Chcesz wydać pracę doktorską, habilitacyjną czy monografię? Zrób to w Wydawnictwie Borgis – jednym z najbardziej uznanych w Polsce wydawców książek i czasopism medycznych. W ramach współpracy otrzymasz pełne wsparcie w przygotowaniu książki – przede wszystkim korektę, skład, projekt graficzny okładki oraz profesjonalny druk. Wydawnictwo zapewnia szybkie terminy publikacji oraz doskonałą atmosferę współpracy z wysoko wykwalifikowanymi redaktorami, korektorami i specjalistami od składu. Oferuje także tłumaczenia artykułów naukowych, skanowanie materiałów potrzebnych do wydania książki oraz kompletowanie dorobku naukowego.

© Borgis - Nowa Medycyna 11/2000
Działalność Stowarzyszenia Chorych na Łuszczycę
Activities of the Association of Patients with Psoriasis
Na początku lat 90-tych, z inicjatywy doktora Bogusława Wacha – Dyrektora Wojewódzkiej Przychodni Dermatologicznej w Lublinie, grupa entuzjastów utworzyła Komitet Założycielski Stowarzyszenia Chorych na Łuszczycę. Byli to Anita Borowik, Dariusz Komza, Elżbieta Borkowska, Małgorzata Osińska i Janina Tutak.
Zarząd Komitetu, na którego czele stanął Mariusz Komza, złożył w Sądzie Rejonowym w Lublinie wniosek o zarejestrowanie Stowarzyszenia. Po długich staraniach 27 września 1993 r. Stowarzyszenie Chorych na Łuszczycę w Lublinie zostało zarejestrowane i już legalnie mogło działać w oparciu o statut.
Celem powołania naszej organizacji było współdziałanie ze Służbą Zdrowia w zakresie szerzenia wiedzy o przyczynach i przebiegu choroby, o współczesnych metodach leczenia, szczególnie w warunkach domowych, współpraca z organizacjami i stowarzyszeniami, których założeniem jest działanie na rzecz ludzi chorych, a przede wszystkim integracja ludzi potrzebujących pomocy. W grudniu 1993 r., po przygarnięciu nas przez Szpital Wojskowy w Lublinie rozpoczęliśmy systematyczne spotkania członków i sympatyków Stowarzyszenia, na których lekarze wygłaszają prelekcje na tematy związane z łuszczycą. Wymieniamy własne doświadczenia poprzez omawianie swoich przypadków choroby i leczenia. Staramy się by nasi członkowie i sympatycy mieli pełne informacje na nurtujące ich pytania. Uczymy się po prostu żyć z tą chorobą, zwłaszcza że w grupie jest to łatwiejsze niż w samotności.
Przedstawiciele firm Inpolex, Glaxo, Schering-Plough, Stiefel, Merck, La Roche Poseay, Schering AG, Johnson, Amis Medica omawiali skuteczność zakupionych u nich leków lub kosmetyków, prezentowali je, rozdawali też próbki darmowo. Niektóre z tych firm wspomagały stowarzyszenie finansowo. W spotkaniach biorą udział farmaceuci informujący o lekach i sposobach ich zakupów w swoich aptekach. Zapraszamy i nawiązujemy kontakty z psychologami, psychiatrami, homeopatami, a nawet z fryzjerami, u których możemy korzystać z usług bez komentarzy.
Inną formą niesienia pomocy chorym są spotkania radiowe i telewizyjne, na których członkowie Zarządu mówią o celowości działania Stowarzyszenia i formach jego pracy. Mówimy o swoich doświadczeniach w leczeniu i sposobach postępowania z chorobą. Mówimy też o tolerancji czy jej braku wśród naszego społeczeństwa. Tłumaczymy, że choroba nasza nie jest zakaźna, że jest to raczej schorzenie kosmetyczne, może nie najprzyjemniejsze dla oka, ale niegroźne dla otoczenia. Po takich audycjach jesteśmy zasypywani lawiną listów z różnych stron kraju. Piszący proszą o pomoc i rady w leczeniu. Często zdarza się, że na nasze zaproszenia, przyjeżdżają ludzie z daleka (z Krakowa, Warszawy, Poznania, Rzeszowa, Kielc, Radomia, Łodzi i innych miast), aby zasięgnąć rady, skonsultować się z naszymi lekarzami, którzy chętnie, bezinteresownie i z ogromną wrażliwością pomagają w cierpieniu a nade wszystko starają się wpływać na psychikę załamanych i przerażonych chorobą. Wśród chorych jest wiele dzieci i młodzieży. Odpisując na listy staramy się przede wszystkim dodawać odwagi w borykaniu się z chorobą. Podpowiadamy aby chorzy byli inicjatorami powoływania oddziałów na swoim terenie, udało się nam zorganizować Oddziały Stowarzyszenia w Koninie, który ma zasięg działania na Wielkopolskę, w Rzeszowie działający w Podkarpackiem, a mamy nadzieję w najbliższym czasie powołać oddział w Białymstoku, który objąłby Podlasie.
Latem 1993 roku nawiązaliśmy kontakt z Zakładem Przyrodolecznictwa w Nałęczowie. Kierownik tego zakładu p. mgr Tadeusz Chróścicki zezwolił na nieodpłatne korzystanie z zabiegów kąpielowych i światłolecznictwa dla naszych członków Stowarzyszenia. Dzięki temu jesienią 1998 i wiosną 1999 r. zorganizowaliśmy trzy turnusy sanatoryjne w Nałęczowie. Wzięły w nich udział 52 osoby. Wiele serca i życzliwości doznaliśmy od wspomnianego już p. mgr. Chróścickiego. Gdyby nie Jego zaangażowanie przy organizacji turnusów sanatoryjnych, pewnie nic nie wyszłoby z naszych poczynań.
Nic nie osiągnęlibyśmy, gdyby nie pomoc ludzi życzliwych i przyjaznych, oddanych społeczników, którzy swój wolny czas przeznaczali na pomoc naszemu stowarzyszeniu. W dzisiejszych trudnych czasach, które charakteryzują się pogonią za pieniądzem, brakiem życzliwości, a wręcz wrogości wobec bliźnich, ci ludzie tym bardziej powinni być cenieni. Niosą Oni zawsze uśmiech i bezinteresowność, a nade wszystko pomoc ludziom cierpiącym. Im należy się nasza wdzięczność i ogromne podziękowania.
Ogromna wdzięczność należy się władzom I Szpitala Wojskowego w Lublinie, które nieodpłatnie udostępniają nam swoje pomieszczenia na spotkania członków Stowarzyszenia. Tu zawsze możemy liczyć na przychylne przyjęcie.
Lekarzy dermatologów pragnących pomóc nam w organizowaniu Oddziałów naszego Stowarzyszenia w innych miastach Polski prosimy o kontakt telefoniczny – (0-81) 718-32-27.
Janina Tutak
Prezes Stowarzyszenia Chorych na Łuszczycę w Lublinie
Nowa Medycyna 11/2000
Strona internetowa czasopisma Nowa Medycyna