Artykuły w Czytelni Medycznej o SARS-CoV-2/Covid-19

Zastanawiasz się, jak wydać pracę doktorską, habilitacyjną lub monografię? Chcesz dokonać zmian w stylistyce i interpunkcji tekstu naukowego? Nic prostszego! Zaufaj Wydawnictwu Borgis – wydawcy renomowanych książek i czasopism medycznych. Zapewniamy przede wszystkim profesjonalne wsparcie w przygotowaniu pracy, opracowanie dokumentacji oraz druk pracy doktorskiej, magisterskiej, habilitacyjnej. Dzięki nam nie będziesz musiał zajmować się projektowaniem okładki oraz typografią książki.

Poniżej zamieściliśmy fragment artykułu. Informacja nt. dostępu do pełnej treści artykułu tutaj
© Borgis - Anestezjologia Intensywna Terapia 3/2001, s. 137-139
Andrzej Kübler
Anestezjologia polska w XXI wieku – perspektywy rozwoju i zagrożenia*
Polish Anaesthesiology in the 21 st century: perspectives and perils
z Katedry i Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii; kierownik: prof. dr hab. A. Kübler – Akademii Medycznej we Wrocławiu
Zamieszczone poniżej rozważania dotyczące możliwości rozwoju oraz potencjalnych zagrożeń dla polskiej anestezjologii w nowym stuleciu stanowić mają materiał do dyskusji. Uważam, że szeroki dialog dotyczący przyszłości naszej specjalizacji jest niezwykle potrzebny, a czasopismo „Anestezjologia Intensywna Terapia” jest najlepszym forum do takiej wymiany poglądów. Przełom stulecia i tysiąclecia stanowi wystarczający powód do analiz i planów. W polskiej anestezjologii dochodzi do tego przełom pokoleniowy – generacja pionierów naszej specjalności przechodzi w stan spoczynku. Pozostawiają po sobie imponujące dziedzictwo – polską szkołę anestezjologii, która może się dalej rozwijać w swej pięknej tradycji lub ulec degradacji. Ale czas mija, zmienia się sytuacja organizacyjna i ekonomiczna opieki zdrowotnej w Polsce i niewątpliwie przed anestezjologią polską XXI wieku pojawia się natarczywe i wymagające rzetelnej odpowiedzi pytanie – Quo vadis?
Perspektywy rozwoju i zagrożenia anestezjologii w XXI wieku
W krajach o rozwiniętym systemie opieki zdrowotnej zachodzi obecnie w anestezjologii charakterystyczna zmiana orientacji postępowania z technicznej, czyli ukierunkowanej na czynność „dawania narkozy” na terapeutyczną – ukierunkowaną na okołooperacyjne leczenie pacjenta. Zamknięcie się w czynnościach czysto technicznych jest zgubne dla rozwoju specjalizacji i spowodowało kryzys anestezjologii w USA. Pod koniec lat 90-tych ogłoszono tam tzw. „program ratowania specjalizacji”, który w zasadzie miał przywrócić jej wszechstronny wymiar charakterystyczny dla anestezjologii europejskiej. Warto przytoczyć jeden z 6 punktów tego programu przedstawionego na kongresie ASA w 1998 r. w Orlando:
„... Przejęcie intensywnej terapii w USA przez internistów i pulmonologów jest zawstydzającym rezultatem uwarunkowań ekonomicznych z lat 70-tych i 80-tych. Czas odwrócić tę sytuację. Niemal w każdym cywilizowanym kraju, oprócz USA, anestezjolog jest najczęstszym specjalistą zajmującym się intensywną terapią”.
Ostatnie lata przyniosły już w USA znaczący postęp w poszerzeniu zadań anestezjologów realizowany pod hasłem – „medycyna okołooperacyjna”.
Jak zachować swą tożsamość w Europie przy wyzwaniach XXI wieku, można uczyć się od anestezjologów niemieckich, którzy niezmiennie podkreślają, że współczesna anestezjologia stoi dalej na „czterech nogach”: anestezji klinicznej, intensywnej terapii, ratownictwie i leczeniu bólu. Istota ich powodzenia polega na umożliwieniu rozwoju tym „nogom” w wymiarze interdyscyplinarnym, ale z zachowaniem ścisłego kontaktu z „głową”, czyli specjalizacją anestezjologiczną. Umożliwia to anestezjologom utrzymanie wysokiej satysfakcji z zawodu, zarówno pod względem profesjonalnym jak i finansowym.
Aktualne polskie zagrożenia
Obecne przemiany opieki zdrowotnej w Polsce stwarzają poważną groźbę regresu i wepchnięcia naszej specjalności w zaułek „techniczny”, gdzie anestezjologa interesować będzie wyłącznie wykonanie znieczulenia, a finansowo i decyzyjnie pozostanie uzależniony od operatora. W takich warunkach zarówno intensywna terapia jak i ratownictwo oraz leczenie bólu ulegną degradacji lub przejmą je inne specjalności. W konsekwencji także inne typowe obowiązki anestezjologiczne, jak ustalanie wskazań do znieczulenia czy bezpośrednia opieka pooperacyjna zostaną odsunięte od zakresu kompetencji anestezjologa. Zespoły anestezjologiczne mogą ulec destrukcji przez podporządkowanie anestezjologów poszczególnym działom zabiegowym i ich uzależnienie od operatorów. Rozwój szkoleniowy i naukowy będzie ograniczony i zależny od dobrej woli kierownika zespołu zabiegowego. W takich warunkach utrzymywanie samodzielnych akademickich ośrodków anestezjologii i intensywnej terapii przestanie być uzasadnione.
Kierunki działań korygujących
1. Jakość usług
Utrzymanie standardów bezpieczeństwa znieczulenia posiada podstawowe znaczenie dla stabilności działalności zawodowej. Pożądane jest opracowanie, rozpowszechnienie oraz wdrożenie wytycznych postępowania klinicznego, w tym także dotyczących działów specjalistycznych – anestezji pediatrycznej, kardiochirurgicznej, neurochirurgicznej, ambulatoryjnej, itd.
Konieczne jest podjęcie ogólnopolskich działań zmierzających w kierunku ujednolicenia w kraju gromadzenia, przechowywania i opracowywania informacji o znieczuleniach dla uzyskania przynajmniej następujących bieżących i wiarygodnych danych:
– liczby znieczuleń wykonywanych w kraju, ich trybów i metod
– liczby i rodzaju powikłań związanych ze znieczuleniem
– obsady personalnej i wyposażenia stanowisk anestezjologicznych
2. Edukacja
– prowadzenie kształcenia specjalizacyjnego zgodnie z wymaganiami Europejskiej Unii Specjalizacji Medycznych (UEMS) i stworzenie jak najszybciej warunków do przeprowadzenia w Polsce egzaminów specjalistycznych, akceptowanych przez Europejską Akademię Anestezjologii
– jak najszybsze wdrożenie obowiązkowego systemu szkolenia ustawicznego w oparciu o międzynarodowe wytyczne i wzory.
Intensywna terapia w XXI wieku – perspektywy rozwoju i zagrożenia
Intensywna terapia staje się interdyscyplinarną specjalizacją szczegółową dostępną dla specjalistów z różnych dyscyplin po odbyciu odpowiedniego szkolenia. W Europie najczęściej intensywną medycyną zajmują się nadal anestezjolodzy. Próby uczynienia z intensywnej terapii wyłączonej, osobnej specjalizacji (Hiszpania) nie powiodły się i UEMS nie uznaje jej jako specjalności podstawowej.
Zasadniczym i realnym polskim zagrożeniem jest degradacja oddziałów intensywnej terapii (OIT) do „pseudointensywnych”. Sprzyja temu ich sposób finansowania przez Kasy Chorych oparty na kapitacji (ustalona stawka za jednego pacjenta), powodujący, że w OIT nie opłaca się leczyć ciężko chorych. Opłaca się natomiast przetrzymywać przypadki lżejsze.
„Intensywna terapia” przytomnych i wydolnych pacjentów jest tania i może szpitalowi przynosić zysk, ale poziom usług ulega wtedy nieodwracalnemu upadkowi. Już teraz organizatorzy międzynarodowych prób klinicznych informują, że oddziały intensywnej terapii w Polsce, które mogą wykonać obserwacje kliniczne na średnim europejskim poziomie, można policzyć na palcach obu rąk.
Jeśli typowe dla intensywnej terapii metody postępowania i techniki, np. inwazyjne monitorowanie ciśnień w układzie krążenia, zostaną wyeliminowane w rezultacie oszczędności, to do prowadzenia takiego „pseudooddziału” nie będzie potrzeba wykształconego anestezjologa, może to robić każdy lekarz szpitalny.
Kierunki działań korygujących

Powyżej zamieściliśmy fragment artykułu, do którego możesz uzyskać pełny dostęp.

Płatny dostęp do wszystkich zasobów Czytelni Medycznej

Aby uzyskać płatny dostęp do pełnej treści powyższego artykułu oraz WSZYSTKICH około 7000 artykułów Czytelni, należy wprowadzić kod:

Kod (cena 35 zł za 30 dni dostępu) mogą Państwo uzyskać, przechodząc na tę stronę.
Wprowadzając kod, akceptują Państwo treść Regulaminu oraz potwierdzają zapoznanie się z nim.

Adres do korespondencji:
Katedra Anestezjologii AM
ul. Chałubińskiego 1a
50-368 Wrocław

Anestezjologia Intensywna Terapia 3/2001