowanie na stanowisko profesora nadzwyczajnego Kliniki Internistycznej. W czasie bardzo owocnej pracy w Kazaniu Uniwersytet ten nadał w roku 1913 Profesorowi Orłowskiemu tytuł profesora zwyczajnego. Ukończył wówczas dopiero 39 lat.
W związku z wojną domową w r. 1918 Profesor opuszcza Kazań. W Irkucku otrzymuje we wrześniu 1919 r. telegram podpisany przez Komisarza Wojska Polskiego przy admirale Korczaku o powołaniu na stanowisko Profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obowiązki kierownika Kliniki Chorób Wewnętrznych w Krakowie miał podjąć 1 października 1919 roku. Droga do kraju statkiem trwała niestety zbyt długo. Do Gdańska statek dopłynął dopiero 1 lipca 1920 roku. Okres pracy w Krakowie trwał niewiele ponad 5 lat. Muszę przypomnieć, iż pod kierownictwem Profesora W. Orłowskiego pracowali wówczas znakomici lekarze ubiegłego wieku. Dr Tadeusz Tempka (habilitowany przez Profesora W. Orłowskiego późniejszy Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego współtwórca hematologii Polskiej), Dr Edward Szczeklik późniejszy Profesor Akademii Medycznej we Wrocławiu, Dr Mieczysław Wierzuchowski, który był Profesorem na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu we Lwowie, a po II wojnie światowej w Akademii Medycznej w Łodzi.
W roku 1925 następują kolejne zmiany w życiu Profesora W. Orłowskiego. Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej z 19 września tego roku został mianowany profesorem zwyczajnym w Klinice Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Warszawskiego. Rozpoczął się najdłuższy okres tak zwany warszawski w życiu zawodowym Profesora W. Orłowskiego. Trwał on długo, bowiem łącznie 34 lata. Lata 1926-1947 dotyczą pracy na Uniwersytecie Warszawskim, lata 1948-1957 to czas pracy w charakterze ordynatora oddziału chorób wewnętrznych w Szpitalu im. Św. Łazarza przy ul. Leszno, a okres maj 1957-grudzień 1960 roku to kierowanie IV Zakładem Chorób Wewnętrznych Studium Doskonalenia Lekarzy i Ordynatura oddziału chorób wewnętrznych w szpitalu Wojewódzkim przy ul. Czerniakowskiej 231.
W okresie warszawskim zostało profesorami bardzo wielu uczniów profesora W. Orłowskiego, jak: Dymitr Aleksandrow, Andrzej Biernacki, Seweryn Cytronberg, Antoni Dmochowski, Antoni Fidler, Jerzy Glass, Walenty Hartwig, Wiwa Jaroszewicz, Eugeniusz Kodejszko, Wacław Markert, Janina Misiewicz, Eleonora Reicher, Edward Różyłło, Marian Tulczyński, Jakub Węgierko.
Prof. Witold Orłowski ogłosił drukiem 207 prac, w tym wielkie dzieło „Nauka o chorobach wewnętrznych” w 8 tomach a ponadto książkę „Zarys ogólnej diagnostyki lekarskiej”. Spośród swoich uczniów habilitował 33 docentów, 27 uczniów zostało profesorami w tym 3 za granicą.
Zawsze zastanawiałem się, co zadecydowało, że Profesor Witold Orłowski dokonał tak wiele w swoim życiu. Czy związane to było z jego wielką, niespotykaną pracowitością, olbrzymim talentem, niespotykanie obszerną wiedzą, zdolnością do łączenia ludzi i kierowania nimi.
Profesor Witold Orłowski zmarł 2 grudnia 1966 roku zamykając wielki okres polskiej interny i tworzenia się nowych specjalności jak kardiologia, pulmonologia, endokrynologia, gastroenterologia, hematologia, reumatologia, ftyzjatria, diabetologia. Pogrzeb zgromadził na warszawskich Powązkach olbrzymią rzeszę lekarzy. Widziałem bardzo duże grono profesorów nie tylko z Warszawy. Na wielu twarzach spostrzegłem symptomy wzruszenia, spocone oczy i przekonanie, że odszedł człowiek niespotykanie wielkiej wiedzy, wybitny naukowiec i dydaktyk.
*********
Po raz pierwszy przekraczam szerokie drzwi wejściowe do Szpitala Wojewódzkiego przy ul. Czerniakowskiej 231 chyba w środę 8 maja 1957 r. Z naszym Ordynatorem profesorem Witoldem Orłowskim przeszła ze Szpitala na ul. Leszno kilkunastoosobowa grupa stosunkowo młodych lekarzy. Nasz oddział na I piętrze stanowił IV Zakład Chorób Wewnętrznych Studium Doskonalenia Lekarzy, co oznaczało dla nas prawie stałą obecność w oddziale wielu lekarzy na kursach szkoleniowych z chorób wewnętrznych. Zajęcia dydaktyczne są naszym obowiązkiem, zajmują nam wiele czasu prawie każdego dnia.
Dla mnie osobiście jest to wielkie olbrzymie obciążenie. Prowadzę bowiem szkolenie z wielu zagadnień gastroenterologicznych oraz stanów, które są bezpośrednim zagrożeniem życia. Ponadto zostałem zobowiązany do pełnienia funkcji zastępcy ordynatora. To dodatkowy obowiązek. Byłem wówczas przekonany, iż jest to przedwczesny awans. Miałem, bowiem dopiero 32 lata. Takie było jednak życzenie pana profesora. Wiele godzin każdego tygodnia spędzałem w Głównej Bibliotece Lekarskiej. Wypożyczałem na niedziele i święta wiele czasopism. Prowadziłem na własny użytek informacje o tym, co nowe, stanowiło postęp w diagnostyce i terapii. Ten prywatny bank informacji bardzo rozrastał się stanowiąc ważne źródło wiedzy internistycznej.
W latach pięćdziesiątych nasz szpital wojewódzki należał do grona szpitali najlepiej wyposażonych w Warszawie. W niedługim czasie na parterze szpitala powstało zaplecze ambulatoryjne. W latach 1958-1963 w przychodni przyszpitalnej przekształconej wkrótce w Wojewódzką Przychodnię Specjalistyczną prowadziłem wojewódzką poradnię gastroenterologiczną służąc pomocą wielu tysiącom chorych. Działały też poradnie urologiczna, endokrynologiczna, kardiologiczna, neurologiczna i ginekologiczna.
Na parterze budynku szpitalnego mieściło się też Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe. Było ono dla chorych i dla nas bardzo użyteczne realizujące transport chorych z naszego szpitala do szpitali powiatowych. Stwarzało nam wiele dodatkowych obowiązków, mianowicie telefonicznych konsultacji lekarskich, szczególnie częstych w późnych godzinach nocnych.
Nasza praca w szpitalu dawała nam młodym wiele satysfakcji. Z wielką przyjemnością wspominam wykłady Pana Profesora W. Orłowskiego, który mimo zaawansowanego wieku prowadził zajęcia dydaktyczne trwające nawet godzinę. Miał tylko na małej karteczce napisane kilkanaście uwag, jakby spis treści. Na pewno wysłuchałem bardzo interesujących wykładów o niewydolności krążenia, nowotworach płuc, niedokrwistościach, mocznicy. Te wystąpienia profesora cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Przychodzili nie tylko asystenci i słuchacze kursów, ale także lekarze spoza naszego oddziału. Pan Profesor często też był obecny na naszych asystenckich wykładach, dzieląc się często swoimi uwagami ze mną. Więcej niż dobrym wykładowcą był doktor Leszek Pawlikowski, Dr Teresa Kaszubowa, Dr Waldemar Szymański oraz Dr Trzaskowski, kierownik pracowni radiologicznej szpitala.
Poza oddziałem Pana Profesora W. Orłowskiego w szpitalu były czynne oddziały, II internistyczny z ordynatorem Romanem Peretem, który był wówczas także dyrektorem szpitala, oddział chirurgiczny ordynatora Dr. Wagnera, neurologiczny Dr. Włodarczyka, położniczo-ginekologiczny prowadzony przez ordynatora Dr. Zachwieja. Funkcjonował też oddział ortopedyczny z ordynatorem Dr. Skotnickim.
W roku 1958 lub 1959 w porozumieniu z konsultantem wojewódzkim interny doktorem Steffenem ze szpitala w Pruszkowie zorganizowano w szpitalu spotkanie szkoleniowe ordynatorów powiatowych oddziałów internistycznych. Było to nadzwyczaj owocne spotkanie. Jak pamiętam Profesor miał wykład o zapaleniach płuc.
Pamiętam imieninowe spotkanie na ul. Polnej 16 listopada chyba w r. 1958. Spotkałem wówczas panią docent Dowżenkową, Dr. Weremowicza, Prof. Hartwiga i szczególnie miło witanego Profesora Andrzeja Biernackiego. Długo rozmawiano o zmarłej niedawno profesor Janinie Misiewicz. Jak dowiedziałem się urodziła się ona w Rosji. Przez 15 lat była asystentką w klinice Prof. W. Orłowskiego. Słuchałem osobiście parokrotnie jej wspaniałe wykłady w Instytucie Gruźlicy.
Na spotkaniu imieninowym w roku 1960 dowiedzieliśmy się, że Pan Profesor ma przejść wkrótce na emeryturę. Wiadomość ta spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Z wielkim wzruszeniem wspominam ostatni kurs szkoleniowy w szpitalu pod przewodnictwem profesora W. Orłowskiego chyba w grudniu 1960 roku. Był to kurs nefrologiczny dla ordynatorów oddziałów wewnętrznych. 2 wykłady miał pan profesor. Cieszyły się one olbrzymim uznaniem.

Powyżej zamieściliśmy fragment artykułu, do którego możesz uzyskać pełny dostęp.

Płatny dostęp do wszystkich zasobów Czytelni Medycznej

Aby uzyskać płatny dostęp do pełnej treści powyższego artykułu oraz WSZYSTKICH około 7000 artykułów Czytelni, należy wprowadzić kod:

Kod (cena 35 zł za 30 dni dostępu) mogą Państwo uzyskać, przechodząc na tę stronę.
Wprowadzając kod, akceptują Państwo treść Regulaminu oraz potwierdzają zapoznanie się z nim.

otrzymano: 2007-12-10
zaakceptowano do druku: 2007-12-30

Postępy Nauk Medycznych 1/2008
Strona internetowa czasopisma Postępy Nauk Medycznych