Chcesz wydać pracę habilitacyjną, doktorską czy monografię? Zrób to w Wydawnictwie Borgis – jednym z najbardziej uznanych w Polsce wydawców książek i czasopism medycznych. W ramach współpracy otrzymasz pełne wsparcie w przygotowaniu książki – przede wszystkim korektę, skład, projekt graficzny okładki oraz profesjonalny druk. Wydawnictwo zapewnia szybkie terminy publikacji oraz doskonałą atmosferę współpracy z wysoko wykwalifikowanymi redaktorami, korektorami i specjalistami od składu. Oferuje także tłumaczenia artykułów naukowych, skanowanie materiałów potrzebnych do wydania książki oraz kompletowanie dorobku naukowego.

© Borgis - Postępy Fitoterapii 4/2009, s. 265-271
Palący problem – czyli prawie wszystko o tytoniu i skutkach jego używania. Cz. V
0 ***
Uwarunkowania prawne
O szkodliwości palenia papierosów nie trzeba dziś chyba nikogo przekonywać. Przez długie lata osoby niepalące zdane były na łaskę lub niełaskę palaczy. Od kilkunastu lat osoby niepalące dysponują orężem w walce z dymem tytoniowym w postaci Ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych z dnia 9 listopada 1995 r.
Zgodnie z ustawą, zabrania się palenia wyrobów tytoniowych – a więc papierosów, cygar, tytoniu fajkowego i innych – poza pomieszczeniami wyodrębnionymi i odpowiednio przystosowanymi w większości obiektów publicznych, a mianowicie:
1. w zakładach opieki zdrowotnej,
2. w szkołach i placówkach oświatowo-wychowawczych,
3. w pomieszczeniach zakładów pracy oraz innych obiektach użyteczności publicznej, a w małych, jednoizbowych lokalach gastronomicznych – poza wyraźnie wyodrębnionymi miejscami.
Za wprowadzenie zakazu palenia tytoniu w miejscach, o których mowa powyżej, odpowiedzialny jest właściciel lub użytkownik obiektu.
Podobnie jak w przypadku alkoholu, nie wolno sprzedawać wyrobów tytoniowych (także machorki i tabaki) osobom, które nie ukończyły 18 lat. Co więcej, ustawa wskazuje miejsca, w których zabroniona jest sprzedaż takich wyrobów. I tak nie można dokonać zakupu papierosów na terenie zakładów opieki zdrowotnej, szkół i placówek oświatowo-wychowawczych oraz w obrębie obiektów sportowo-rekreacyjnych. Przepisy zabraniają również sprzedaży wyrobów tytoniowych w automatach oraz sprzedaży papierosów w opakowaniach zawierających mniej niż dwadzieścia sztuk, a także luzem bez opakowania. W Polsce nie jest również dozwolona produkcja i sprzedaż wyrobów tytoniowych bezdymnych (przeznaczonych do wąchania, ssania, żucia lub wprowadzania do organizmu w innej postaci, z wyłączeniem środków farmaceutycznych zawierających nikotynę) poza tabaką.
Jeszcze do niedawna Polska była prawdziwym rajem dla koncernów tytoniowych, które nie mogąc reklamować swoich produktów na Zachodzie podjęły ekspansję na Wschód. Od kilkunastu lat u nas też nie wolno reklamować i promować wyrobów i rekwizytów tytoniowych (papierośnice, bibułki papierosowe, fajki, itp.), produktów imitujących je oraz symboli związanych z używaniem tytoniu. Zakaz reklamy dotyczy wszystkich mediów, a więc telewizji, radia, prasy, kin, a także miejsc użyteczności publicznej. Firmy tytoniowe nie mogą również być sponsorami działalności sportowej, kulturalnej, oświatowej, zdrowotnej i społeczno-politycznej.
Jak widać prawo stara się chronić osoby niepalące nie tylko przed skutkami palenia przez innych, ale też przed popadnięciem w nałóg. Od kilkunastu lat w USA osoby palące albo ich spadkobiercy występują o ogromne odszkodowania od koncernów tytoniowych za utratę zdrowia wskutek palenia papierosów. Nasuwa się pytanie, czy z podobnymi roszczeniami można wystąpić w Polsce?
Otóż tak. Podstawę do wytoczenia powództwa stanowią przepisy kodeksu cywilnego (KC) o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, tj. art. 449 KC i następne oraz – subsydiarnie – przepisy o odpowiedzialności za szkodę z tytułu czynów niedozwolonych, tj. art. 415 KC i następne. Zgodnie z przywołanymi przepisami, kto wytwarza lub sprzedaje produkt niebezpieczny, ten odpowiada za szkodę wyrządzoną komukolwiek przez ten produkt. Producent ponosi więc odpowiedzialność za spowodowanie uszkodzenia ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia, jak również za doznaną krzywdę konsumenta. Należy dodać, iż wytwórca materiału, surowca albo części składowej produktu odpowiada tak jak producent, chyba że wyłączną przyczyną szkody była wadliwa konstrukcja produktu lub wskazówki producenta.
Naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty, a więc koszty leczenia, rehabilitacji, dojazdów do lekarzy, specjalnej diety, koszty utraconego zarobku, itd. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę niezbędną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej, albo jeśli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego odpowiedniej renty. Jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego naprawienie szkody obejmuje zwrot kosztów leczenia i pogrzebu temu, kto je poniósł, świadczenia typu alimentacyjnego na rzecz uprawnionych osób (np. dzieci, małżonka), a także odszkodowanie dla najbliższych członków rodziny, ale tylko wtedy, gdy wskutek śmierci osoby palącej nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej.
Aby skutecznie dochodzić swych roszczeń, osoba poszkodowana wskutek nałogu palenia powinna wykazać, iż zachodzą przesłanki odpowiedzialności określone w art. 415 KC, a mianowicie, że nastąpiła szkoda, która została spowodowana zawinionym działaniem lub zaniechaniem producenta, czy też sprzedawcy papierosów.
Ciężar udowodnienia, iż to właśnie używanie wyrobów tytoniowych danego koncernu spowodowało chorobę czy śmierć danej osoby, spoczywa na samym poszkodowanym lub jego spadkobiercach. Należy zaznaczyć, że przeprowadzenie takiego dowodu jest wyjątkowo trudne. Nie wystarczy bowiem udowodnić, iż nałóg palenia papierosów jest szkodliwy. Trzeba jeszcze wykazać bezpośredni związek przyczynowy między działaniem lub zaniechaniem koncernu, a chorobą lub śmiercią bliskiej osoby. Jak widać, oprócz dobrego prawnika reprezentującego osobę poszkodowaną, w postępowaniu dowodowym niezbędna jest osoba w charakterze biegłego eksperta, najkorzystniej o wykształceniu farmaceutyczno-medycznym i dobrze rozeznana w temacie.
W lutym 2004 r. Minister Zdrowia RP podpisał rozporządzenie w sprawie badania zawartości niektórych substancji w dymie papierosowym oraz informacji i ostrzeżeń zamieszczanych na opakowaniach wyrobów tytoniowych. Przepisy te spowodowały, że na paczkach wyrobów tytoniowych oprócz dotychczasowych ogólnych ostrzeżeń o szkodliwości palenia pojawiły się nowe hasła dotyczące konkretnych przykładów następstw używania tytoniu. Rozporządzenie to dostosowuje polskie przepisy do wymogów Unii Europejskiej, określa dopuszczalną zawartość substancji smolistych, nikotyny i tlenku węgla w dymie papierosowym, reguluje sposób ustalania zawartości tych substancji przez uprawnione laboratoria kontrolne. Zostały wydane też nowe przepisy dotyczące treści, formy graficznej i sposobu umieszczania ostrzeżeń na opakowaniach wyrobów tytoniowych, o szkodliwości palenia oraz informacji o zawartości substancji smolistych, nikotyny i tlenku węgla w jednym papierosie. Od chwili wejścia tych przepisów w życie na paczkach papierosów i innych wyrobów tytoniowych po jednej stronie (30% powierzchni) pojawiło się ogólne hasło „Palenie zabija” lub „Palenie poważnie szkodzi Tobie i osobom w Twoim otoczeniu”, a po drugiej stronie (40% powierzchni) jedno z następujących 14 ostrzeżeń dodatkowych:
– „Palacze tytoniu umierają młodziej”,
– „Palenie tytoniu zamyka naczynia krwionośne i jest przyczyną zawałów serca i udarów mózgu”,
– „Palenie tytoniu powoduje śmiertelnego raka płuc”,
– „Palenie tytoniu w czasie ciąży szkodzi Twojemu dziecku”,
– „Chrońcie dzieci – nie zmuszajcie ich do wdychania dymu tytoniowego”,
– „Twój lekarz lub farmaceuta pomoże Ci rzucić palenie”,
– „Palenie tytoniu silnie uzależnia – nie zaczynaj palić”,
– „Zaprzestanie palenia zmniejsza ryzyko groźnych chorób serca i płuc”,
– „Palenie tytoniu może spowodować powolną i bolesną śmierć”,
– „Dzwoniąc pod numer telefonu 0 801 108 108 uzyskasz pomoc w rzuceniu palenia”,
– „Palenie tytoniu może zmniejszyć przepływ krwi i powodować impotencję”,
– „Palenie tytoniu przyśpiesza starzenie się skóry”,
– „Palenie tytoniu może uszkodzić nasienie i zmniejszać płodność”
– „Dym tytoniowy zawiera benzen, nitrozoaminy, formaldehyd i cyjanowodór”.
Ważne jest to, że na każdej paczce papierosów oraz na opakowaniu zbiorczym znajdującym się w handlu detalicznym należy drukować jedno z dwóch ostrzeżeń oraz jedno z 14 dodatkowych. W przypadku obu rodzajów ostrzeżeń istnieje wymóg, aby każde pojawiało się w procesie produkcyjnym oraz na rynku w sposób regularny i przemienny. Teksty wg obowiązujących przepisów są bardzo wyraźne i czytelne, gdyż są drukowane czarną, wytłuszczoną czcionką na białym tle. Otacza je czarna ramka grubości 3-4 mm. Warto wiedzieć, że maksymalna zawartość tlenku węgla w przeliczeniu na jeden papieros nie może przekroczyć 10 mg, substancji smolistych 10 mg i nikotyny 1 mg. Informacja o zawartości tych trzech substancji musi być umieszczona na jednej z bocznych ścian paczki i zajmować nie mniej niż 10% powierzchni, na której jest umieszczona. Takie przepisy obowiązują od stycznia 2004 r. w UE na mocy dyrektywy 2001/37/WE w sprawie ujednolicenia przepisów dotyczących produkcji, prezentacji i sprzedaży wyrobów tytoniowych. W niektórych państwach (nie tylko w UE) oprócz napisów na paczkach papierosów umieszczane są także zdjęcia dla zobrazowania skutków palenia. Bazę takich fotogramów przygotowała UE i mogą z niej skorzystać państwa członkowskie chcąc zaostrzyć obowiązujące przepisy.
Czynniki skłaniające do palenia
Mimo, że palenie już od parunastu lat przestało być krzykiem „mody”, jednak po swojego pierwszego papierosa sięgają codziennie młodzi ludzie – uczniowie liceów, gimnazjów, a nawet młodsi. Kiedy już staną się nałogowymi palaczami, wypalają średnio 21 (mężczyźni) lub 15 (kobiety) papierosów dziennie, zwykle przez około 20 lat. Na porzucenie palenia decydują się około 40. roku życia – jeśli w ogóle się zdecydują. W Polsce mimo licznych akcji zachęcających do rzucenia palenia, około 30% populacji pali papierosy. Ponad 4,5 miliona to ludzie, którzy rzucili palenie, a ponad 15 milionów nigdy nie paliło, tak wynika z przeprowadzonych badań na zlecenie Instytutów Onkologii. Polska niezmiennie znajduje się w czołówce krajów o największej liczbie wypalanych papierosów i największej zapadalności na choroby wywołane paleniem. Nałóg palenia to niezwykle silne uzależnienie. Ze względu na jego oddziaływanie narkotyczne i złożony charakter, uznany został przez WHO za chorobę. Nie dziwmy się więc, że tylko nielicznym udaje się zwalczyć go szybko i skutecznie bez zastosowania terapii wspomagającej. Potrzeba palenia tytoniu wyzwalana jest przez przyzwyczajenie organizmu do regularnych dawek nikotyny oraz uzależnienie psychiczne – kojarzenie palenia z pewnymi sytuacjami, które sprawiają przyjemność, pomagają zwalczyć stres.
Obecnie nie ma już prawie osób, które kwestionowałyby szkodliwość palenia. Nawet nie robią tego sami palacze, zarówno w pytaniach ankietowanych, jak i w rozmowach ze znajomymi przyznają, że wiedzą do czego doprowadza ich nałóg. Niestety, sądząc z liczby uzależnionych od tytoniu w Polsce, wiedza ta nie przekłada się na zachowania w codziennym życiu.
Coraz częściej przestrzega się przed szkodliwością palenia i wskazuje na jego konsekwencje dla zdrowia. Coraz mniej jest też miejsc publicznych, w których palący mogą oddawać się swojemu nałogowi. Palenie jest źle widziane w pracy (nawet w miejscach do tego wydzielonych), na przyjęciach, w restauracjach czy kawiarniach, a nawet na ulicy. Spotyka się z coraz mniejszą tolerancją otoczenia. Dlaczego więc ludzie sięgają po pierwszego papierosa w swoim życiu? Dlaczego nie poprzestają na tym pierwszym, dlaczego wciąż tysiące osób rocznie uzależnia się od nikotyny?
Otóż w przypadku sięgającej po papierosy młodzieży nadal ważny jest element buntu – tak twierdzą psychologowie. Młodzi, podobnie jak dorośli, zdają sobie sprawę ze szkodliwości palenia, ale rozpoczynają je z podobnych pobudek z jakich ignorują inne zalecenia lekarskie, również rady dorosłych. Zapalenie papierosa staje się wyrazem niezależności, niekiedy sprzeciwu wobec całego „dorosłego świata”. A ponieważ jest traktowane nieco łagodniej niż sięgnięcie po wysokoprocentowy alkohol, czy zakazane narkotyki, toteż znacznie częściej przeradza się w nałóg, który towarzyszy człowiekowi przez następne kilkanaście lub kilkadziesiąt lat życia. Nałóg tytoniowy w jakimś stopniu jest odpowiedzialny za połowę zgonów Polaków w średnim wieku.
Sposoby rozstania się z nałogiem
Wielu palaczy chciałoby rozstać się z nałogiem, ale tylko nieliczni są w stanie przestać palić siłą własnej woli. Większość potrzebuje wsparcia. Wyjście z nałogu jest niezwykle trudne i niestety niewielu osobom to się udaje. Ponad 80% Polaków po rzuceniu palenia sięga ponownie po papierosa. Osoby niepalące bardzo rzadko zapadają na raka płuc i szereg innych chorób. Warto jednak wskazać na korzyści płynące z rzucenia palenia. Według Amerykańskiego Towarzystwa Walki z Rakiem poniższe zestawienie być może przekona palaczy dlaczego warto rzucić palenie. Po zgaszeniu ostatniego papierosa i po upływie:
– 20 minut – do normy wracają: ciśnienie tętnicze krwi, czynność serca oraz podwyższona temperatura rąk i stóp;
– 8 godzin – zmniejsza się poziom dwutlenku węgla we krwi, a podnosi poziom tlenu;
– 24 godzin – zmniejsza się ryzyko ostrego zawału mięśnia sercowego;
– 48 godzin – rozpoczyna się regeneracja zakończeń nerwowych. Powraca do normy zmysł smaku i zapachu;
– 2 tygodni do 3 miesięcy – poprawia się stan układu krążenia, zwiększa się wydolność fizyczna, wydolność płuc wzrasta o 30%, ulegają zmniejszeniu: kaszel, uczucie niedrożności nosa, duszności i zmęczenia;
– 1-9 miesięcy – wzrasta ogólna energia organizmu. Rozpoczyna się proces regeneracji nabłonka rzęskowego dróg oddechowych;
– 1 roku – o połowę zmniejsza się ryzyko zachorowania na chorobę niedokrwienną serca;
– 5 lat – o połowę zmniejsza się ryzyko zachorowania na raka płuc oraz raka jamy ustnej, przełyku i krtani. Zmniejsza się ryzyko wystąpienia udaru mózgu;
– 10 lat – ryzyko zachorowania na raka płuc jest podobne jak u osoby nigdy niepalącej, komórki o nieprawidłowej budowie, które powstały w wyniku palenia tytoniu, zostają zastąpione przez komórki o prawidłowej budowie, ryzyko zachorowania na raka jamy ustnej krtani, przełyku, pęcherza moczowego i nerek nadal się zmniejsza;
– 15 lat – ryzyko zachorowania na chorobę niedokrwienną serca jest podobne jak u osoby nigdy niepalącej.
Są to niewątpliwe korzyści dla naszego zdrowia, a nawet życia, nie licząc oszczędności finansowych w perspektywie kolejnej podwyżki cen wyrobów tytoniowych. Ten ostatni argument nabiera szczególnie dużego ciężaru gatunkowego w naszym kraju, gdzie palą nie tylko bogaci, ale w większości ludzie biedni i średnio zamożni. Statystyki wykazały, że polscy palacze są w dużej mierze bardzo zaawansowani w uzależnieniu od nikotyny, o czym m.in. świadczy fakt, iż zapalają pierwszego papierosa już w niespełna pół godziny po przebudzeniu. Palący Polak wypala średnio 20 papierosów dziennie, Polka 15. U początkującego palacza nawet po jednym lub dwóch papierosach organizm wykazuje objawy zatrucia: zawroty głowy, nudności, wymioty, przyspieszone bicie serca, bladość twarzy i chłodne poty. W wieku 80 lat człowiek powinien mieć zachowanych jeszcze 70% rezerw oddechowych z młodości. Możliwe to jest jednak wyłącznie u osób niepalących (nawet biernie). Psychiczne uzależnienie od prawie 4000 związków chemicznych (z czego ponad 40 to substancje rakotwórcze) zawartych w dymie papierosowym jest przez specjalistów porównywane z uzależnieniem od heroiny, czy kokainy. I dlatego, choć zaprzestanie palenia jest możliwe, to do łatwych zadań nie należy – sukces osiąga zaledwie 30% palaczy.
Myślą przewodnią wszelkich akcji antynikotynowych jest przede wszystkim troska o zdrowie. Tymczasem wcale nie względy zdrowotne najskuteczniej mobilizują palaczy; w większości przypadków motywy są natury ekonomicznej – papierosy drożeją, a różne statystyki przekonywująco wyliczają, ile to dóbr materialnych przepalamy w ciągu roku, trzech, pięciu i więcej lat. Przykładowo jeśli wypalamy jedną paczkę dziennie papierosów średniej klasy w cenie 8,00 zł, to w ciągu roku „puszczamy z dymem” 2920,00 zł, a więc równowartość opłaty za dwutygodniowe wczasy w ekskluzywnym kurorcie w dowolnie wybranym kraju, np. nad Morzem Śródziemnym, nie wspominając już o doznanym uszczerbku na zdrowiu w wyniku palenia. To bardziej działa na wyobraźnię niż rentgenowskie zdjęcia czarnych od smoły płuc.
Skuteczne rzucenie palenia, szczególnie po wielu latach nałogu, należy do wyjątkowo trudnych przeżyć. Bywa często, jak w przypadku innych uzależnień, człowiek pozostaje palaczem tytoniu do końca życia i bardzo łatwo zaczyna ponownie palić. Właśnie trudności z zaprzestaniem palenia zwykle odstraszają palaczy od podejmowania jakichkolwiek prób by skończyć z nałogiem. Do tej kategorii zaliczają się ludzie, którzy wracają do palenia nawet po ciężkim zawale serca lub sięgają po papierosa, mając już zdiagnozowaną jedną z chorób odtytoniowych. Próby nieudane wzmagają przeświadczenie, że papierosy są silniejsze od woli, i że nie ma na to rady.
Niezależnie od rodzaju motywacji, uświadomienie sobie, że palenie przynosi więcej strat niż „korzyści”, a także chęć by przestać palić, są podstawą skutecznego zerwania z nałogiem.
Klucz do rzucenia palenia tkwi w naszej psychice: jeżeli uwierzymy, że bez papierosa znakomicie damy sobie radę, nasze życie stanie się lepsze, nie będziemy odczuwać objawów abstynencji. Jeśli wracamy do nałogu, bo przeżywamy katusze bez papierosa, ponieważ nie wierzymy, że możemy przestać palić, a mózg „podpowiada” nam, że cierpimy. Jak już wspominano, straszenie palacza opowieściami, jak ujemnie wpływa nikotyna na jego zdrowie mija się z celem. Przecież to wszystko hasłowo jest napisane na każdej paczce papierosów. Osoba silnie uzależniona pod wpływem tych ostrzeżeń zaczyna odczuwać stres, bać się... i zagłusza to kolejnym papierosem. Natomiast te hasła i ostrzeżenia są znakomitą asekuracją dla koncernów tytoniowych przed ewentualną przegraną w procesach sądowych o odszkodowania. Gdyby to skutkowało, nikt po raz drugi nie pokusiłby się na kolejną paczkę papierosów. Każdy nałogowy palacz jest ofiarą iluzji i mitów dotyczących papierosów. Trzeba zrozumieć, że po rzuceniu palenia nie ma za czym tęsknić, a plusy są ogromne: zdrowotne, finansowe i psychiczne. Świadomość zagrożenia rośnie wśród obecnych i potencjalnych palaczy. Wciąż pracuje się nad metodami zwalczania tego uzależnienia i wyprodukowaniem coraz skuteczniejszych leków. W ostatnich latach mówi się o szczepionkach prowadzących do wytworzenia przeciwciał dla zwalczania nikotyny.
Istnieje wiele form wsparcia dla osób, które chcą rzucić palenie. Łagodzą one różnorodne skutki rozstania się z nikotyną. Badania wykazały, że zastosowanie nikotynowej terapii zastępczej w pierwszym, najtrudniejszym etapie odchodzenia od nałogu, dwukrotnie zwiększa szansę na rozstanie się z papierosami, w porównaniu z tymi przypadkami, gdy palacz polegał wyłącznie na swojej woli. Nikotynowa terapia zastępcza w postaci specjalnej gumy do żucia, plastrów, tabletek, czy środków wziewnych, dostarcza organizmowi bezpieczną, bo wolną od szkodliwych substancji zawartych w dymie tytoniowym, dawkę nikotyny. Dzięki temu zostają złagodzone dokuczliwe „objawy odstawienia” palenia, takie jak rozdrażnienie, frustracja, bóle głowy, niepokój, trudności z koncentracją.
Psychoterapia, grupy wsparcia i telefony zaufania dla palaczy pomagają radzić sobie z psychicznymi skutkami uzależnienia. Istnieje wiele poradników opisujących procedurę zerwania z nałogiem. Jednakże pierwszy krok zawsze należy do palacza. To właśnie on musi znaleźć w sobie motywację wystarczająco silną, by przebrnąć przez trudy pierwszych dni, tygodni, a czasem nawet miesięcy bez papierosa. Dla wielu osób taką motywacją jest zdiagnozowanie początków jednej z chorób odtytoniowych. Coraz częściej rzucamy palenie w związku z pracą, w której nie ma miejsca dla palaczy. Dla niektórych kobiet takim momentem przełomowym jest ciąża. Ojcowie też czasem rzucają, bądź bardzo ograniczają palenie, by nie szkodzić partnerce, a później dziecku.
Idea Światowego Dnia Rzucenia Palenia Tytoniu powstała w 1974 r., kiedy to amerykański dziennikarz Lynn Smith zaapelował do swoich czytelników, by przez jeden dzień nie palili papierosów. Wyzwanie podjęło na tyle dużo osób, że sprawą zainteresowało się Amerykańskie Towarzystwo Walki z Rakiem, które uznało trzeci czwartek listopada za Dzień Rzucenia Palenia. Obecnie dzień ten jest obchodzony na całym świecie. W Polsce organizatorami akcji odbywających się tego dnia są: Centrum Onkologii w Warszawie, Ministerstwo Zdrowia oraz Fundacja „Promocja Zdrowia”. Organizowane są liczne spotkania, w których biorą udział lekarze, specjaliści od uzależnień oraz osoby, które rzuciły palenie. Podczas spotkań można bezpłatnie poddać się badaniu oraz skorzystać z porad jak skutecznie rzucić palenie.
Z kolei z innych źródeł dowiadujemy się, że WHO ogłosiła w 1988 r. dzień 31 maja jako Światowy Dzień bez Papierosa, którego celem jest zwrócenie uwagi na kwestię zdrowotnych, społecznych i ekonomicznych skutków palenia tytoniu. W Polsce obchody tego dnia organizowane są rok rocznie od 1991 roku.
Każdy kto zatelefonuje pod numer (22) 611 56 56, otrzyma bezpłatny zestaw broszur, które pomogą dobrać odpowiednią terapię wspomagającą oraz wyjaśnią sposób korzystania z gumy do żucia, plastrów i innych środków zastępujących palenie tytoniu. Telefon przeznaczony jest nie tylko dla palaczy, którym zależy na skutecznym zerwaniu z nałogiem, ale także dla ich bliskich. Oni przecież, nawet jeżeli sami nie palą, wdychają codziennie do płuc dawkę 4000 substancji chemicznych (w tym 40 rakotwórczych), zawartych w dymie papierosowym. Najtrudniejszy jest pierwszy dzień – tak mówią osoby, którym udało się zerwać z nałogiem. Dodają jednak, że tych „pierwszych dni” może być wiele. Głód nikotynowy i psychiczne uzależnienie dają o sobie znać w bardzo wielu okolicznościach. Dlatego niezmiernie ważne jest, by w miarę możliwości unikać miejsc i sytuacji, w których zwykle paliło się papierosy, a także potęgować swoją decyzję, m.in. przez informowanie o niej innych ludzi.
Aby określić, jak bardzo jesteśmy uzależnieni od papierosów i jaką terapię najkorzystniej zastosować, pomocny będzie zamieszczony poniżej test, który należy przeprowadzić.
Test uzależnienia od nikotyny
Odpowiedz na zamieszczone pytania. Zanotuj uzyskaną ilość punktów z każdego pytania. Zsumowane punkty dadzą odpowiedź jak silne jest Twoje uzależnienie od nikotyny.
1. W jakim czasie po przebudzeniu sięgasz po pierwszego papierosa?
w ciągu 5 minut 3
6-30 minut 2
od 31 do 60 minut 1
po 60 minutach 0
2. Czy sprawia Ci trudność powstrzymać się od palenia tytoniu w miejscach publicznych, w których obowiązuje zakaz palenia?
tak 1
nie 0
3. Z którego papierosa byłoby Tobie najtrudniej zrezygnować?
z pierwszego rano 1
z każdego innego 0
4. Ile papierosów wypalasz w ciągu dnia?
10 lub mniej 0
od 11 do 20 1
od 21 do 30 2
31 lub więcej 3
5. Czy częściej palisz papierosy w ciągu pierwszych godzin po przebudzeniu niż w pozostałej części dnia?
tak 1
nie 0
6. Czy palisz podczas choroby, która zmusza Cię do pozostania w łóżku przez większą część dnia?
tak 1
nie 0
Stopień uzależnienia od nikotyny:
0-3 punktów – niski poziom uzależnienia, siła woli przy wsparciu lekarza, farmaceuty, rodziny i znajomych powinna wystarczyć w rozstaniu się z nałogiem.
4-5 punktów – średni stopień uzależnienia, regularne stosowanie środków nikotynowej terapii zastępczej powinno pomóc w opanowaniu nałogu.
6-10 punktów – wysoki stopień uzależnienia, możesz spodziewać się silnych „objawów odstawienia”, choć pewnie i tak nie obejdzie się bez pomocy lekarza, większe dawki środków nikotynowej terapii zastępczej złagodzą przykre objawy głodu nikotynowego, pomogą także zastąpić potrzebę fizycznej czynności obcowania z papierosem.
Metody odwykowe dla palaczy tytoniu
Sposobów na zerwanie z nałogiem jest sporo. Każdy palacz, który przynajmniej jeden raz próbował odzwyczaić się od palenia papierosów, doskonale orientuje się jak trudne jest zerwanie z nałogiem palenia. Często już po kilku dniach, czy tygodniach rezygnuje z tej walki. Wysokie opodatkowanie wytwórców i konsumentów papierosów okazało się jako wyjście z tej sytuacji tylko ślepą uliczką. Bardziej lub mniej ostre zarządzenie dotyczące papierosów łagodzi nieco zagadnienie, lecz go nie rozwiązuje. Rzucenie palenia to olbrzymia próba charakteru. Najtrudniejsze dla palaczy jest pozbycie się przyzwyczajeń związanych z papierosem. Warunkiem skutecznego zerwania z paleniem jest jednak wewnętrzna motywacja i silna wola, gdyż same środki farmaceutyczne nie są w stanie wyleczyć z nałogu, nie mniej jednak w zdecydowanej większości przypadków bez wspomagania farmaceutykami nie można liczyć na sukces. Z wypowiedzi lekarzy wynika, że większość palaczy nie jest w stanie rzucić palenia za pierwszym razem. Ale przez podejmowanie kolejnych prób wzrasta prawdopodobieństwo zakończenia terapii sukcesem. Należy znaleźć odpowiedź jak wielka jest skala nałogu i jakie będzie zapotrzebowanie na nikotynę, aby wybrać odpowiednią terapię. W tym celu mamy do wyboru: fitoterapię, nikotynową terapię zastępczą, refleksoterapię, hipnozę, akupunkturę.
Wśród metod porzucania palenia najbardziej popularną jest nikotynowa terapia zastępcza, polegająca na aplikowaniu małych dawek czystej nikotyny, np. w postaci gumy do żucia, plastrów lub za pomocą inhalatora. Są to preparaty łatwe w użyciu przy zminimalizowanych skutkach ubocznych. Z reguły leczenie przebiega dwuetapowo. W pierwszej fazie pomaga pozbyć się uzależnienia o charakterze psychicznym, a objawy abstynencji nikotynowej w pierwszych tygodniach nie są aż tak dramatyczne. Żuje się gumę w chwili, kiedy przychodzi ochota na zapalenie papierosa. Powolne żucie przez pół godziny pozwala uzupełnić poziom nikotyny w organizmie, łagodząc efekt głodu nikotynowego. Po określonym czasie zmniejsza się dawkę przyjmowanej nikotyny, co pozwala w sposób łagodny pozbyć się uzależnienia. Korzystnie jest w drugiej fazie stosowanie plastrów, które również dostarczają nikotynę do organizmu przez skórę. Wystarczy przykleić plaster rano, a nikotyna jest uwalniana w ciągu doby. Z upływem czasu przykleja się plastry dostarczające odpowiednio mniejsze dawki nikotyny; czas trwania kuracji wynosi minimum trzy miesiące. Wskazane jest zaplanować całą kurację z pomocą lekarza specjalisty, który pomoże dobrać odpowiednie dawki preparatów i określi czas ich stosowania.
Nikotynową terapię zastępczą należy przeprowadzać ostrożnie u osób chorych na cukrzycę. Zaraz po rozpoczęciu terapii konieczne jest monitorowanie glikemii, ponieważ uwolnienie katecholamin może mieć wpływ na metabolizm węglowodanów, zaś zwężenie naczyń krwionośnych może zmniejszać lub opóźniać wchłanianie insuliny.
Wielu osobom palącym zaleca się leczenie farmakologiczne. Wśród dostępnych leków do walki z nałogiem palenia należy wymienić chlorowodorek bupriopionu oraz wareniklinę, które są częściowymi kompetencyjnymi agonistami receptorów nikotynowych, pobudzający neurony dopaminergiczne. Leki te wywierają bezpośredni wpływ na ośrodkowy układ nerwowy, niwelując chęć sięgnięcia po papierosa oraz objawy wynikające z odstawienia papierosów.
Inny lek o podobnym mechanizmie działania to cytozyna, która jest alkaloidem wyizolowanym z rośliny o nazwie złotokap zwyczajny – Cytisus laburnum.Działa podobnie jak nikotyna. Poraża węzły układu sympatycznego i wykazuje działanie przeciwwymiotne. Preparat podawany w postaci tabletek zmniejsza głód nikotynowy i ułatwia uwolnienie się od palenia tytoniu. Przeciwwskazaniem do stosowania środków zawierających cytozynę jest miażdżyca tętnic i podwyższone ciśnienie tętnicze krwi. Pacjenci, stosując leczenie zgodnie ze wskazówkami lekarza powinni porzucić palenie w ciągu kilku dni.
Refleksoterapia polega na stosowaniu mikromasażu w określonych miejscach na ciele człowieka. Punkt pierwszy znajduje się na początku mostka. Uciska się go palcem środkowym kilka razy dziennie przez 2-3 minuty w kierunku krtani. Punkt drugi znajduje się na szerokość palca za płatkiem ucha, w małym zagłębieniu kostnym. Ten ważny punkt uspokojenia uciska się obustronnie kilka razy dziennie ruchem okrężnym w lewo, przez 2-3 minuty. Punkt trzeci leży nieopodal stawu kolanowego. Można go odnaleźć w wyraźnym w tym miejscu zagłębieniu, kładąc dłoń z lekko rozstawionymi palcami na kolano. Uciska się go obustronnie, spokojnie bez pośpiechu za pomocą środkowego palca w kierunku pięty przez 2-3 minuty. Punkt czwarty znajduje się na dwie szerokości palca przed stawem dłoni. Ataki kaszlu, bezsenność, uczucie niepokoju miną dzięki delikatnemu wibrowaniu tego wrażliwego na ucisk punktu w kierunku palców kilka razy dziennie przez 2-3 minuty. Jako pierwsze należy uciskać prawe przedramię, potem lewe. W celu całkowitego odzwyczajenia się od nałogu palenia papierosów, należy zalecane zabiegi stosować przez dłuższy czas przy jednoczesnym radykalnym przerwaniu palenia papierosów, aż do definitywnego zaniku chęci sięgnięcia po papierosa.
Hipnoza oraz akupunktura pomaga znacznie w działaniu odwykowym, lecz zabiegi te muszą być wykonywane przez wykwalifikowanych specjalistów w tej dziedzinie, toteż ich opisywanie w tej publikacji zostaje pominięte.
Niektórzy terapeuci propagują metodę odwykową polegającą na radykalnym rzuceniu palenia, co z reguły związane jest z wieloma przykrymi następstwami. Jeśli próba gwałtownego przerwania palenia powodować będzie dokuczliwe zaburzenia objawiające się osłabieniem wzroku, wzmożonym napięciem nerwowym, bezsennością, ogólnym złym samopoczuciem, należy rozpocząć od stopniowego zmniejszania liczby wypalanych papierosów, stosując zasadę:
– w pierwszym tygodniu kuracji palimy o jeden papieros mniej (np. zamiast 40 dziennie przez siedem dni palimy po 39 sztuk);
– w drugim tygodniu liczbę papierosów zmniejsza się o dwa (w ciągu dnia po 37 sztuk);
– w kolejnych tygodniach zmniejsza się liczbę wypalanych papierosów o dwa, analogicznie jak wyżej;
– po osiągnięciu polowy pierwotnej ilości, eliminujemy jeden papieros co dwa tygodnie;
– po dojściu do pułapu 4-5 sztuk dziennie, palimy po jednym papierosie po śniadaniu, po obiedzie, po ewentualnym podwieczorku i po kolacji;
– po zaniku dolegliwości, powstałych na wskutek zmniejszenia dziennych dawek nikotyny, należy spróbować całkowicie rzucić palenie.
W ostatnim czasie na rynku farmaceutycznym pojawiają się nowe preparaty, w tym wiele pochodzenia naturalnego, lub kombinacje z syntetykami, co skuteczniej pomaga i przyśpiesza wyjście z nałogu palenia tytoniu. A więc ratujmy, co jeszcze jest do uratowania. Nie popełniajmy tytoniowego samobójstwa!
Prof. dr med. Wiktor Stelmach
Postępy Fitoterapii 4/2009
Strona internetowa czasopisma Postępy Fitoterapii