Zastanawiasz się, jak wydać pracę doktorską, habilitacyjną lub monografie? Chcesz dokonać zmian w stylistyce i interpunkcji tekstu naukowego? Nic prostszego! Zaufaj Wydawnictwu Borgis - wydawcy renomowanych książek i czasopism medycznych. Zapewniamy przede wszystkim profesjonalne wsparcie w przygotowaniu pracy, opracowanie dokumentacji oraz druk pracy doktorskiej, magisterskiej, habilitacyjnej. Dzięki nam nie będziesz musiał zajmować się projektowaniem okładki oraz typografią książki.

© Borgis - Postępy Fitoterapii 1/2000, s. 4-6
Jerzy Lutomski
Zioła, fitofarmaceutyki i nutraceutyki
Medicinal plants, phytopharmaceuticals and nutraceuticals
Instytut Roślin i Przetworów Zielarskich w Poznaniu
Summary
The herbal crude drugs and phytopharmaceuticals are play in Poland, Germany and France a important part in medical practice. Some of them belongs to the plant remedies, which use is based on traditional knowledge and the use of another herbal remedies is scientifically evidenced.
Both the producers of phytopharmaceuticals and the researchers occupied on medicinal plants are accorded that in phytotherapy the practice and theory are like the two sides of coin. These sides are in interaction and dependence. The development of the new and improvment of the existing preparats would be not possible without intensive studies on old plants and their compounds.
Besides medicinal plants and phytopharmaceuticals very important is the functional food. Adding the medical active compounds from the plants to the food we obtain the new group of medicinal remedies – nutraceuticals, which have larger and larger importance in the health care.
Na podstawie odkryć archeologicznych można stwierdzić, że już człowiek pierwotny znał i stosował od zarania niektóre rośliny zielarskie.
Silne działanie szeregu roślin na organizm ludzki, zwłaszcza odurzające i narkotyczne, sprzyjało gromadzeniu przekazów ustnych na ten temat i wykorzystywania ich działania do praktyk magicznych. Pierwotnie przekazywano werbalnie informacje na temat stosowania roślin zielarskich, a dopiero później po wynalezieniu pisma dane te spisywano i odtąd stanowiły podstawowe źródło wiadomości o ziołach.
Polacy interesowali się zawsze zielarstwem, jako że są narodem z genezy swej rolniczym, o nawyku wykorzystywania ziół. Stąd też ziołowe apteczki domowe odgrywały wielką rolę w lecznictwie dworskim i miejskim.
Obecnie surowce zielarskie wykorzystywane są głównie w produkcji leczniczych i spożywczych herbat ziołowych. Drugim kierunkiem wykorzystania surowców zielarskich jest produkcja ekstraktów do celów leczniczych i spożywczych. Szacuje się, że w najbliższych latach wartość polskiego rynku preparatów zielarskich wzrośnie o ok. 12% rocznie.
Polska zaliczana jest do grupy liczących się w świecie producentów surowców zielarskich. Dysponujemy ponadto kilkunastoma własnymi odmianami roślin zielarskich i dobrym potencjałem produkcyjnym.
Polski przemysł zielarski przetwarza rocznie ok. 26 000 ton surowców, z czego 85% (ok. 22 000 ton) to surowce krajowe i tylko 15% (ok. 4 000 ton) pochodzące z importu. Trzy czwarte ziół pochodzi z upraw, zaś jedna czwarta (4 000 do 5 000 ton) pozyskiwana jest ze stanu naturalnego. Około 25 surowców odgrywa podstawowe i przyszłościowe znaczenie w fitoterapii (tab. 1).
Tabela 1. Podstawowe i przyszłościowe surowce zielarskie.
61. bluszcz pospolity
62. czarci pazur (Harpagophytum)
63. czosnek pospolity
64. dziurawiec zwyczajny
65. glistnik jaskółcze ziele
66. głóg dwuszyjkowy
67. jemioła pospolita
68. jeżówka purpurowa
69. karczoch zwyczajny
10. kasztanowiec zwyczajny
11. kava-kava
12. kozłek lekarski
13. melisa lekarska
14. męczennica cielista
15. miłorząb japoński
16. nawłoć pospolita/właściwa
17. ortosyfon
18. ostropest plamisty
19. palma sabalowa
20. pokrzywa zwyczajna (korzeń)
21. rumianek pospolity
22. strączyniec ostrolistny-senes
23. śliwa afrykańska
24. tymianek pospolity
25. żeń-szeń
Polski rynek leków roślinnych posiada większość cech charakterystycznych dla rynków Wspólnoty Europejskiej. Polska jest ważnym obok Niemiec i Francji zielarskim krajem Europy.
Podobnie jak w zachodniej Europie polska sztuka leczenia roślinami z biegiem czasu wyszła ze średniowiecznego zielarstwa, a także z późniejszego tradycyjnego leczenia środkami naturalnymi i podczas ostatnich dziesięcioleci rozwinęła się w nowoczesną metodę leczenia, zwaną – fitoterapią.
Rozróżnić należy dwie metody leczenia, które prowadzą do usunięcia stanów chorobowych za pomocą substancji pochodzenia roślinnego:
1. Terapię, w której stosuje się całe kompleksy związków występujących w roślinach.
2. Terapię za pomocą substancji biologicznie czynnych, wyizolowanych z roślin, w postaci związków chemicznie określonych.
O ile terapia za pomocą naturalnych związków chemicznych otrzymywanych ze świata roślinnego nie budzi kontrowersji, gdyż zarówno lekarz, jak i pacjent nie zawsze zdają sobie sprawę, czy mają do czynienia z lekiem naturalnym, czy syntetycznym, o tyle pierwsza metoda leczenia ma w Polsce zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników.
Stosowane w fitoterapii zioła lub ich postacie galenowe cieszą się dużym i stale rosnącym uznaniem polskiego społeczeństwa. Trudno nie docenić ich szczególnej roli zarówno w pediatrii jak i geriatrii.
Udział fitopreparatów w ogólnej produkcji fitofarmaceutyków jest znaczny. Jego wartość (tab. 2) w świecie i w Europie stale rośnie!
Tabela 2. Wartość rynku fitofarmaceutyków w świecie i w Europie (dane z roku 1995).
Rynek światowy(wartość w mln. USD)
a) Europaok. 6 500
- w tym Wspólnota Europejskaok. 5 500
b) Azjaok. 4 400
- w tym Japoniaok. 2 100
c) Ameryka Północnaok. 1500
Rynek europejski(wartość w mln. USD)
a) RFNok. 2 500
b) Francjaok.1 600
c) Włochyok. 600
d) Wielka Brytaniaok. 300
e) Hiszpaniaok. 230
f) Polska ok. 180
g) Holandiaok. 100
h) Belgiaok. 40
Analizując kształtowanie się sprzedaży preparatów zielarskich nasuwa się wniosek, że podstawowe znaczenie ekonomiczne mogą mieć w przyszłości roślinne leki nasercowe, krążeniowe, przeciwmiażdżycowe, adaptogenne a także przewidziane do stosowania w dolegliwościach przewodu pokarmowego.
Większość preparatów zielarskich znajduje się w obrocie jako środki OTC i rozprowadzana jest poprzez apteki lub w ustalonym przez Ministerstwo Zdrowia wąskim zakresie asortymentowym poprzez sklepy zielarsko-drogeryjne i zielarsko-medyczne.
Wskutek arbitralnego nastawienia części polskich lekarzy, tradycyjne metody leczenia, do których należy fitoterapia, wydają się sprzeczne z naukowymi podstawami medycyny. Rozwój fitoterapii niewątpliwie hamuje niechęć wielu lekarzy do stosowania leków pochodzenia roślinnego, z uwagi na często powolne ich działanie lecznicze, a także niedosyt udokumentowanych informacji o ich działaniu.
Złożoność działania leku roślinnego wymyka się często lapidarnym opisom, do których przyzwyczaiła „ortodoksyjnych medyków” klasyczna farmakologia. Barierę w rozwijaniu polskich badań stanowią: 1) brak zainteresowań farmakologów związkami wyodrębnionymi z materiału roślinnego, 2) niechęć do badań wyciągów kompleksowych, 3) konieczność dostarczania do badań najchętniej rozpuszczalnych w wodzie związków w wystarczającej ilości – nie zawsze możliwych do uzyskania w warunkach laboratoryjnych. W rezultacie Komisja Farmakopei Polskiej odczuwa brak właściwej i nowoczesnej dokumentacji farmakologicznej. Miejmy nadzieję, że lukę tę przynajmniej częściowo wypełni czasopismo Postępy Fitoterapii.
Utrapieniem polskiej fitoterapii jest brak odrębnej dyscypliny naukowej fitofarmakologii oraz wyspecjalizowanych katedr klinicznych, które byłyby gotowe prowadzić badania leku roślinnego w zakresie farmakologii i toksykologii oraz badania kliniczne na dużą skalę.
Należy mieć nadzieję, że obecny międzynarodowy postęp naukowy w zakresie ziołoterapii zobliguje polski resort zdrowia do wzbogacenia programu nauczania przyszłych lekarzy o farmakologię leków roślinnych i specjalizację z zakresu ziołolecznictwa.
Terapia nie zawsze powinna operować środkami silnie działającymi. W wielu przypadkach celem terapeutycznym może być osiągnięcie poprawy lub wyleczenie przy stosowaniu środków działających łagodnie. Ma to szczególne znaczenie w lecznictwie otwartym, tj. niejako na „przedpolu” lecznictwa klinicznego, gdzie na ogół w grę wchodzi ze względów zasadniczych stosowanie silnie i szybko działających leków.
Od lipca 1999 roku jest nas w świecie ponad 6 miliardów. Oznacza to obok oczekiwań profilaktycznych i leczniczych, wzrost zainteresowania żywieniem prozdrowotnym. Główne problemy dolegliwości zdrowotnych społeczeństwa wg ankieterów USA to zaburzenia wzroku (85%), nowotwory (81%), powikłania układu sercowo-naczyniowego (75%), objawy miażdżycy (73%), nadciśnienie (69%), stresy (68%), ograniczenie sprawności umysłowej (65%), otyłość (65%), cukrzyca (59%) i zaburzenia emocjonalne (56%). W wielu wymienionych przypadkach schorzeń sprawdziła się efektywność zweryfikowanych naukowo roślin znanych wcześniej z medycyny ludowej. Należą do nich: czosnek, dziurawiec, imbir, jeżówka, karczochy, kava-kava, miłorząb, palma sabalowa, rumianek i żeń-szeń.
Do wschodzących gwiazd ziołowych należą: cytryniec chiński (środek stymulujący układ immunologiczny), wąkrota azjatycka (poprawiająca sprawność komórek mózgowych), guarana (środek immunostymulujący), traganek liposokowy (środek kardiotoniczny), czepota puszysta – tzw. koci pazur (oczekiwanie pozytywnych wyników badań klinicznych w chorobie Alheizmera), kozieradka pospolita (środek przeciwcukrzycowy), a także borówka czarna, pluskwica groniasta i kasztanowiec biały.
Wiele z tych roślin stanowi prozdrowotne produkty spożywcze (m.in. czosnek, karczochy, soja, kukurydza).
Prozdrowotne produkty spożywcze zaliczamy do nutraceutyków. Nutraceutykami nazywamy półprodukty i finalne wyroby żywnościowe, które powodują korzyści medyczno-zdrowotne, służą m.in. zmniejszaniu ryzyka zawału serca, polepszaniu metabolizmu tłuszczowego lub obniżaniu poziomu cholesterolu.
Liczne prowadzone w ostatnim czasie badania nad naturalnym barwnikiem likopiną, odpowiedzialnym za czerwone zabarwienie pomidorów, dowodzą, że bogata w tę substancję żywność może o 48% zmniejszyć ryzyko zawału serca.
Fiński koncern spożywczy Raisio produkuje margarynę „Benecol” z dodatkiem estru β-sitostanolu – substancji pochodzącej z drzewa sosnowego. Podczas testów u osób spożywających „Benecol” poziom cholesterolu we krwi obniżał się o 10%.
Wartość produkcji żywności funkcjonalnej w USA wynosi 80 miliardów dolarów i stanowi ok. 1/5 ogólnej wartości (426 mld) produkcji przemysłu spożywczego St. Zjednoczonych (ryc. 1).
Ryc. 1. Udział żywności funkcjonalnej w ogólnej wartości produkcji spożywczej w USA.
Poza USA w wytwarzaniu prozdrowotnej żywności przodują Japonia i Szwajcaria. Moda na nutraceutyki dotarła już do Europy. Zdaniem Davida Pottera z brytyjskiej firmy doradczej PA Consulting Group, „w 2010 roku żywność funkcjonalna będzie stanowić 20 proc. artykułów spożywczych sprzedawanych na naszym kontynencie”.
Wyroby te obejmują pojedyncze składniki odżywcze, dietetyczne dodatki do żywności i odżywki oraz żywność otrzymywaną metodami technologii genetycznej, produkty ziołowe i przetwory spożywcze.
Ogólnie rzecz biorąc nutraceutyki, czyli żywność gwarantująca działanie prozdrowotne, mimo że z trudem torują sobie drogę do konsumentów, stanowić będą w przyszłości ważną dziedzinę rozwojową. Są to produkty o specjalnej recepturze i specjalnie przetwarzane (w przeciwieństwie do występujących źródeł pokarmu używanych w stanie naturalnym). Są one przeznaczone jako dieta dla pacjentów, którzy z powodów terapeutycznych lub ze względu na dolegliwości przewlekłe, mają ograniczoną lub upośledzoną zdolność przyjmowania, trawienia, wchłaniania lub metabolizowania zwykłych pokarmów lub pewnych produktów żywnościowych, albo mają szczególne zalecenia lekarskie co do odżywiania, gdy modyfikacja normalnej diety nie jest wystarczająca. W trzecim tysiącleciu żywność prozdrowotna, jej suplementy i leki roślinne stanowić będą integralny system ochrony zdrowia.
Postępy Fitoterapii 1/2000
Strona internetowa czasopisma Postępy Fitoterapii