Wydawnictwo Medyczne Borgis
Czytelnia Medyczna » Anestezjologia Intensywna Terapia » 1/2002 » Losy doktora Ryszarda Rodzińskiego (1890-1938) i jego rodziny
- reklama -
Usługi na jak najwyżym poziomie - serwis narciarski Warszawa
- reklama -
© Borgis - Anestezjologia Intensywna Terapia 1/2002, s. 37-40
Krzysztof Duda, Agnieszka Kubisz

Losy doktora Ryszarda Rodzińskiego (1890-1938) i jego rodziny

The history of Dr. Ryszard Rodziński and his family
z Katedry Anestezjologii i Intensywnej Terapii;
kierownik: doc. dr hab. J. Andres – CM UJ w Krakowie,
i z Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie, Oddział w Krakowie;
dyrektor: prof. dr hab. M. Reinfuss
Do uczniów Ludwika Rydygiera (1850-1920) i jego następcy Hilarego Schramma (1857-1941) – profesorów chirurgii Uniwersytetu Lwowskiego z przełomu wieków, należał Ryszard Rodziński (ryc. 1), który położył pionierskie zasługi w dziedzinie znieczuleń okołordzeniowych. Do tej pory jednak niewiele faktów z jego życia jest znanych w środowisku polskich anestezjologów. O próbach wykonania przez Ryszarda Rodzińskiego analgezji zewnątrzoponowej z dostępu lędźwiowego wspomina jedynie urolog, profesor Stefan Wesołowski w swej pracy doktorskiej z 1938 r. [1]. Podobnie większości anestezjologów mało znane są losy (młodszego jedynie o 4 lata od R. Rodzińskiego) hiszpańskiego odkrywcy analgezji zewnątrzoponowej, z dostępu lędźwiowego, Fidela Pagésa Miravé (1886-1923) [2]. W obu przypadkach zdecydowały o tym podobne powody: 1) obaj odkrywcy publikowali w językach ojczystych, a więc w czasopismach mało znanych i trudno dostępnych ogółowi chirurgów; 2) ich kariery zawodowe i naukowe były krótkie, gdyż obaj zmarli młodo: Fidel Pagés zginął w wypadku samochodowym w 37 roku życia, a Ryszard Rodziński zmarł z powodu przewlekłej choroby płuc i niewydolności krążenia w 48 roku życia.
Fot. 1. Dr Ryszard Rodziński (początek lat dwudziestych ubiegłego wieku)
Dzięki IV Kongresowi FISHA w Hamburgu w 1997 r. sylwetka Ryszarda Rodzińskiego nie jest już całkiem obca historykom anestezjologii [3]. Ponieważ w ostatnich miesiącach udało się odszukać fotografie i uzyskać więcej szczegółów z życia Ryszarda Rodzińskiego, przedstawiamy je polskim anestezjologom.
Rodzina, szkoły, studia
Ojcem Ryszarda był lekarz wojskowy Herman Józef Rittigstein (1862-1925), który po skończeniu studiów medycznych na Uniwersytecie Wiedeńskim wstąpił w 1887 r. do armii austro-węgierskiej. W czasie I wojny światowej zmienił nazwisko rodowe na Rodziński i po odzyskaniu niepodległości przez państwo polskie występował pod tym nazwiskiem, dosługując się w Wojsku Polskim stopnia generała brygady [4].
Jako lekarz wojskowy Herman Rittigstein-Rodziński przenoszony był do jednostek w Dalmacji, Czechach, Austrii i na Węgrzech. Miał dwóch synów, którzy urodzili się w Spalato (Split) w Dalmacji, Ryszard w 1890 a Artur w 1892 r. (ryc. 2). Matką ich była Jadwiga z Wiszniewskich (1870-1950), pogodna, tolerancyjna i małomówna kobieta, o ujmującym sposobie bycia, zdominowana przez starszego o 8 lat, obowiązkowego i wymagającego męża. Do szkół obaj chłopcy uczęszczali we Lwowie, dokąd ojciec został przeniesiony służbowo w 1897 r. Mieli zupełnie różne temperamenty i charaktery. Starszy Ryszard („Riki”) spokojny i refleksyjny z natury, nie sprawiał kłopotów wychowawczych. Po zdaniu matury (1908) studiował medycynę na Uniwersytecie Lwowskim, gdzie tuż przed I wojną uzyskał tytuł doktora wszech nauk lekarskich. Młodszy Artur („Turki”), wybitnie utalentowany (absolutny słuch i pamięć muzyczna), był bardziej żywiołowy. W chwili wybuchu I wojny światowej 22-letni Artur mieszkał z matką w Wiedniu, gdzie studiował prawo (zgodnie z życzeniem ojca), a chcąc zostać pianistą uczęszczał równocześnie do Akademii Muzycznej [5].
Fot. 2. Dr Herman Rodziński (późniejszy generał) i jego żona Jadwiga z synami w 1894 roku (Artur obok matki, Ryszard obok ojca)
W tym czasie Ryszard Rodziński, młody adept sztuki lekarskiej (ryc. 3), zetknął się bardzo blisko z groźnym obliczem chirurgii, gdy Artur po operacji wyrostka robaczkowego, powikłanej zapaleniem otrzewnej był leczony przez kilka tygodni w klinice wiedeńskiej. Wiadomo również, że Artur, przerwawszy naukę z powodu przewlekłej choroby, wrócił do Lwowa. Tu w 1918 r. ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Lwowskim [6].
Fot. 3. Młody asystent kliniki lwowskiej Ryszard Rodziński (drugi od lewej) prowadzący znieczulenie metodą otwartą
I wojna światowa, nauczyciele chirurgii, koledzy chirurdzy
Z powodu wspomnianych obciążeń zdrowotnych Ryszard Rodziński mógł być zwolniony od szkolenia wojskowego (po czwartym roku studiów i po ich zakończeniu). Po wybuchu wojny większość lekarzy kliniki lwowskiej znalazła się na froncie. W tym okresie asystentami profesora Ludwika Rydygiera zostali dwaj lekarze odsunięci od służby wojskowej: Ryszard Rodziński (choroba płuc i serca) i Franciszek Chomicki (choroba stawu skokowego) [7]. Ojciec, Herman Rodziński, służył w tym czasie w sztabie sanitarnym, zostając w 1918 r. szefem sanitarnym Generalnego Okręgu Wojskowego WP we Lwowie [4]. Warto nadmienić, że w kwietniu 1917 r. (w związku z inspekcją obozów jenieckich w Austro-Węgrzech) przybył do Wiednia chirurg wojskowy Fidel Pagés, jako ekspert medyczny z neutralnej Hiszpanii [2].
Kiedy granice świeżo odrodzonej Polski zostały zagrożone od wschodu, wśród obrońców Lwowa znaleźli się także lwowscy chirurdzy. Za udział w obronie Lwowa (1918-1919) kapitan-lekarz Ryszard Rodziński otrzymał od dowódcy obrony Lwowa, generała Tadeusza Rozwadowskiego, honorową odznakę „Orlęta”.
Po śmierci Ludwika Rydygiera (1920) lwowską klinikę chirurgiczną objął 63-letni profesor Hilary Schramm (1857-1941), uczeń Krakowa (prof. A. Bryk 1880/81, prof. J. Mikulicz 1882-1885) i Wiednia (prof. T. Billroth 1881-1882). Prowadząc przez następne 12 lat chirurgię lwowską stworzył w klinice wyjątkową atmosferę, zachęcając do rozwoju naukowego, wyjazdów zagranicznych, publikowania prac i wygłaszania referatów na zjazdach chirurgów. Oprócz dwóch asystentów z czasów profesora Rydygiera tj. Rodzińskiego i Chomickiego w klinice lwowskiej znaleźli się utalentowani chirurdzy, szybko wstępujący na uniwersyteckie szczeble kariery naukowej m.in. [7,8,9]: od 1920: Stanisław Laskownicki (habilitowany w 1928 r.); od 1921: Henryk Hilarowicz (habilitowany w 1926 r.), Adam Gruca (habilitowany w 1923 r.); od 1923: Władysław Dobrzaniecki (habilitowany w 1931 r) (ryc. 4).
Fot. 4. Zdjęcie z początku lat dwudziestych przed kliniką lwowską: w I rzędzie po prawej siedzi Ryszard Rodziński, z tyłu w mundurze wojskowym stoi Henryk Hilarowicz, pierwszy od strony lewej siedzi Władysław Dobrzaniecki. (H. Hilarowicz i W. Dobrzaniecki zginęli 4. lipca 1941 roku na Wzgórzach Wuleckich, zamordowani przez gestapo w grupie profesorów lwowskich)
Praca naukowa i najważniejsze publikacje
Zainteresowania naukowe prof. Schramma były wszechstronne i nie ograniczały się ściśle do chirurgii. Już rozprawa habilitacyjna z 1885 r. dotyczyła przydatności wlewów roztworów soli kuchennej przy ostrej utracie krwi a referat główny Zjazdu Chirurgów Polskich z 1894 r. dotyczył znieczulenia ogólnego eterem i chloroformem [8,9]. Ale, jak wspomina Stanisław Laskownicki, profesor Schramm „... był entuzjastą znieczulenia miejscowego, gdyż zwłaszcza znieczulenie tzw. przewodowe przerywało łuk odruchowy i nie powodowało wstrząsów pooperacyjnych...” oraz „... obowiązkiem asystenta było wykonanie znieczulenia miejscowego w czasie, kiedy profesor zaczynał się myć do operacji...” [7].
W tym czasie mogły więc powstawać „anestezjologiczne” prace asystentów profesora Schramma, dotyczące głównie znieczuleń miejscowych [10,11,12,13]. Ryszard Rodziński, poszukując bezpiecznego znieczulenia miejscowego do operacji w obrębie jamy brzusznej, zainteresował się kombinacją obu znieczuleń okołordzeniowych, tj. znanego od 1899 r. znieczulenia podpajęczynówkowego (nazywanego lędźwiowym) oraz znanego od 1901 r. znieczulenia zewnątrzoponowego z dostępu krzyżowego (nazywanego krzyżowym). Na początku lat dwudziestych opublikował kilka prac o wynalezionej przez siebie i stosowanej od października 1921 r. metodzie znieczulenia „dolnych obszarów ciała” [14,15,16]. Jedna z prac w języku niemieckim znalazła się w Zentralblatt für Chirurgie, głównym czasopiśmie chirurgów niemieckiego obszaru językowego [16]. Należy podkreślić, że istotę znieczuleń okołordzeniowych Ryszard Rodziński zgłębiał nie tylko w klinice, ale także doświadczalnie [10,13,14,17].
Referaty o znieczuleniu okołordzeniowym, wygłaszane przez Rodzińskiego na pierwszym w odrodzonej Polsce 18. Zjeździe Chirurgów Polskich w Warszawie (3-5.10.1921) [10] oraz na 19. Zjeździe Chirurgów Polskich również w Warszawie (29.6.-1.7.1922) [14] wskazują, że był on blisko idei metamerycznego znieczulenia zewnątrzoponowego z dostępu lędźwiowego, które w listopadzie 1920 r. odkrył Fidel Pagés, chirurg wojskowy z Madrytu [2].
Skrupulatnie badane i jak na ówczesną znajomość patofizjologii tych znieczuleń, bezpiecznie stosowane metody szybko zdobyły nowych zwolenników. Znieczulenie nazwane przez Rodzińskiego „krzyżowo-lędźwiowym” znalazło zastosowanie nie tylko w chirurgii [11,14,18], ale również w ginekologii i położnictwie [19] oraz w urologii [12,20]. W czasie swego pobytu stypendialnego we Francji Stanisław Laskownicki najlepiej przekonał się, jak dobrym znieczuleniem dysponuje ośrodek lwowski. Uderzyło go ubóstwo znieczuleń przewodowych we Francji, ojczyźnie znieczulenia krzyżowego [7,20].
W latach 1921-1925 brat Ryszarda Artur mieszkał w Warszawie, gdzie dyrygował w Operze, Teatrze Wielkim lub w Filharmonii. Po wizycie dyrygenta Leopolda Stokowskiego, Artur (jako jego asystent) wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozwinęła się jego kariera dyrygenta i twórcy wielkich orkiestr symfonicznych. W 1933 r. został obywatelem amerykańskim.
Pod koniec 1925 r. zmarł i został pochowany we Lwowie generał Herman Rodziński. W 1926 r. profesor Schramm obchodził 45-lecie pracy naukowej oraz 40-lecie nieprzerwanej pracy chirurgicznej we Lwowie. Redakcja Polskiego Przeglądu Chirurgicznego poświęciła mu styczniowy numer. W tym też roku Ryszard Rodziński objął samodzielne stanowisko ordynatora chirurgicznego oddziału dziecięcego w szpitaliku św. Zofii. To właśnie tutaj w 1886 r. zaczynał pracę we Lwowie i spędził 34 lata profesor Schramm, a po nim kilka lat profesor T. Orłowski. Objęcie stanowiska, na którym zwykłe pracowali przyszli prymariusze szpitala powszechnego i kierownicy lwowskiej kliniki chirurgicznej, przez R. Rodzińskiego po 12 latach praktyki chirurgicznej, może wskazywać na jego wszechstronność i dojrzałość zawodową. Z drugiej strony nie najlepsze zdrowie Rodzińskiego jakby odsuwało go od kariery uniwersyteckiej. Jak pisze S. Laskownicki „... Rodziński, młodzieniec o wspaniałej budowie ciała miał jednak wadę serca i cierpiał na gruźlicę...” [7]. Dramatycznie potoczyły się losy drugiego asystenta z czasów Rydygiera, Franciszka Chomickiego, chorującego na gruźlicę stawu skokowego. Ten świetny operator, podziwiany m.in. przez profesora Schramma, zmarł w 1926 r. Gruźlica była zmorą tego okresu, leczoną jedynie dietetycznie i klimatycznie. O leczeniu Ryszarda Rodzińskiego nic pewnego nie można powiedzieć – prawdopodobnie leczył się sam, m.in. prowadząc zdrowy tryb życia. Sądząc z trofeów zachowanych we Lwowie przez matkę, brał udział w wyprawach myśliwskich [5].
Dalsze losy Rodzińskich, II wojna światowa
W 1932 r., kiedy 77-letni profesor Schramm przeszedł w stan spoczynku, lwowską katedrę chirurgii objął uczeń Rydygiera, profesor Tadeusz Orłowski (1881-1941). Zwolniło się stanowisko ordynatora największego lwowskiego oddziału chirurgicznego (200 łóżek) w Krajowym Szpitalu Powszechnym. W 1934 r. objął je Ryszard Rodziński, mianowany przez wojewodę lwowskiego Władysława Belinę-Prażmowskiego.
W maju tego roku w Filharmonii Warszawskiej dyrygował brat Artur, jedyny raz po opuszczeniu Polski. W czasie tego pobytu w Polsce Artur Rodziński poddał się w Krakowie operacji przepukliny brzusznej (przeszkadzającej w czasie dyrygowania), powstałej prawdopodobnie po powikłanym leczeniu operacyjnym zapalenia wyrostka robaczkowego w okresie studiów wiedeńskich. W czasie choroby opiekowała się nim Halina Lilpopówna z Warszawy, z którą ożenił się w 1934 r.
Choroba płuc i niewydolność krążenia u Ryszarda postępowały coraz bardziej. Bracia widzieli się po raz ostatni w Polsce w Zakopanem, gdzie Artur przebywał jako rekonwalescent po wspomnianej wyżej operacji.
W styczniu 1938 r. Ryszard, wobec pogarszania się stanu zdrowia, wyjechał (wraz z opiekującą się nim matką) na leczenie do Wiednia. Tu odwiedził go koncertujący we Włoszech Artur. Ryszard doradził bratu-dyrygentowi, aby dolegliwości stawu barkowego leczył u profesora Puttiego, znakomitego ortopedy włoskiego, u którego w 1925 r. na stypendium był Adam Gruca, kolega Ryszarda z kliniki profesora Schramma. Zachowały się listy pisane ze Lwowa do kliniki wiedeńskiej, ukazujące serdeczną troskę personelu Szpitala Powszechnego o swego chorego prymariusza. Ryszard Rodziński zmarł w Wiedniu 12 marca 1938 roku w wieku 48 lat. Artur dowiedział się o tym równocześnie z wiadomością o „Anschlussie” Austrii do Niemiec. Na znak protestu, wraz z Arturem Toscaninim, odwołał swe występy na corocznym festiwalu w Salzburgu.
W jednej z lwowskich gazet napisano o „przedwczesnej śmierci jednego z najlepszych chirurgów polskich, człowieka niezwykłej dobroci o kryształowym charakterze”, która „wywołała we Lwowie niesłychany żal w szerokich sferach społeczeństwa”. Pogrzeb zgromadził tłumy ludzi, którzy odprowadzali w sobotnie popołudnie „kochanego pana prymariusza” z krypty kościoła OO. Bernardynów na Cmentarz Łyczakowski, gdzie spoczywają również m.in. nauczyciele Ryszarda, profesorowie Ludwik Rydygier i Hilary Schramm oraz dowódca z czasów obrony Lwowa, generał Tadeusz Rozwadowski.
W czasie II wojny światowej większość chirurgów lwowskich nadal pracowała na terenie Lwowa. W nocy z 3 na 4 lipca 1941 r. Gestapo skrytobójczo zamordowała na Wzgórzach Wuleckich (wraz z innymi profesorami lwowskimi) ostatniego przedwojennego kierownika kliniki chirurgicznej profesora Tadeusza Orłowskiego (1881-1941), profesora Henryka Hilarowicza (1890-1941) (rówieśnika Ryszarda) oraz następcę profesora Orłowskiego na katedrze chirurgii, profesora Władysława Dobrzanieckiego (1897-1941), młodszego kolegę Ryszarda.
Wybuch II wojny światowej zastał generałową Rodzińską, matkę Ryszarda i Artura, we Lwowie. Arturowi udało się sprowadzić do Stanów Zjednoczonych trzy siostry swej żony Haliny, natomiast przez całą wojnę nic nie wiedział o losach matki. Dopiero przez pilota samolotu, który w zimie 1945 r. wylądował we Lwowie, otrzymał wiadomość, że matka przetrwała wojnę i żyje w tym mieście w bardzo ciężkich warunkach. Artur Rodziński, sławny dyrygent amerykański i inicjator koncertu w Nowym Jorku z okazji I sesji ONZ, interweniuje u ambasadora ZSRR A. Gromyki, z którym spotyka się po koncercie. Po kilku miesiącach przez Polskę i Szwecję 75-letnia Jadwiga Rodzińska dociera do syna w Stanach Zjednoczonych [5].
W styczniu 1945 r. Arturowi i Halinie Rodzińskim urodził się syn Ryszard, noszący imię przedwcześnie zmarłego stryja. Jeszcze przez 5 lat cieszy się nim (m.in. ucząc języka polskiego) babcia, generałowa Rodzińska, która umiera w 1950 roku.
Sukcesy artystyczne Artura Rodzińskiego stawiają go obok Lepolda Stokowskiego i Artura Toscaniniego na czele dyrygentów amerykańskich. Jest on obecny w każdej encyklopedii. W latach 1952-1958 koncertował i mieszkał we Włoszech. Atakowany przez dolegliwości wieńcowe wrócił do Stanów, gdzie zmarł w 1958 r., po jednym z koncertów w Bostonie. Został pochowany obok matki na cmentarzu w Lake Placid [5]. Żona Halina Rodzińska po śmierci męża jeszcze zwiększyła swą aktywność charytatywną m.in. starając się o stypendia dla młodych artystów przyjeżdżających do Stanów. Mieszkając przy East End Avenue w Nowym Jorku prowadziła ze swą siostrą Felicją „otwarty dom” dla przybywających do USA Polaków. Stała na czele Komitetu Pomocy Niewidomym w Polsce, wspierającym Laski. Zmarła w 1993 r. i jest pochowana w rodzinnym grobowcu w Lake Placid, gdzie Rodzińscy mieli letnią posiadłość.
Podziękowania
Autorzy dziękują Rektorowi Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie prof. Stanisławowi Rodzińskiemu za pomoc w poszukiwaniu rodziny Ryszarda Rodzińskiego oraz panu mgr Janowi Nowakowi za udostępnienie materiałów ze Zbiorów Biblioteki Książąt Czartoryskich w Krakowie.
Szczególną wdzięczność wyrażamy panu Ryszardowi Rodzińskiemu („Rikiemu II”), dyrektorowi Konkursów Fortepianowych im. H.L. Cliburna z Fort Worth w Teksasie, który udostępnił nam dokumentację i fotografie rodzinne.
Piśmiennictwo
1. Wesołowski S.: Znieczulenie nadoponowe w urologii (De anaesthesia peridurali s. epidurali in urologia). Praca doktorska, Warszawa 1938.
2. De Lange J.J., Cuesta M.A., Cuesta de Pedro A.: Fidel Pagés Miravé (1886-1923), the pioneer of lumbar epidural anaesthesia. Anaesthesia 1994, 49, 429-431.
3. Duda K., Kubisz A., Ziętkiewicz M.: Ryszard Rodziński – a pioneer of combined spinal-epidural analgesia (CSE). Proceedings of the Fourth International Symposium on the History of Anaesthesia "FISHA”, Hamburg, April 1997.
4. Szarejko P.: Słownik lekarzy polskich XIX wieku, t.I. Towarzystwo Lekarskie Warszawskie, Warszawa 1991, I, 466.
5. Rodzińska H.: Nasze wspólne życie. Czytelnik, Warszawa 1980.
6. Rodziński A.: Polski Słownik Biograficzny 1988, 31, 374-377.
7. Laskownicki S.: Szabla, bagnet, lancet. Ossolineum, Wrocław 1970.
8. Szarejko P.: Słownik lekarzy polskich XIX wieku, t.II. Wydawnictwo Naukowe Semper, Warszawa 1994, II, 270-274.
9. Schramm Hilary Paulin. Polski Słownik Biograficzny, 1997, 35,624-626.
10. Rodziński R.: O znieczulaniu miejscowem. Polski Przegląd Chirurgiczny 1922, 1 , 107-118.
11. Hilarowicz H.: Uwagi praktyczne w sprawie techniki niektórych ważniejszych sposobów znieczulania miejscowego. Polska Gazeta Lekarska 1923, 2 , 526-528.
12. Laskownicki S.: Znieczulenie miejscowe w urologii. Polska Gazeta Lekarska 1924, 3, 736-739.
13. Rodziński R.: O znieczuleniu jamy brzusznej sposobem Kappis-Roussiela. Polska Gazeta Lekarska 1924, 3, 511-514.
14. Rodziński R.: O kombinowanem znieczuleniu lędźwiowo-krzyżowem. Polski Przegląd Chirurgiczny 1923, 2, 39-47.
15. Rodziński R.: O nowym sposobie znieczulania dolnych obszarów ciała. Polska Gazeta Lekarska 1923, 2, 296-299.
16. Rodzinski R.: Über eine neue Betäubungsmethode der unteren Körpergebiete: Sakrolumbalanästhesie. Zentralblatt für Chirurgie 1923, 50, 1249-1251.
17. Rodziński R., Tychowski W.: Badania doświadczalne nad znieczuleniem krzyżowem. Polska Gazeta Lekarska 1923, 2, 51-55.
18. Hilarowicz H., Sowiakowski J.: Znieczulenie miejscowe za pomocą perkainy. Polski Przegląd Chirurgiczny 1932, 11, 257-270.
19. Seidler M.: O znieczuleniu przy operacjach ginekologicznych. Polska Gazeta Lekarska 1924, 3, 94-98.
20. Laskownicki S.: Anesthésie épidurale et anesthésie sacro-lombaire en urologie. Journal d´Urologie 1926, 22, 390-394.
Adres do korespondencji:
Klinika Chirurgii Onkologicznej Instytutu Onkologii
ul. Garncarska 11
31-115 Kraków

Anestezjologia Intensywna Terapia 1/2002

- reklama -